Szukam mieszkania w #warszawa, ale średnio mnie stać.
Myślę nad przeprowadzką do dużego, ale tańszego miasta. Biorę pod uwagę #lodz albo #katowice. Które z tych miast jest lepsze do codziennego życia? A może jeszcze inne typu Białystok czy Poznań, ale w tym ostatnim też drogo raczej.
Obecnie zarabiam średnio 10.5 netto miesięcznie. W Łodzi i Katowicach zarobiłbym około 8700-9300 netto miesięcznie. Mam wkład własny w wysokości
@Maluszkiewicz1: Katowice w ostatnich 10 latach zrobiły bardzo duży progres, tak naprawdę wszystko się zmieniło. Z wyśmiewanego miasta, który miał problem z transformacją po zamykaniu kopalń, nagle stało się centrum biznesu. Bardzo dużo nowych inwestycji deweloperskich jak i biznesowych powstaje w Kato. Komunikacja bardzo dobra z miastami ościennymi i wylotówkami na główne węzły. Na Śląsku żyje się naprawdę bardzo dobrze, patoli coraz mniej, wszędzie blisko.
@atari666: Wszystko jest kwestią różnicy zarobków, jeżeli nie ma możlwości szybkich awansów w firmie a różnice w wynagrodzeniu to 2k na wypłacie. To zdecydowanie bardziej wolałbym przeprowadzić się na Śląsk, równie dobrze może pracować w Katowiach a kupić mieszkanie w Sosnowcu w deweloperce za 8-8,5k z metra i jechać samochodem 15-20min do centrum Katowic bo tak to na dzień dzisiejszy wygląda jeżeli nie będzie wypadku po drodze. Coraz więcej osób
Własne mieszkanie 40^m2 2 pokoje i zarabianie 4400 na ręke, czy brak własnego i zarabianie 7000? co byście wybrali ? Jakbyście musieli wybrać. Ja ten przypadek nr 1 i cieżko zarobki mi już zwiększyć Katowice miasto #nieruchomosci
@HoroLive: Zależy jaka lokalizacja, jeżeli okolice centrum to ja bym czekał z decyzją o zakupie do kolejnego roku, spadki w Katowicach są kwestią miesięcy.
@Maluszkiewicz1: To jest ogolnie do generalki mieszkanie, nie ma żadnych informacji o wymianie istalacji elektrycznej, baranek na ścianach, kuchnia do zmiany, lazienka "w miare ok". Dla kogoś niewymagającego w miarę do wejścia, ale jakby rozwazal ktos tutaj remont to już lepiej totalny granat kupic i robic od podstaw niz w tym rzeźbić.
Zrobiłem podsumowanie rynku pierwotnego w Katowicach na podstawie ofert bezpośrednio ze stron deweloperów.
41 deweloperów 4990 mieszkań na sprzedaż
Nie brałem pod uwagę mieszkań wstępnie zarezerwowanych, to nie są wszyscy deweloperzy działający w Katowicach – tylko ci, których oferty udało mi się zebrać.
@Andrew1231: Przede wszystkim, trzeba wziąć pod uwagę że w Katowicach nigdy nie budowali tyle co teraz. W samym centrum mieszkań jest naprawadę mase, a do końca roku będzie tyle że nie ma najmniejszych szans żeby znaleźli na to klientów, ponieważ rynek najmu szczególnie w centrum calkowicie się wysypal. Już teraz sytuacja jest naprawdę dziwna, bo nieruchy w Sosnowcu w nowych budynkach wynajmują się po tyle co na pierwszej dzielnicy XDDD
@Nieugiety: Dokładnie, mam bardzo podobne zdanie. Imo korekty będą trochę mniejsze obstawiam max 15%, ale biorąc pod uwagę inflację i wzrosty płac to będzie odpowiadało spokojnie realnej 20%. Nasrali tych deweloperek, po tym jak sprzedały się wcześniejsze inwestycje na Sokolskiej i początku sprzedaży na Olimpijskich. Problem w tym że na najwyższych piętrach, zawsze znajdzie się jakiś Multimilioner który kupi sobie po 100m2, na najwyższych piętrach, ale te najniższe to będą
W tym roku będzie gruba korekta w Katowicach i Łodzi glownie chodzi o brak sprzedanych zakonczonych juz inwestycji. To że zysk spada w stosunku do roku wczesniej jest oczywiste. W samych Katowicach w kolejnym roku zostanie oddanych mase inwestycji a papytu brak. Już teraz są bardzo duże korekty na rynku najmu w nowych budynkach.
@Reretos: Na teraz to w miarę trzymają te ceny jeżeli chodzi o deweloperki, a prawie nic się nie sprzedaje. Na wyjmie stopa zwrotu to jest dramatyczna bo mieszkania na pierwszej dzielnicy sprzedawaly się w mniejszych metrazach za ok. 13k, a ludzie wynajmują po 2100-2300. A weź do tego dolicz wykończenie, na jakimś rozsądnym standardzie, w Sosnowcu w tamtym okresie czasu mieszkania typu male 2 pokoje sprzedawaly się po 7-8k m2,
@or4nge: Wcale tak nie było, nowe bloki w Sosnowcu zaczęły być budowane ok. 5 lat temu, w starym budownictwie w Sosnowcu nie opłaca się wynajmować bo czynsz w większości spółdzielni jest abstrakcyjnie wysoki. Około 2-3lata temu ceny mieszkań w Sosnowcu na wynajem wystrzeliły, a za nimi po kredycie 2% poszedł wzrost cen na rynku pierwotnym.
@jozek99: Na pewno w Katowicach jest mniej tego typu mieszkań, ale chodzi o skalę nowego budownictwa w Katowicach. Według mnie to jest jedyne miasto poza Wwa, gdzie w Centrum buduje się tyle wysokościowców (mieszkaniówek). To nie jest tak jak we Wrocławiu czy Poznaniu że walną 4 kondygnacje w centrum, tutaj w większości nie ma żadnych warunków w MPZP co do wysokości, dlatego stawiają Atal na Olimpijskiej Sky Plus, Global Apartments
@rozmowakontrolowana: Nie no bez przesady w skali PL 10k z metra, to jest rozsądna cena, dorzuć 2 miejsca parkingowe i komórkę i wyjdzie pewnie z 910-920k. Remont 80m na jakimś w miarę pomiziomie to jest 150-180k. 1.1mln i masz na gotowe, nie we wszystkich lokalizacjach też będzie taka korekta, bo np. 3 stawy to jest top lokalizacja masz zieleń i inne udogodnienia + nie ma za bardzo gdzie już stawiać.
@jozek99: Wszystko ma swoje plus i minusy, Katowice nie jest typowym miastem ze starą zabudową. Jest jeszcze sporo miejsca w centrum do budowy, nie ma lotniska w pobliżu dlatego nie ma ograniczeń jeżeli chodzi o kondygnacje.
@jozek99: Tak wyglada sytuacja w większości miast, te kamienice często są już zabytkami i dopóki samoistnie się nie zawalą to będą stać. Często sam układ urbanistyczny ma zostać zachowany, przez co nowe budynku to np plomby.
@bocianwplenerze: Nikt Ci nie odpowie na to pytanie, bo u każdego dewelopera negocjacje są inne. Jedni budują za gotówkę jeszcze inni siedzą wpakowani po uszy w kredycie, czasem jest to zależne od konkretnego mieszkania/układu, terminu oddania itp. Kupowałem w życiu kilka deweloperek ale to były metraże do 40m i cena oscylowała 250-320k. 200-400zł na metrze. Ale tak jak mówię każdy przypadek jest inny nie sugeruj się specjalnie moim.
@butylarz: Nie nawet jak wejdą te opłaty, to nie ma żadnego znaczenia. W Katowicach też podnieśli podatek od nieruchomości, na początku tam deweloperzy płakali, ale to są jakieś śmieszne kwoty w skali roku. Dla takich deweloperów większym kosztem jest wystawienie tej samej oferty na otodom niż te podatki co wejdą. Nie będzie to miało żadnego przełożenia. W Katowicach i Łodzi chodzi o to że jest absolutny rekord mieszkań nie sprzedanych
@WesolyLudwiczek: Powiem Ci więcej, to ile jest teraz w ofercie to jest nic. Zobaczysz co się będzie działo w Q3 w tym roku, w samym centrum jest planowanych ze 3 duże inwestycje, które nie są jeszcze wystawione na portale. Ja tylko czekam na odpowiedni moment, żeby się tam wbić z kapitałem, imo będzie najmniejsza różnica cenowa w ostatnich 10latach względem innych miast aglomeracji a Katowicami.
@rozmowakontrolowana: Napisałem tak tylko dlatego że w Kato w skali kraju to jest tanio, a wspomniane przez Ciebie 1,5 mln. to zdecydowanie przesada. Nawet jakbyś tam grubo szalał, to nie dobijesz takiej sumy. Nie wiem o której inwestycji mówimy, ale na pewno jest opcja rabatów, jak centrum albo okolice Silesii to ja bym czekał z decyzją.
@WesolyLudwiczek: No właśnie jest ogromny koszt którego ludzie nie dostrzegają, kredyt inwestycyjny trzeba spłacać, jeżeli na horyzoncie jest przesyt a przecież deweloperzy mają dużo dokładniejsze dane niż my szaraki to prędzej czy później któryś zmięknie. Atal jest notowany na giełdzie, oni sobie nie mogą pozwolić na jakieś fatalne wyniki finansowe. To samo mniejsi deweleloperzy budujący głównie na kredytach, to nie są już te czasy że mieszkania sprzedawały się na etapie
@WesolyLudwiczek: Powiem Ci jeszcze więcej, dla małego dewelopera załadowanego po uszy w kredycie. Spłacającego ten kredyt od fazy projektowej aż do ukończenia budowy to pewnie średnio jest z 2-3 lata. Zobaczysz że jeżeli popyt się nie poprawi, to wiele mniejszych deweloperów w tym roku po prostu padnie. W życiu w chwili obecnej nie kupiłbym mieszkania na etapie dziury w ziemi, chyba że miałbym pewność że deweloper buduje z środków własnych.
@WesolyLudwiczek: Zdziwiłbyś się ilu jest takich deweloperów, u nas większość to są dzieci hossy, jest sporo względnie początkujących deweloperów po jakiś g---o szkoleniach i oni pierwsi się wysypią. Bo narracja jeszcze 2 lata temu na sm była taka "nie potrzebujesz kilku milinów żeby być deweloperem wystarczy 300tys." W takich przypadkach wszystko jest dobrze w momencie hossy, jeżeli po drodze cokolwiek się wywali zaczynają być spore problemy. Tacy ludzie w ostatnich
@del855: Zawsze byli i będą odklejeńcy, podaż jest co raz większa to i korekty w niektórych miastach się zaczną. Pytanie nasuwa się tylko w jaki sposób odpowiedzą konsumenci, jeżeli stopy jeszcze spadną. Jeżeli komuś zależy na kupnie nierucha, to nie będzie czekal na kolejnym program dotujący kredytobiorców. Imo największe spadki Katowice i Łódź, bo najwięcej mieszkań pobudowali od lat.
Wg mnie nie na tyle, zeby popyt przewyższl podaz. Mimo dużej części podazowej na RP - to R
@del855: Spora część ruchu w ubieglym roku to byly osoby wymieniające swoje mieszkanie, jeżeli spadną stopy może wrócą klienci kupujący swoje pierwsze mieszkanie, bo takich w ostatnich miesiącach bylo stosunkowo niewiele. Imo Ci mniejsi deweloperzy zostaną dociśnięci w tym roku do ściany, kredyty inwestycyjne trzeba splacać, a jednak podaż coraz większa z
@del855: Myślę że tak jak wspomniałeś korekty maksymalnie 15%, wiadomo zaraz będzie ładowanie w beton jak trochę w dół poleci bo to najbezpieczniejsza inwestycja ( ͡°͜ʖ͡°)
@Adolf_HODLer: Ale ty nie ogarniasz jednej rzeczy, na rynku pierwotnym placi sie transzami i to nie wyglada w ten sposob ze od razu milion mrozisz na 2 lata.
tak naprawdę mniejsze ryzyko niż to że się rozpędzę na dzikim lokatorze
@Adolf_HODLer: Tutaj mówimy o flipie a nie o wynajmie, zakladajac że wpis jest prawdziwy to po prostu typ jest mega początkujący we flipach. Bo w przypadku transakcji okolo milionowych spokojnie mozna na flipie z rynku pierwotnego zarobić 200k. Kolejne kwestia jest taka że w niektórych okresach gdy nieruchy się nie sprzedają można bylo kupowac z opcją platnosci 10-90%.
Pamiętacie jak wzrostowicze pisali bier krwa te 2% bo to jest po prostu najlepszy punkt wejścia w trendzie wzrostowym ktory jest oczywistoscia w tym systemie i to nie tyle mieszkań co wszystkiego, zwłaszcza jak rezerwujesz przed rajdem cen.
A spadkowicze na to pisali m. in. Wasz guru @del855 nie krwa tera będzie załamanie wieloletniego historycznego trendu od lat 70s kiedy odeszlismy od parytetu złota i już nie będzie
@pysznewpierdalator: Jak ktoś rozważał zakup nierucha w tamtym okresie, wiedząc że będzie musiał się zakredytować i go nie wziął. To jest po prostu debilem i trzeba to mówić głośno. Nie chodzi o to że nie było jakoś super tanio, tylko każdy logicznie myślący spodziewał się wzrostu cen. A największym gamechangerem jest to że masz gwarancję stałej raty w niepewnych czasach, która Cię nie pogrzebie w stosunku do zmiennych.
@Exo89: Covid to pomijam bo rzeczywiście, ciężko było ocenić przełożenie na rynek nieruchomości. Ale kredyt 2% to naprawdę było ez do przewidzenia, zresztą jak nie wierzysz czy coś to sobie odwiń moje posty z tamtego okresu. Doskonale pamiętam ten czas, bo sprzedawałem mieszkanie i z góry do ceny dołożyłem 10% kilka miesięcy przed wprowadzeniem kredytu 2%. Przepychałem się wtedy z wykopkami, oni twierdzili że nie sprzedam i będę obniżał. Skończyło
@Exo89: Wkleję Ci jakbyś jeszcze miał wątpliwości co do mojej analizy wstecznej. To było bardzo łatwe do przewidzenia. Ludzie od kilku miesięcy nie kupowali ze względu na wysokie stopy, ceny szły w dół. Wiadome było że gdy nadarzy się okazja na kredytowanie w preferencyjnych warunkach ludzie skorzystają z okazji. I naprawdę nie trzeba było być wybitnym ekonomistom żeby to przewidzieć. https://wykop.pl/wpis/71357941/myslicie-ze-od-lipca-mocne-podwyzki-cen-bo-mam-mie
@pan_bogus: Przecież można bylo wziąć kredyt na stalej racie w BK2%, skoro już takie czarne scenariusze przewidujesz, a skok wartości byl oczywisty. Pelna zgoda jeżeli chodzi o Mirka @Atomic_Cookie, bo jeżeli kryzys będzie branżowy, a nie globalny na jakąś wielką skalę to są fundusze i zaraz wyskoczą z wakacjami kredytowymi. Co osobiście mi się nie podoba, ale już mieliśmy
W 2 lata od kredytu BK2%, naplyw w mojej ocenie nie jest wysoki. bo ludzie i tak biorą kredyty w dalszym ciągu. Nie ma jakiejś zapaści, bo do ludzi dotarlo ze nie ma co czekać na kolejne programy dotujące. Zawsze może wystąpić korekta, ze względu na globalne kryzysy o których pisalem wczesniej. W mojej ocenie jezeli dalej stopy procentowe będą maleć i nie wlecimy w stan recesyjny, to nieruchy zaraz znowu zaczną
Mirki mam dylemat, jestem obecnie przed zmianą samochodu na nowszy. Nie wiem na co mogę sobie pozwolić w stosunku do rocznych zarobków. W chwili obecnej mam 2 samochody kupione za gotówkę. Chciałbym je zastąpić jednym, najlepiej sporym SUV'em, który służyłby mi do celów prywatnych jak i służbowych (ale głównie do pracy, często potrzebuje coś przewieźć) Kilka informacji 28lat, mieszkanie na własność, bez kredytów, JDG, koszty życia raczej nieduże. Miesięcznie jestem w stanie
@wypok_wypok: Nie pytam o modele oraz nadwozie tylko o kwoty których nie powinienem przekroczyć w stosunku do moich zarobków. Nie kupię volvo, bo nie chcę diesla. Robię głównie krótkie trasy odcinki po 3-5-10km max. Już miałem jednego diesla i żaden DPF takiej eksploatacji nie wytrzyma.
@qwenti: Tego nie rozważam jako główne kryterium, bo nie wiem jeszcze na jaki przedział cenowy się zdecyduję. Mogę kupić auto za 70k, a mogę za 200k. Jak się domyślasz koszty utraty wartości będą różne. Poza tym jakby zależało mi głównie na utracie wartości to wziąłbym sobie 20 letnią G klasę.
@kimunyest95: Stary totalnie w dupie mam flex, jakbym chciał się przyfleksować to kupiłbym sobie nową klasę premium a potem mogłoby się okazać że realnie mnie na nią nie stać. Nie w tym rzecz, nie chciałbym wydawać za dużo w stosunku do moich dochodów. Chciałbym żeby wypowiedziały się osoby które stały przed podobnym wydatkiem i w jaki sposób to sobie policzyli tylko tyle.
@sidhellfire: Jest kilka szkół liczenia, jedna obejmuje miesięczne wynagrodzenie do maksymalnej raty leasingu, druga mnożnik majątku i zarobek, maksymalna ilosc miesięcznych pensji a wartość całkowita auta. Napisałem ile oszczędzam więc koszty życia już uwzględniłem. Na codzień obracam nieruchomościami i owszem mam kapitał którego nie ruszam z nieruchomosci. To co zarobię poza nimi mogę wrzucić albo we wpłatę własną albo za zakup gotówkowy. Nie przyszedłem się tutaj flexowac tylko otrzymać informację
@Charger86: Nie spełnia moich kryteriów, potrzebuje auta pakowanego z większym prześwitem. Jeżdżę po mieście, często muszę zaparkować tam gdzie inni nie wjadą z racji braku czasu. Do tego w kilku miejscach są bardzo wysokie krawężniki, to nie jest tak że podobają mi się suvy, tylko wiem że będzie to dla mnie najlepszy wybór. Z toyot biorę pod uwagę tylko rav4/highlander, ale ceny używek z salonu PL to jakaś abstrakcja. Ogólnie
@Ro_bercik: O i ten komentarz mi się podoba, na taki feed black liczyłem. Tylko teraz tak, co do leasingu mam swoje wymagania mianowicie maksymalna wpłata własna i max 3 lata finansowania. Przy racie 3k i wpłacie 40-45% wychodzi mi ze wartość auta przy wykupie za 1zł to około 200k. Według Ciebie to nie będzie przesada ? Co do nadwyżek to nie lokuje w IKE/IKZE, bo zawodowo obracam nieruchami, więc tylko
@sidhellfire: I z tą Camry też się mylisz, kiedyś auris w hatchabacku i kombi zastępował w tym segmencie Corolle, ktora występowała w sedanie. Dopiero od generacji E21 zrezygnowali z Aurisa i w 3 budach masz Corolle, ale co warto wspomnieć Corolla w sedanie to jest konstrukcyjnie zupełnie inne auto niż kombi i hatchback. Zgłębiałam temat bo moja mama kupowała kilka lat temu nówkę w hatchbacku i się dziwiliśmy czemu są
@Ro_bercik: Dzięki za konstruktywny komentarz, bez oceniania i ciśnięcia w przeciwieństwie do innych. Na pewno wezmę pod uwagę. No betonowe złoto to w PL jest mega stabilny temat, nie mam jakiś najlepszych ofert bo wszystko jest w sieci, a nie zamierzam jak inni na starcach żerować. Ja kupuje głównie deweloperki to tez jest trochę inny temat niż rynek wtórny.
@Ro_bercik: Dobra odezwę się, myślę że to będzie na wiosnę. Bo chciałbym jeszcze po drodze sprzedać chociaż 1 swój i dopiero zacząć się rozglądać za czymś konkretnym.
Ostatnie lata to były złote czasy, uważam że teraz będzie raczej stabilizacja cen chyba ze mocno stopy spadną i znowu napędzi się spirala kredytowa. Ale to pożyjemy zobaczymy.
@MercedesBenizPolska: Wydaje mi się że trochę za stary, chociaż warty rozważenia bo gabarytowo właśnie czegoś takiego potrzebuje. To jest na Land Cruiser 100 zrobione?
@Ro_bercik: Nie, totalnie chinczyki odrzucam. Dla mnie to jednak wielka niewiadoma, jakbym miał brać coś nowego to jednak bałbym się potencjalnej utraty wartości. Wiem ze cena/jakość wykonania nie maja sobie równych, ale jednak chciałbym coś pewnego na kilka lat.
Tez tak uważam, ale mimo wszystko kupując auto jako jedyne do wszystkiego miałbym pewne obawy co do niezawodności. Jednak cały czas jest to świeży produkt na polskim rynku, co innego jakby byli u nas te 3-5lat to już byłoby sporo opinii z biegiem czasu. Na razie to komentują ludzie, którzy są zachwyceni bo kupili sobie nowe i jest dobrze wyposażone. Ja chciałbym coś co się nie psuje albo coś starego klasy premium
@scoria: Bawią mnie totalnie takie komentarze, jeżeli Cię to ciekawi to żadnej treści na wykopie nie wygenerował przez chat gpt. Zawsze gdy zaczynam dyskusje staram się przedstawić możliwie rzeczowo, formalnie. Nie wiem nigdy z kim będzie mi dane dyskutować na ten temat. Jeżeli widzę komentarz, który jest napisany na luźno i widzę że komentujący naprawdę nie rozumie o co mi chodzi, to pozwalam sobie na trochę więcej. Nie wiem z
@scoria: Nie wiem, nie jestem specem od chatu gpt. Taki mam styl pisania, nic na to nie poradzę. Btw. nie wydaje Ci się to dziwne że pytam o stosunek zarobków do finalnej ceny auta, a wykopki w większości zamiast kwot to mi auta proponują, gdzie ja tego totalnie nie oczekiwałem XD
@scoria: Ja zawsze podchodzę do tematu asekuracyjnie, głównie ze względu na przekrój osób z którymi mam styczność na codzień. Z jednych na luźno, a z drugimi jednak bardziej formalnie. Nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie, a czasem jednak ta poprawna polszczyzna się przydaje, jakkolwiek to brzmi.
@scoria: Chyba zacznę sobie dorabiać jako chat gpt XDDD
A tak na poważnie to uważam, że źle tagowalem post, mogłem to wrzucić bez tagów około motoryzacyjnych. Bo to jest zupełnie inny przekrój ludzi i myślenia. Ja oczekiwałem, że ktoś mi powie z własnego doświadczenia limit cenowy którego by nie przekroczył w przeliczeniu na dochód. Bo to nawet ciężko porównać jak ktoś pracuje na uop a jdg. Dlatego wypisałem jakie mam
@Cztero0404: Właśnie problem jest taki ze nie wiem na co mnie stać. Ludzie to mega różnice liczą, jedno mówią żeby nie przekraczać swojej 7-8 miesięcznej pensji w stosunku do wartości samochodu, jeszcze inni mówią o max racie za auto wraz z kosztami serwisu sięgającego 20% miesięcznej pensji. Dlatego chciałem ustalić jak inni to liczą, nie chcę przepłacać i żyć ponad stan, ale samochód to moje główne narzędzie pracy i dobrze
@Cztero0404: Tak jak wcześniej napisałem, uważam że źle tagowałem ten post. Powinienem dodać bez tagów około motoryzacyjnych tylko pójść biznes, ekonomia, finanse. Bo na tych tagów siedzą zupełnie inne osoby z innym sposobem myślenia. Ja mam JDG a nie siedzę wygodnie na UoP, a z reguły to definiuje również myślenie ludzi na tematy ekonomiczne.
@Bejro: Ma to sens, ale mimo wszystko bardziej wiarygodnie imo jest liczyć nie od dochodu, a od tego co się odkłada. Bo inny powinien być przelicznik w momencie gdy masz do opłacenie ratę za mieszkanie/wynajem, rodzinę na utrzymaniu itp. U mnie koszt życia to 2,5k, za dużo nie wydaje, a tez niczego mi nie brakuje.
@Bejro: Jasne zgadzam się z tym co napisałeś. Trochę mam zakrzywiony obraz bo przez ostatnie 3 lata, mało inwestowałem w siebie i trochę mało miałem z życia. Wszystko ładowałem w nieruchy wiedząc jaka jest koniunktura na rynku. Stoję tak naprawdę przed dylematem czy kupić auto za gotówkę do powiedzmy 100k i nie ograniczać się jeśli chodzi o ewentualne kredytowanie na kolejne nieruchomosci, które szybciej napędza mój biznes. Czy pchać się
#nieruchomosci #wykanczammieszkanie #ikea #kiciochpyta #mirabelkopomusz Czy któryś z Mirków bądź Mirabelek ma kuchnię metod z Ikea? Widzę, że naprawdę super można ją konfigurować, nie podejrzewała bym o to sieciowke. 25 lat gwarancji, można dawać bajery typu servo do szuflady na śmieci. Ciche domyki, całkowicie otwierane szuflady. Jakieś opinie?
@MechanicznaPitaja: Gwarancja jest dobrą opcją, ale same meble pozostawiają wiele do życzenia. W Polsce, jest szeroko zakorzeniony mit że Ikea jest tania, a nie jest. Korpusy slabej jakości, to na co warto zwrócić uwagę to niektóre standardowe wymiary są przyjęte inne przez ikea np. glębokości blatów z tego co pamiętam 62cm, a wszędzie indziej robi się standardowo 60cm. Systemy do szuflad też mają jakieś swoje, co w względem bluma i
✨️ Jakie opcje zakupu mieszkania wybrać: A, B, czy C?Ⓘ #gielda #nieruchomosci Założenia: zakup małego, taniego mieszkania, na 3-5 lat, następnie zakup docelowego większego. Posiadanie gotówki na sfinansowanie całości zakupu, inwestowanie na giełdzie. Opcja A: zakup na kredyt małego, następnie wynajęcie i zakup za gotówkę większego Opcja B: zakup za gotówkę małego, następnie wynajęcie i zakup na kredyt większego Opcja C: zakup za gotówkę, sprzedaż, kupienie większego
@mirko_anonim: Opcja C, im mniejsze ryzyko w tych niepewnych czasach tym lepiej. Najmniej na czym by mi zależało to jakiś pasywny dochód z jednego nierucha, a kolejnego w którym się mieszka brać na kredyt. Takie inwestowanie biorąc pod uwagę stopę zwrotu z najmu, ma tylko sens jeżeli przewidujesz spory wzrost wartości nieruchomości, a raczej się to wszystko unormuje.
Mieszkałem z kolegą w dwupokojowym mieszkaniu, rok temu się wyprowadziłem na swoje, kolega został. W ciągu roku kolega z 1500 musi teraz płacić 1900. Ostatnio wynajmujący podniósł czynsz w ciągu trwania wynajmu, tak po prostu xd Kolega w związku z tym też się wyprowadza i tutaj moje pytanie. Pan oczywiście nie ma zgłoszonego wynajmu w urzędzie. Ja mu płaciłem na konto, a od mojej wyprowadzki zażyczył sobie kasę na wynajem do ręki.
@walciak: Donos jest problemem samym w sobie, nie bez powodu takich ludzi w czasach komuny się gównem obrzucało. Jeszcze bym się starał zrozumieć jakby występował jakiś konflikt, a tutaj jest podwyższone odstępne i od razu jazda na urząd. Jak taki super obywatel to czemu wcześniej nie p------ł? Dla mnie takie osoby to są największe błazny, swojego mieszkania nie ma, cieszy się że ktoś mu wynajął, a na koniec go p---------i
@michal-kowalczyk1: ale typie ktoś każe twojemu kumplowi tam mieszkać?, skoro tak mu zle to niech wypowie umowę. A nie będziesz mi tu jakieś p------y pisał.
@michal-kowalczyk1: ja dzwonię bo dla mnie ten post jest abstrakcyjnie głupi i samo zachowanie powinno być piętnowane. A nie ze ktoś Ci tu będzie brawo bił, z twojego kretynizmu.
@michalo8333: Dokładnie, ludzie ślepo myślący że jak się wojna skończy to wszyscy/większość Ukraińców wróci to chyba są jakimiś odklejeńcami. Mało kto o zdrowych zmysłach wróci do kraju, który za kilka lat może czekać kolejna wojna. Imo to będzie raczej w drugą stronę działało, pozwolą na wyjazd kolejnym to oni zdecydują się na wyjazd. Na pewno też będą tacy którzy wrócą, ale sądzę że będzie to max 20% tych co przyjechało
Jestem świeżo po gruntownym remoncie mieszkania i przy ostatnich mrozach odkryłem ciąg wsteczny. Grube mury, wszystkie okna wymienione, grzejniki rozkręcone na maksa, a w mieszkaniu pizga. Termometr pokazuje maksymalnie 22 stopnie, a mi zimno jakby było 19.
Odkryłem, że z wentylacji grawitacyjnej leci zimne powietrze, termometr pokazuje tam 13 stopni. Wentylacje mam w dwóch pokojach i w łazience. W jednym pokoju wentylacje zatkałem ręcznikiem,
Jak wygrać z ciągiem wstecznym
Mikrouchył26.9% (7)
Nawiewniki46.2% (12)
Zatkać wentylacje w pokojach, zostawić w łazience26.9% (7)
@o_k---a_diabel: z ciągiem wstecznym to nie musi być wcale taka prosta sprawa, na początek sugeruję sprawdzić czy przy delikatnie uchylonym oknie ciąg powietrza się zmienia bo jeżeli nie to moze problem okazać się bardziej złożony. U mnie na deweloperce też jest ten problem w niektórych mieszkaniach, okazało się że klapy na dachu są za blisko siebie i musza je przedłużyć.
Witam, chciałbym zabudować rury CO w mieszkaniu w bloku (strzelają gdy się rozgrzewają i bardzo jest to męczące) chciałem użyć do tego gotowych maskownic z polistyrenu, dokleić je do ściany i tym zabudować rury. Czy jest jakaś mata, czy inny materiał którym mogę to dodatkowo wygluszyc od środka? Rury się nagrzewają dość mocno i tego się obawiam. Ewentualnie - czy znacie jakieś inne metody wyciszania takich rur? Spoldziejia uważa, że tak już
@jabberok: Zrób tak jak Ci tutaj Miras proponuje to jest najlepsza metoda, raz nie zrobilem wyciszenia welną w wielkiej plycie i tego mega żalowalem. Po obudowaniu plytami Gk w okresie grzewczym zaczal byc bardzo wyczuwalny szum "przeplyw wody" jakkowiek to brzmi to doslownie tak bylo. Bylo to na tyle irytujace ze nawet przy wlaczonym tv w-------o.
jesli kupuje sie dom przez agencje nieruhomosci, i np. sprzedajacy zatail jakis blad np. brama nie dziala, a mowil ze ma dzialac. to czy w przypadku jesli sprzedajacy przepadl jak kamien w wode, nie odbiera telefonow etc, czy to na prosbe kupujacego czy agencji, to jaka jest rola tutaj firmy agencji nieruhomosci ? Czy agencja nieruhomosci ma wtedy pokryc taka naprawde ze swojego OC ? czy kupujacy
@oink_oink: To czy agencja uczestniczy w transakcji czy nie to w takich przypadkach nie ma żadnego znaczenia. Bo winę ponosi właściciel jeżeli zawarliście wszystko w zapisie np. umowy przedwstępnej. Wypisuje się notkę coś jak w przypadku sprzedaży aut, że na dzień podpisanania umowy zostają takie i takie sprzęty są one sprawne itp. Warto tego typu rzeczy sprawdzać przy przekazaniu nieruchomości w tym przypadku przez agentkę nieruchomości, w domu to jest
Myślę nad przeprowadzką do dużego, ale tańszego miasta. Biorę pod uwagę #lodz albo #katowice. Które z tych miast jest lepsze do codziennego życia?
A może jeszcze inne typu Białystok czy Poznań, ale w tym ostatnim też drogo raczej.
Obecnie zarabiam średnio 10.5 netto miesięcznie. W Łodzi i Katowicach zarobiłbym około 8700-9300 netto miesięcznie. Mam wkład własny w wysokości
Jakie miasto
Akurat jeżeli chodzi o zakup