Już dniało. – Nie było większej dla nas jakiejś osłony. Ciemny pasek lasu czernił się daleko na horyzoncie. Zrobiło się jasno zupełnie.
Tuż, przy brzegu Wisły stała wieś. Na wodzie kołysały się łódki, własność mieszkańców tej wioski. Postanowiłem przepłynąć łodzią przez Wisłę. Łodzie były przycumowane łańcuchami do wbitych pali. Łańcuchy zamknięte na kłódki. Obejrzeliśmy łańcuchy. Jeden z nich był złączony z dwóch kawałków, za pomocą śruby.














źródło: 1000005716
Pobierz