Aktualnie jestem w szpitalu. Dostałem skierowanie od lekarza. Od 4 lat trzymałem się mocno a teraz mnie rozłożyło. Trzymajcie za mnie kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Trochę się boje
Jeszcze taka ciekawostka, że te na wysokich nogach, kosarze, zabijają i zjadają te obrzydliwe tłuste kątniki domowe. Jak ktoś więc nie lubi kątnikow (a większość to ich się boi), to kosarze lepiej zostawić w spokoju.
@nie_umiem_inwestowac: blisko ale to nie kosarz. Kosarz to nawet nie jest pająk. Miałeś na myśli pająka na cienkich nogach, który nazywa się nasosznik trzęś. I tak, ten nasosznik potrafi o-----ć kątnika
Mirki trzymajcie kciuki aby wszystko się dobrze skończyło. Jadę na porodówkę, rano mają ciąć moją żonę. Cesarka na 9 dni przed planowanym porodem. Na kontrolnych badaniach wyszło że wód płodowych mało więc do szpitala, na kolejnych że wody w normie ale dziecko zbyt małe. Przyśpieszyli termin. Jeszcze raz trzymajcie kciuki. #porod #rodzicielstwo #szpital no i chyba przyszłe #ojcostwo
Cześć, nazywam się Andrzej Dragan, jestem fizykiem teoretykiem. Lewą ręką zajmuję się też fotografią i filmem, a w poprzednim tysiącleciu aktywnie działałem na amigowej demoscenie. 24. czerwca o 18:00 odbędzie się AMA z moim udziałem, na które Was serdecznie zapraszam. Od jakiegoś czasu robię co mogę, żeby ograniczać swoją obecność w publicznym obiegu, ale dla użytkowników Wykopu chętnie się z tego wyłamię, więc gdybyście mieli ochotę podyskutować, będę do Waszej dysproporcji
Siemanko. #chwalesie regałem na książki lub jak kto woli biblioteczką - prawie 3m dębowego mebla na przechowywanie książek. Całość klejona, żadnych oczywiście wkrętów, gwoździ etc. Wnosiliśmy to na 1p w pięciu a i tak sufit trochę ucierpiał :D luzu do sufitu jest dosłownie kilka mm, więc najtrudniejsze we wnoszeniu było ustawienie regału poziomo w celu dosunięcia do ściany.
Cześć! Nazywam się Tomek Miller i jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Jeśli nurtują Was kwestie dotyczące zakrzywionej czasoprzestrzeni, kwantowych dziwności albo matematycznych abstrakcji (słowem: typowe tematy dyskusji na imprezie w kuchni albo na klatce schodowej akademika), serdecznie zapraszam na AMA 28 kwietnia o 18:00.
Nie obiecuję, że moje odpowiedzi będą satysfakcjonujące - pewnie często będę pisać "nie wiadomo"
jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Koza jak z innej planety. W sieci często można natknąć się na zdjęcia dziwnie i nierzadko trochę strasznie wyglądających kóz opisywanych jako kozy damasceńskie. Koza damasceńska, znana też w różnych regionach jako koza z Aleppo, Halep, Shami, Chami lub Baladi, to rasa mlecznych i mięsnych kóz bardzo popularna na Bliskim Wschodzie – kozy te wyróżniają się długimi, obwisłymi uszami, wypukłym profilem pyska i krótką sierścią.
Syn lvl 5 zaprosił sobie kolegę na chatę, stoję w kuchni i słyszę jak mówi mu "a mój tata to mój przyjaciel i on potrafi wszystko". W jednej sekundzie zrobiło mi się ciepło w sercu. I zamiast na tym skończyć, to musiał podkoloryzować i ryczy: "Tato! Stań na rękach bo Stasiu nie wierzy!". Moje zdolności negocjacyjne z pięciolatkami są nikłe, więc podjąłem się tej próby by bronić swojego imienia w oczach syna
@Cerber108: nawet jak nie czyta teraz to przeczyta kiedyś, ja niemal zawsze po przeczytaniu czytam o książce stare opinie na bookmeterze jak są (przydałaby się jakaś wyszukiwarka wygodniejsza)
Miałem iść do pracy, do sprzątania. W końcu żadna praca nie hańbi, a pieniądze się przydadzą. Byłem umówiony z taką kobietą, która miała zadzwonić w piątek. Głucha cisza. Próbowałem dziś do niej dzwonić kilkukrotnie, ale nie odbierała. A dzisiaj nieoczekiwanie dostaje telefon i jestem umówiony jutro na rozmowę o pracę jako pracownik administracyjno-biurowy. Na takiej pracy mi bardzo zależało i jestem przeszczęśliwy, że będę miał okazję na taką rozmowę. Trzeba mierzyć wysoko!
@kluha666: Kobita: szefie, bo tu chlop na wyrzucanie śmieci CV złożył Szef: pokaz to CV... ooo w wariatkowie był, czyli powinien wytrzymać w biurze z Anetkami. Dzwoń.
P.S. wpadam czasami na Twoje wpisy i one jakoś wzbudzają moją sympatię. Po cichu Ci kibicuje.
Aktualnie jestem w szpitalu. Dostałem skierowanie od lekarza. Od 4 lat trzymałem się mocno a teraz mnie rozłożyło. Trzymajcie za mnie kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Trochę się boje