
maupishoon
Normictwo z reguły #!$%@? niepowstrzymana potrzeba gardzenia cichymi, trzymającymi się na uboczu osobami. Czy tak bardzo to godzi w ich ego, że jest osoba, która ośmiela się nie zabiegać o ich towarzystwo, o ich uznanie? Nie mogą znieść faktu, że dana osoba potrafi być zadowolona we własnym towarzystwie, odrzucając udział w tych ich durnych gierkach? Oni to zadowolenie, szczęście zawsze gotowi są odebrać i zniszczyć. Tylko dlatego, że na ich oczach dzieje
































