Piekło w areszcie we Wroclawiu. Dorota mówi, jak się nad nią znęcały.

W celi Dorota jest nikim. Musi mieć zgodę Sary, by się odezwać albo skorzystać z toalety. Gdy sika w spodnie, jej "koleżanki" pękają ze śmiechu. Słyszy, że jest "smrodem" i "brudasem". Krzyczy za każdym razem, gdy dostaje łomot.
z- 4
- #
- #
- #
- #



















