Pojechaliśmy z żoną pod namiot w #gory. Przed wyjazdem, zostawiając #dzieci na noc u dziadków dostaliśmy od starszej córki (lvl 9) małe zawiniątko w własnoręcznie skleconej z papieru kopercie, wraz ze słowami: "To dla Was, ale otwórzcie dopiero, jak będziecie siedzieć przy ognisku". Tak też zrobiliśmy ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚ #czujedobrzeczlowiek
Sprzedałem samochód. W samochodzie został AirTag. Kupujący był spoko – odesłał mi go... Pocztą Polską. I tu opowiem Wam moja przygode:
AirTag trafia do urzedu (jak się później dowiedziałem – wysłany priorytetem). Widzę lokalizację – leży ponad tydzień na poczcie. Listonosz nie przychodzi. No to wsiadam w samochód i jadę odebrać.
Oczywiście – jedno okienko otwarte, 15 osób w kolejce, czyli klasyka PP. Czekam swoje, podchodzę, mówię że chciałbym odebrać przesyłkę, bo leży już
Wczoraj córa 7lvl chciała siedzieć w domu. Wyciągnąłem ją siłą na spacer, razem z 0,5 rocznym latoroslem. Bez żony, bo zabrała się za porządki. Zabrałem ją najpierw do lasu, gdzie widziała sarny i mnóstwo ślimaków. Później na łąkę, gdzie ogladala sobie krowy. Na koniec na stację i pojechaliśmy sobie pociągiem. Połaziliśmy po mieście i po 1h pociągiem powrotnym wróciliśmy. Całość trwała 3,5h. Córa stwierdziła że to był cudownie spędzony czas. Nie sądziła,
Białym samochodem jechał prawdopodobnie napruty (z zakazem prowadzenia pojazdów). Czerwonym, po chodniku. Jechał 4 latek. Czterolatek poleciał LPR do szpitala w stanie ciężkim, jego rodzice też ucierpieli. Ten z białego pojechał na krew, bo odmówił badania alkomatem.
Niezwykłą tradycją w amerykańskiej agencji kosmicznej jest budzenie astronautów za pomocą specjalnie dobranych piosenek. Nadawane drogą radiową utwory mogą być skierowane dla całej załogi, wybrane pod konkretnego astronautę lub dotyczyć obecnych wydarzeń.
Tradycja tak zwanych “wake-up calls” zaczęła się kształtować w trakcie programu Gemini, gdy misje zaczęły robić się coraz dłuższe. Wtedy muzyka była nadawana w formie dłuższych audycji, by umilić załodze czas spędzany w kosmosie. Z czasem przekształciło się to w
Czy w Polsce istnieje jakieś LOBBY DUBBINGOWE? To nie jest żart bo z roku na rok widzę coraz więcej filmów zdubbingowanych a których to dosłownie NIE DA SIĘ OGLĄDAĆ. Kto to w ogóle wymyśla? Kto jest decydentem tej farsy?
Jeszcze rozumiem jakieś filmy animowane, niegdyś Shrek = super dubbing Ale ostatnimi czasy dosłownie wszystko się dubbinguje, Predator? Wolverine? Deadpool? No
Pieniążki. Zauważyli, że jak film jest zdubbingowany to chodzi na niego więcej gawiedzi do kina. Po prostu polacy w większości to analfabeci, którzy czytać nie potrafią. Dla większości jak nie ma lektora/dubbingu to film jest obecnie nieoglądalny. Skupić się nie mogą jak muszą czytać. A co do jakości dubbingu to odnoszę wrażenie, że jest jednak lepiej niż z 10 lat wstecz. Teraz jak się ogląda film teoretycznie pod dorosłego a przynajmniej nie
źródło: IMG_1619
Pobierz