Ostatnio zacząłem infiltrować a-----e firmy produjące perfumy. Coś na wzór infiltracji disneyowskiego dyrektora. Odbywałem spotkania o charakterze romantycznym. Rozmawialiśmy, a ja się dopytywałem o zarządzanie. Później kończyło się w wiadomym miejscu. Moja skuteczność wynosiła 100%. Każdego a---a przekabaciłem i ze wszystkiego się wysprzęglał. Okazało się, że oni płacą influencerom za reklamowanie ich szajsu. Nawet w Polsce opłacali. Tak, ten zapach, że jak się nim popsikasz to koleżanka będzie miała mokro...to było opłacone.

SlepyBazant










@Solsith: odpady to są w przetworach, a nie mrożonkach. D----a cicho jak się nie znasz