Materie Premiere Neroli Oranger. Tytułowa nuta neroli pojawia się od samego początku, nadając kompozycji nieco zielonego tła i mydlanego charakteru. Jest również lekka bergamotka oraz słodki kwiat pomarańczy. Oprócz tego mamy pudrowy akord, a z czasem uwydatnia się gładkie, otulające piżmo. Całościowo tworzy to bardzo czysty i świeży zapach. Nie jest on co prawda wyjątkowo złożony, ale ładnie ułożony i zbalansowany. Dalej utrzymuje już liniowy charakter,
Zoologist Bee. W otwarciu czuć intensywną, lecz mocno przybrudzoną zwierzęcym akordem słodycz. Mamy wosk pszczeli oraz gęstą, wręcz żywiczną nutę miodu. Obecny jest również imbir, pomarańczy za to chyba nie wyczuwam, ale może uzupełnia w tle kompozycję. Początek jest trudniejszy w odbiorze niż się spodziewałem, jednak po paru minutach zwierzęcy akord w pewnym stopniu się uspokaja. Wychodzą kwieciste nuty o żółtym i pylistym charakterze, co świetnie
już po zimie wiec zapraszam do zabawy: wrzucajcie swoje flakony których używacie tylko w zimna jesien i zimę i które wam najwierniej służyły przez tegoroczny sezon
@michalkichal123: Franck Boclet Tobacco, V&R Spicebomb Infrared EDT, Montale Honey Aoud. Z odlewek dużo korzystałem też z L'Occitane en Provence Eau des Baux
Lattafa Niche Emarati Al Dana. Jeden z licznych klonów, czy też inspiracji Hacivata, tylko tutaj z mocną paczulą zamiast mchu. Otwarcia wyraźnie różnią się pod względem intensywności nut. W przypadku Lattafy, zapach jest słodszy, z bardziej podkreślonym owocowym akordem i bez świeżego, zielonego tła, które wyłapuję w pozycji Nishane. Jest ananas i oczywiście cytrusy, bergamotka oraz trochę kwaśnej limonki. Od początku odbieram również wspomnianą już paczulę.
#perfumy co na skurce? Ja dzisiaj zarzuciłem Bentley for men Absolute, nie ma jeszcze 10 a już 3 kobitki powiedziały, że zajebiście męsko pachnę. Także polecam tego nieoczywistego zawodnika.
@Frufruf: to trzeba wejsc w glab siebie i sie zastanowic co cie najbardziej ucieszy
ja przy zapachu na urodziny bym sie nie kierowal uniwersalnoscia ani noszalnoscia, kup sobie cos, co bedziesz czul ze jest od ciebie dla ciebie i sie ciesz nawet jak wlozysz raz na rok
Kolejna pozycja od Tkliwych Nihilistów, tym razem D’OR. W otwarciu czuć słodycz, wymieszaną ze świeżym zielonym akordem. Jest wyraźny, gęsty miód, wraz z nutą siana oraz ziołowym i trochę miętowym tłem. Odbieram też pylisty kwiatowy akord, możliwe że jest to nawłoć wraz z budleją, aczkolwiek nie jestem pewien jak pachną te rośliny. Po pewnym czasie słodycz maleje, choć nadal da się wyłapać miód gryczany. Wychodzi zamiast
Carolina Herrera Gold Myrrh Absolute. W otwarciu czuć mocną alkoholową nutę, słodycz oraz pudrowe kakao, co kojarzy mi się mocno z czekoladką z likierem. Jest również trochę czarnego pieprzu, choć szybko zanikającego, a także nuta lukrecji. Dalej wychodzi wanilia wraz z tytułową mirrą, nadając zapachowi otulającą, ciepłą bazę. Całość jest lekko przydymiona i balsamiczna, choć dla mnie główną rolę gra jednak słodki i ciepły korzenny akord.
#perfumy Mirasy, jaką poradzicie budżetową alternatywę dla eau de ogór (Santal 33)? Z tego co widzę najczęściej mówi się o: -Zara Energetically New York (+ wersja elixir); -El Ganso Bravo Monsieur; -Cremo Palo Santo;
Materie Premiere Neroli Oranger. Tytułowa nuta neroli pojawia się od samego początku, nadając kompozycji nieco zielonego tła i mydlanego charakteru. Jest również lekka bergamotka oraz słodki kwiat pomarańczy. Oprócz tego mamy pudrowy akord, a z czasem uwydatnia się gładkie, otulające piżmo. Całościowo tworzy to bardzo czysty i świeży zapach. Nie jest on co prawda wyjątkowo złożony, ale ładnie ułożony i zbalansowany. Dalej utrzymuje już liniowy charakter,
źródło: NeroliOranger
Pobierz