@nervous_breakdown: to dla niedzielnych kibiców z sektora rodzinnego. Prawdziwych smakoszy konkretnego, taktycznego futbolu czeka natomiast to nielada starcie w najtrudniejszej lidze Europy:
Do rozpoczęcia Mundialu pozostał równy tydzień. Z racji, że będzie to turniej bez Reprezentacji Polski dla wielu z nas te mistrzostwa delikatnie straciły urok pod względem kibicowskim. Sam nie bardzo wiem komu kibicować i pomyślałem, że wielu z Was ma podobny problem. Tak więc spróbujmy sobie urozmaicić to piłkarskie święto.
Nie idę na referendum. Nie idę i już tłumaczę dlaczego.
Ponad 7 lat mieszkania w Krakowie pokazało mi, że to miasto zmienia się. Niektóre zmiany mi się podobały, inne nie. Wiadomo, nie jest idealnie. Mnóstwo rzeczy wymaga gruntownego przemyślenia przez władze miasta. Patodeweloperka, samochodoza (kretyńsko wprowadzone SCT to żadne rozwiązanie), nieprzemyślana strategia turystyczna. Mimo że podobnie jak wszyscy byłem zmęczony Majchrowskim, a Miszalski
@Lardor: @PeeJay mieszkam 300 km od Krk ale tak ciagle piszecie o tych miszalskich i referendum, że sam bym tam do was przyjechał i zagłosował za jego odwołaniem
@fizzly: dokładnie tak było. Dochodziło się do momentu np gdzie pojawiała się cut scenka i przenosiło do głównego menu Niektóre miały też bez tego i np jak się zebralo wszystko na poziomie to można było dalej grać ale tylko ten level i tak było np w spyro
#gielda Jestem barberem w Warszawie i każdego klienta, który wchodzi pytam się czy słyszał o Micronie. Zwykle tylko dziwnie się patrzą, ale ich obserwuję, to po wyjściu szybko telefonik i pewnie sprzedają a ja wtedy hyc i dobieram ( ͡°͜ʖ͡°) #heheszki
Cześć! Nazywam się Tomek Miller i jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Jeśli nurtują Was kwestie dotyczące zakrzywionej czasoprzestrzeni, kwantowych dziwności albo matematycznych abstrakcji (słowem: typowe tematy dyskusji na imprezie w kuchni albo na klatce schodowej akademika), serdecznie zapraszam na AMA 28 kwietnia o 18:00.
Nie obiecuję, że moje odpowiedzi będą satysfakcjonujące - pewnie często będę pisać "nie wiadomo"
jestem fizykiem matematycznym (czyli takim ni to fizykiem teoretykiem, ni to matematykiem) oraz popularyzatorem nauki z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ.
Dzisiaj po raz pierwszy live jest mój słownik języka japońskiego z wbudowanymi fiszkami z nastawieniem na ćwiczenie pisania odręcznego.
W sumie to będzie pierwszy post gdzie streszczam historię tego dziwactwa. Sam się tym trochę brzydzę bo bardzo dużo pracy jak na taki niszowy projekt w to poszło ale jestem również po części dumny bo skorzystałem z technologii które przerażają zwykłych śmiertelników do projektu tej skali.
@ImperatorPL: Ah tak, dziekuje ze zauwazyles. W sumie to juz tyle sie na to sam gapilem ze zapomnialem ile to pracy potrzebowalo :) Algorytm analizy komponentow sie trzyma dzieki tasmie klejacej ale mi osoboscie pomaga zapamietac!
A bonus jest taki ze z komponentow sobie znajduje interesujace kanji/znaki nawet takie ktorych nie ma juz w uzyciu a glif zostal.
@Umciaumciapeklagumcia: Ja kupuje i po prostu wyrzucam do śmieci jak zawsze. Nadal jest ultra tanio a zadna osoba ceniąca swoj czas i godnosc nie bedzie grac w symulator żula dla 5zl
Mieszkam w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada) i od lat szlajam się po tutejszych lasach i dziczy, zahaczając też o szlaki w USA. Długie trasy 4x4, nocowanie na dziko, ognisko, kawa i po prostu święty spokój - to moja codzienność.
Robię to od dawna, ale dopiero niedawno uznałem, że warto zacząć to uwieczniać. Tak powstał projekt 404 Repeat, gdzie zamierzam pokazywać moje wyprawy po BC i zachodnich Stanach.
@Trzezwiejacy_Pijaczyna Tak, to zupełnie legalne. W Kolumbii Brytyjskiej ogromna większość terenów to tzw. Crown Land, czyli ziemie publiczne, na których biwakowanie i jazda są dozwolone. Do tego dochodzi potężna sieć dróg leśnych (logging roads) oraz oficjalne szlaki offroadowe.
W USA sytuacja wygląda podobnie, zwłaszcza na tzw. terenach BLM (Bureau of Land Management). To ogromne połacie ziemi publicznej, gdzie offroad i nocowanie "na dziko" są jak najbardziej legalne i bardzo popularne.
@Trzezwiejacy_Pijaczyna: Standardowy wypad na weekend to u mnie zazwyczaj od 300 do 700 km. Jeśli jednak ruszam na coś dłuższego, to licznik bez problemu dobija do kilku tysięcy. Odległości są tu po prostu kosmiczne. Zdarza mi się jechać 10 godzin ciągiem, a krajobraz za oknem prawie w ogóle się nie zmienia.
źródło: 1
Pobierzźródło: comment_1588179124U3K0daZYeFLsaCoV4oH5tO
Pobierzźródło: comment_1649999976xQ95nLmEKjoBwOO481ez3i
Pobierz