#perfumy #frufrecki
Fugazzi Mood Swings. W otwarciu czuć owocową słodycz jagód, w połączeniu z nutą szafranu i obecnym od samego początku syntetycznym oudem. Zapach wybrzmiewa plastikowo i sztucznie, będąc jednocześnie dosyć ciężkim. W tle przewija się lekki pieprz, a dalej wychodzi wanilia wraz z kwiatowym akcentem w postaci irysa oraz trochę więcej pudrowości. Przez cały czas dominuje jednak owocowy akord, któremu towarzyszą na koniec drzewne nuty bazy, piżmo
Fugazzi Mood Swings. W otwarciu czuć owocową słodycz jagód, w połączeniu z nutą szafranu i obecnym od samego początku syntetycznym oudem. Zapach wybrzmiewa plastikowo i sztucznie, będąc jednocześnie dosyć ciężkim. W tle przewija się lekki pieprz, a dalej wychodzi wanilia wraz z kwiatowym akcentem w postaci irysa oraz trochę więcej pudrowości. Przez cały czas dominuje jednak owocowy akord, któremu towarzyszą na koniec drzewne nuty bazy, piżmo





















Olivier Durbano Turquoise. W otwarciu wyraźnie daje o sobie znać terpentyna, do której po paru sekundach dołącza słony, morski akord i wodorosty. Jest również sporo aromatyczno ziołowych nut i nieco przypraw. Czuć elemi, jałowca i kolendrę, a w tle także trochę kadzidła. Całość jest całkiem świeża i oryginalna, myślę że nie wąchałem wcześniej czegoś podobnego. Dalej wychodzi trzcina wraz z kocanką, a także drzewny akord. Miodu
źródło: pl-p_c_6297
PobierzEdit. No i jeszcze ofc parametry