@PustyCzlowiek: o której ruszyłeś? My ruszaliśmy z Palenicy do Kielc o 14:00, byliśmy w niecałe 4h, z przerwa na tankowanie. Coś tam się delikatnie przytykalo pod Krakowem ale bez tragedii.
@PustyCzlowiek: czyli trafiliśmy przed największym korkiem na to wychodzi. :) ale tak, biorąc pod uwagę co się działo w Tatrach w ten weekend to wychodzenie na szlak o 5:00 i kończenie o 14:00 miało sens. :)
Jak to jest w końcu z tą aklimatyzacją? Jako, że latałem w swoim życiu tylko po Tatrach i wyżej niż te 2700 nie byłem to nie bardzo wiem jak to rozegrać w kontekście Alp. Chciałbym wejść na 4000m+, oczywiście ze spaniem w schronisku. Docelowo, schronisko to jest na ok 3600 mnpm i teoretycznie mógłbym się dostać do niego tego samego dnia z małą pomocą kolejki, z tym że przewyższenie jakie złapię jednego
@whoru: z mojego doświadczenia to bardzo indywidualna kwestia jak zareaguje dany organizm. W październiku wchodziliśmy na el Teide na Teneryfie - ponad 3700m. Start z hotelu nad wybrzeżem czyli w zasadzie z 0 mnpm, dojazd samochodem na około 2300m reszta z buta. Ja wysokość odczułam na około 3200m - czułam się jakbym była lekko pijana, kręciło mi się w głowie, miałam problem z kontrola nog, często się potykałam itp ale
#korposwiat Czy ghosting kandydata to teraz jakieś nowe HR wytyczne? Zaczelam rozglądać się za jakąś nową pracą, bez spiny bo pracę mam, ale czas na nowe wyzwania. Za mną dwie rozmowy i w obu firmach (duże korporacje FMCG) zostałam zghostowana po drugim etapie rekrutacji (1 wstepna rozmowa HR, druga 1,5-2 h rozmowa z line Managerem). Oczywiście sami z siebie tekst, że damy znać najpóźniej w ciągu tygodnia niezależnie od decyzji
@nie_odpisuj: po miesiącu - dwoch od rozmowy już nie spodziewam się żadnego kontaktu z ich strony. Tylko nie rozumiem po co samemu deklarować podanie informacji zwrotnej niezależnie od decyzji po czym kogoś totalnie olac ignorujac nawet maile od kandydata. :/ dlaczego taki problem jest odpisać przepraszamy proces się przeciaga/ wybraliśmy kogoś innego - to jest minuta roboty, a wrażenie po kontakcie z firma zupełnie inne. Wydawało mi się że duże
@PrzegrywNaZawsze: kurde troche zazdro. Ja chyba zbyt ambitnie uznalam na poczatku ciazy ze bede pracowac praktycznie do rozwiazania - termin mam na polowe kwietnia, zadeklarowalam ze bede pracowac do konca marca. :/ i chyba dalam sobie wlezc na glowe bo ostanio korpo szef do mnie z tekstem 'ja szukam zastepstwa za Ciebie na pol roku' gdzie jeszcze nie deklarowalam jak dlugo chce byc na macierzynskim. Ech...
Jestem w 6 miesiacu ciąży i powoli zaczynam research zwiazany z wyborem szpitala do porodu. Czytam, rozmiawiam z doswiadczonymi kolezankami i niesamowicie wkurza mnie wszechobecna presja na oplacanie poloznej w publicznym szpitalu. Ogolnie mam wrazenie, zwlaszcza w Waw, ze przedstawiane jest to jako must have i jak nie masz oplaconej poloznej to trauma po porodzie gwarantowana bo potraktuja Cie jak
@7160: nie, nie musisz - pracuje od wielu lat, od wielu lat place skladke zdrowotna. Od wielu lat rowniez nie korzystam z publicznej opieki zdrowotnej, ciaze prowadze prywatnie. Mysle ze porod i polozna na nfz oplacilam sobie juz dawno z wlasnych skladek.
@PrzegrywNaZawsze: oj tak, potwierdzam genialny patent. :) u mnie poczatek 6-go miesiaca i dalej swietnie sie sprawdza. Ogolnie, mam wyzwanie ze nie kupie sobie zadnego typowo- ciazowego ciucha. Na razie, dzielnie sie trzymam dzieki miedzy innymi zaprezentowanemu rozwiazaniu z gumka. :)
#amsterdam #holandia Moi drodzy, potrzebuje Waszej pomocy. Z przyczyn zawodowych we wrzesniu szykuje mi sie 3 miesieczny pobyt w Amsterdamie. Jak/gdzie najlepiej szukać tam srednioterminowego wynajmu? Interesuje mnie studio/pokoj z dostepem do kuchni. Przejrzalam juz booking i airbnb ale znalezc cos ponizej 14- 15k pln/ miesiecznie jest praktycznie niemozliwe. Z drugiej strony na jakichs agencyjnych stronach mozna znalezc cos w okolicach 7-8k, czy to nie scam? Jak wyglada
@zarev: Fuck, niedobrze myslalam ze z miesiecznym wyprzedzeniem na spokojnie uda sie cos ogarnac. Gdzies na forum czytalam ze niestety na grupach fb mnostwo scamerow niestety...
Polacy są obecnie wrażliwi na ceną jak nigdy wcześniej. Poszczególni uczestnicy rynku starają się więc podnieść ceny, ale tak, aby konsument tego nie zauważył. Dziś opisujemy jak shrinkflacja i skimpflacja wygląda w piekarnictwie.
Dzisiaj w piekarni jednej z sieci na "O" za 1 chleb i 2 jagodzianki zaplaciłam prawie 17 zl. I lekko wgniotlo mnie w krzeslo. Za chleb ktory jeszcze rok temu kosztowal 3,99 dzisiaj zaplacilam 6,60. Czarno to widze. :/czesciej kupuje pieczywo w dyskontach bo jest po prostu wygodniej i tam skok cen powiedzialabym jest symboliczny (chleb fitness z biedry z 2,99 na 3,13). Dawno mnie w piekarni nie bylo wiec przezyalam ciezki
@Vassy: totalnie nie rozumiem kto wpadł na pomysł tak idiotycznych plakatow. Ogolnie uwazam ze tego typu kampanie bilbordowe sa glupie, alee poprzednie powiedzmy ze mogly co wrazliwszych sklaniac do jakiejs refleksji (typu dziecko w lonie matki w ksztalcie serca itp).
Ale tu? Robcie dzieci bo kilkadziesiat lat temu ludzie mieli ich wiecej? Serio? To ma mnie zachecic do powiekszenia rodziny? Gdzie tu logika? Jako ze jestem powiedzmy glownym targetem tego
Coraz mniej Polaków regularnie pojawia się w kościele. Więcej deklaruje całkowite odcięcie się od wspólnoty katolickiej. Wciąż jednak nie brakuje takich, którzy na msze przychodzą częściej niż raz w tygodniu.
Pochodze nie z jakiejs turbo wierzacej ale praktujacej rodziny. Co niedziela w kosciele itp. Jako dziaciak, nastolatek bylam dosc mocno zaangazowana w Oaze, KSM itp. Milo wspominam ten czas, fajne wyjazdy wakacyjne, kupa nowych ludzi. Bedac w LO zaczelam jezdzic na takie wyjazdy juz jako kadra. Totalnie zmienilo to moj punkt widzenia jesli chodzi o kosciol jako instutucje. Uswiadomilo mi to jak wielu ludzi z pozoru mocno wierzacy, praktujacy, robia to tylko
@abcdefghijklmn: niby człowiek wiedział a jednak sie łudził. :) Zreszta naprawde przez te lata w oazie udało mi sie spotkać mase ksieży z prawdziwego powołania, którzy naprawde to czuli, byli swietnymi osobami, z ktorych az chcialo brac sie przyklad. Mozna bylo z nimi gadac godzinami na tematy zwiazane z wiara, inspirowali i motywowali by byc po prostu lepszym czlowiekiem. Oczywiscie byli to zazwyczaj ci najnizsi stopniem, jeszcze nie zepsuci wladza.
Elon Musk postawił pracownikom Tesli ultimatum: albo pracownicy wrócę do biur i będą pracować stacjonarnie minimum 40 godzin tygodniowo, albo mają się zwolnić. Zdaniem Muska "pandemia rozleniwiła ludzi", a "prawdziwej pracy nie wykonuje się wyłącznie zdalnie".
@chromypies: W duzych korporacjach już przed pandemia normą była praca zdalna. Było to zazwyczaj traktowane jako forma benefitu - max 1 w tygodniu (czasami czesciej w wyjatkowych sytuacjach). I faktycznie przy takim okazjonanym home office miałam wrażenie że jestem w stanie zrobić 2 razy wiecej niż normalnie w biurze. Nie wiem może to wynikało, z tego że inni byli dostępni tylko max do 17:00, może z podświadomej potrzeby udowodnienia innym
Powroty pracowników do biur od co najmniej kilku tygodni stają się faktem. Jednak proces ten nie zachodzi bez zakłóceń. Aż 86% Polaków pracujących zdalnie lub hybrydowo deklaruje, że także w przyszłości chcą wykonywać obowiązki w tych modelach....
Ja pracuje zdalnie od marca 2020. W miedzy czasie zmienialam prace rowniez 100 % zdalnie. Od maja niby obowiazuje model hybrydowy (min 2 dni w tygodniu w biurze). Z tym ze caly moj zespol, wlacznie z menegerem, stacjonuje poza Polska. Wiec moj pobyt w biurze i tak polegalby na samotnym siedzeniu na "callach" w budce telefonicznej. I z jednej strony brakuje mi cholernie kontaktu z zywym czlowiekiem, totalnie nie czuje jakiejkolwiek wiezi
Lada moment firmy ubezpieczeniowe będą miały wgląd w to, czym kierowcy podpadli policji. Mandaty i punkty karne nie pozostaną więc bez wpływu na koszt OC.
@pushkin07: No wlasnie jestem mocno zdziwiona jak w zasadzie nikt tutaj nie porusza tej kwestii. Ot tak PRYWTNE firmy zyskuja od Panstwa dostep do naszych badz co badz danych wrazliwych. Moze ktos by sie nad tym zastanowil czy to nie idzie troche w zla strone? Jakies RODO, cokolwiek? Kolejny krok do tego ze nie bedziemy miec zadnej, nawet pozornej prywatnosci. Nie podoba mi sie w jaka strone to zmierza.
Mirki potrzebuje pomocy. Zabrałem różową parę razy na skałki i mi się dziewcze dosyć mocno wkręciło. Planuje zacząć ja przyuczać, ale problem pojawia się przy asekuracji. Ona waży praktycznie tylko połowę tego co ja. 51-52 kg do ok 95 to jednak spora różnica. Polecacie jakieś rozwiązania lub sprzęt potrafiący zmniejszyć mój ciężar? Przypominam, ze ciezar to nie to samo co masa, więc nie potrzebuje rad typu schudnij ( ͡°( ͡
@brubel: z perspektywy tego lzejszego wspinacza rowniez polecam Ohma. Miedzy mna a niebieskim jest ok 30 kg roznicy. On nawet nie czuje ze odpadam, a mnie przy jego odpadnieciu wyrywalo w gore i zatrzymywalam sie przy pierwszym ekspresie. Zaczelam sie porzadnie stresowac ze kiedys przy jakims niefortunnym locie moge sobie zrobic krzywde przy wylapywaniu wiec zainwestowalismy w Ohma - koszt jakies 400-500 pln ale uwazam ze warto. Znacznie mniej stresu
Chociażby pierwsze zdanie: „Najwyższa pora skończyć z poglądem, że jeszcze wielu rzeczy o SARS-CoV-2 czy o szczepionkach nie wiemy. COVID-19 to jedna z najlepiej poznanych chorób zakaźnych w historii medycyny, a szczepionka przeciw tej chorobie jest najlepiej zbadaną szczepionką w historii szczepień."(
– Lockdown jako taki raczej nie jest i nie będzie instrumentem wykorzystywanym w polityce epidemicznej, tak jak to było w poprzednich falach. Planujemy pójść w kierunku powszechnego stosowania certyfikatów – powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski.
Pomijając kwestie skuteczności szczepienia. Pytanie do ludzi, którzy to popierają - Wy naprawdę chcecie świata gdzie dostaniecie WARUNKOWE pozwolenie na życie wydawane przez polityków (gdzie przypominam warunki przyznania 'przepustki' są zmienne zależne od 'widzi mi się' politycznej elity). Swiat gdzie na każdym kroku trzeba odbijać kodem QR, żeby gdziekolwiek wejść, gdzie będziecie permanentnie sprawdzani przez policję w restauracji, na ulicy, w sklepie w ramach covidiwych łapanek sprawdzających czy oby na pewno macie
Jedyna opcja jaka mi przychodzi do głowy to po prostu paskudna ludzka natura. Jakaś taka chora potrzeba bycia lepszym od innych i satysfakcja, że inni mają gorzej - tutaj w sumie w łatwy sposób można być tym "lepszym". Bez wysiłku - zaszczep sie i przez 9 miesięcy możesz sie cieszyć, że kogoś wywalą z pracy, ktoś nie wejdzie na siłownie, do restauracji, nie pojedzie na wakacje - a TY możesz, bo przecież
Lisicki punktuje absurdy i hipokryzję działań polityków i nie tylko. Wszystko to o czym słyszymy w rozmowach między sobą, ale nie usłyszymy w głównym ścieku mediów Polskich jak i też zagr. Cel polityczny pandemii? - politycy w to weszli i teraz nie bardzo wiedzą jak się z tego wyplątać.
Miło w tym całym wariactwie w mediach posłuchać kogoś kto potrafi racjonalnie, bez szurostwa przeanalizować sytuację. Wykop - polecam udostepniać w mediach społecznościowych. :)
@Not_Sure: @Silence369: @manitito: Plus też, że nie neguje samych szczepień, pandemii tylko wytyka wprost absurdy, sprzeczności, niepotrzebną panikę jaką sieją media i osoby publiczne. Również obserwując sytuacje, zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości o co tutaj tak naprawde chodzi i coraz mniej mi się to podoba. Bo z ochroną zdrowia to już powoli ma coraz mniej wspólnego...