Sytuacja teoretyczna:
Posiadam samochód osobowy, według ubezpieczyciela po VIN jest warty jest 10k.
Mój egzemplarz jest mega doinwestowany i doposażony, ori lakier itd. na otomoto mógłbym wołać 30-35k
Posiadam papier od niezależnego rzeczoznawcy który wycenia ten konkretny pojazd na 35k


















Ale tak jest modnie, tak mówili w tvnie że duda to długopis. Poddaj to w wątpliwość w towarzystwie to zostaniesz uznany za pisowca. Gajowy więcej ludzi ułaskawił i mniej ustaw tuskowi zawetował. Fakty nikogo nie interesują.