Tysiąc kilometrów wadliwie ułożonych kabli i kanałów kablowych, to nie jest pomyłka, ani nie jest to kwestia inżynierskiej precyzji.
To jest jakieś niebotyczne zaniedbanie po stronie nadzoru inwestycji. Błędy, które musiały się nawarstwiać latami, jeśli ich naprawienie ma potrwać co najmniej 5 lat. Bardziej wygląda to na potężną wielopiętrową aferę korupcyjną, niż zwykłą niefachowość czy nieporadność.



















@Edisni: Pewnie na podwójnym gazie prowadził... no i bez prawka.
źródło: image
Pobierz