#perfumy #frufrecki
Figowiec od Jovoya, L’Arbre de la Connaissance. W otwarciu są cytrusy, którym towarzyszy zielony akord. Wybrzmiewają one nieco cierpko i mam wrażenie, że gryzą się z resztą kompozycji. Dalej pojawia się figa, która objawia się głównie zielono i drzewnie. Z czasem trochę się wysładza i dołącza do niej nawet subtelny kokosowy akcent, ale stanowi to raczej tło zapachu. W bazie jest za to nieco sandałowca i
Figowiec od Jovoya, L’Arbre de la Connaissance. W otwarciu są cytrusy, którym towarzyszy zielony akord. Wybrzmiewają one nieco cierpko i mam wrażenie, że gryzą się z resztą kompozycji. Dalej pojawia się figa, która objawia się głównie zielono i drzewnie. Z czasem trochę się wysładza i dołącza do niej nawet subtelny kokosowy akcent, ale stanowi to raczej tło zapachu. W bazie jest za to nieco sandałowca i











Costume National Homme. W otwarciu na pierwszy plan wychodzą słodkie przyprawy i ciepły korzenny akord. Jest kardamon wraz z goździkami i cynamonem. W tle kręcą się również delikatne cytrusy, choć dość szybko zanikają. Nuty zapodane są w bardzo gładki i kremowy sposób. Przyjemnie się ze sobą układają, tworząc spokojną kompozycję. Dalej wychodzi przydymione labdanum, a także drzewna baza w postaci sandałowca. Tymianku raczej nie wyłapuję, ale
źródło: pl-p_c_7047
Pobierz