#anonimowemirkowyznania
W Polsce nie opłaca się żyć i pracować. I bynajmniej nie chodzi o zarobki, a o ceny.

Zastanawiam się w jaki sposób mam zacząć swój najpoważniejszy etap w życiu, czyli po zakończeniu 25 roku życia następuje wejście w okres 25-30. Wtedy zapewne ukształtuje się droga zawodowa, zegar zacznie tykać nieco szybciej w kontekście poważnych decyzji życiowych. No i co? No i nic, nie widzę kompletnie żadnych perspektyw. Młoda para chce
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w wieku 22-23 lat dałbym nogę za granicę i zaczął od zera nawet w najprostszej pracy biurowej, inwestując w samorozwój już za Odrą.


@AnonimoweMirkoWyznania: według wpisu masz 25, więc 2-3 lata obsuwy - tragedii nie ma. Jedź ;).
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 28
@AnonimoweMirkoWyznania: widzisz, problem jest globalny.
A polska pod tym wzgleden jest na naprawde dobre pozycji.
Poza warszawa w kazdym wiekszym miescie kupisz cos za te pol banki. Raczej male mieszkanie, ale swoje. Potem koszty niewielkie.
Popatrz na stosunki cen mieszkan do zarobkow na swiecie (niemcy na przyklad, kraj wynajmujacych, czy kanade - tam to juz zupelnie xD) - tylko porownuj podobne wielkosciowo miasta.
Potem polecam popatrzec sobie np na indeks
  • Odpowiedz
Taka ankieta - Jak wygląda wasza sytuacja finansowa w przedziale ostatnich kilku miesięcy? Pytanka w formie ankiety - nie pytam o szczegóły.

Uwaga dotycząca opcji "dużego kredytu" - chodzi o życie bieżące a nie np kredyt hipoteczny czy auto.

#ankieta #finanse #zycie #sylwkesiepyta

Jak wygląda wasza sytuacja finansowa w przedziale ostatnich kilku miesięcy?

  • Wychodzę na spory plus i oszczędzam 30.0% (24)
  • Jestem na lekkim plusie 27.5% (22)
  • Wychodzę na zero 18.8% (15)
  • Czasami jestem pod kreską 12.5% (10)
  • Żyje na dużym kredycie 11.3% (9)

Oddanych głosów: 80

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obejrzałem sobie oferty mieszkań w okolicy w której mieszkam, nawet było kilka fajnych, chociaż jeszcze moim zdaniem za drogie.

Tak sobie przeglądałem to wszystko, podumałem i do mnie trafiło że ja właściwie na ten moment to nie za bardzo chcę w tym kraju mieszkać a co dopiero pakować się w kredyt na 10 lat.

Koszty życia zaczynają wariować, ceny produktów takie jak na zachodzie albo i droższe, kraj zbliża się obyczajowo bardziej
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WyjmijKija: nie narzekam na zarobki, właśnie dlatego jeszcze z tego kraju nie uciekłem. Chodzi mi bardziej o przyszłość tego kraju i moją jako jego obywatela. Jak na razie nie jestem przekonany że będzie lepiej, bo jest ciągle coraz gorzej gospodarczo i obyczajowo.
  • Odpowiedz
@Jrv20: Zależy od kfc ale ja tak kiedyś też zamawiałem i na luzie dowieźli chociaż widziałem po twarzy że dostawca nie był zbyt zadowolony xD
  • Odpowiedz
  • 1
Cześć Miraski,

Z racji, że za oknem nostalgiczna, deszczowa pogoda naszło mnie na przemyślenia. W zasadzie niedługo będę dobijać do klubu #wykop30plus i uważam, że moje lata 20ste były całkiem owocne. Sporo się działo, były sukcesy i porażki, ale ogólnie to chyba mogę być zadowolony. Studia skończone, całkiem niezła praca, niedługo własne mieszkanie i wesele.

Chciałbym się jednak zapytać o to, która dekada życia wg Was była najszczęśliwsza w Waszym
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@kostly: Nie patrz na to, że ta dekada jest lepsza, a ta gorsza. Takie podejście to sztuczny podzial. W dekadzie 0-18 masz mało obowiązków i mało możliwosci, ale dużo energii. Od 18 do 25 bedziesz mial peak jezeli chodzi o energie i najlepszy czas na imprezki. Od 26 do 35 bedziesz rozwinaj kariere i bedziesz miec duzo siana, ale bedziesz pomału się tatusiował. To zależy co lubisz i co uważasz
  • Odpowiedz
Czy po 30stce to już tylko kaplica, a może wtedy właśnie zaczyna się prawdziwe życie?


@kostly: Ani to, ani to, trzydziestka to nie jest żadna magiczna granica, po której coś się zmienia. Trudno stwierdzić, z jakich lat jestem najbardziej zadowolona, bo nigdy o tym nie myślałam ani nie patrzyłam w ten sposób, czasem jest fajnie, czasem mniej i tyle.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: nie każdy ma tik-toka, insta a fb przegląda z nudow bez analizowania i zazdroszczenia sytuacji innych osób.
Mój mąż nie jest ideałem ale kocham go bardzo i pewne wady mi w tym nie przeszkadzają a do tego oboje jesteśmy szczęśliwi.
  • Odpowiedz
Za każdym razem, kiedy widzę tę krzywą korpomowę i zwrot "Drodzy", przekalkowany zresztą z angielskiego "Dear" to scyzoryk się w kieszeni otwiera. A jak widzę takie wpisy od wyższych rangą person różnych firm... Zawsze się zastanawiam jak można robić takie wizerunkowe faux pas. Krzywo to wygląda, jeszcze krzywiej się słyszy, a gramatyczne nie jest w ogóle. To po prostu byk.

Przedsiębiorcy - zapamiętajcie, że zwrot "Drodzy" nie jest gramatyczny i powielacie w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przedsiębiorcy - zapamiętajcie, że zwrot "Drodzy" nie jest gramatyczny i powielacie w kółko błąd. Ma być poważnie i z przesłaniem, a byk i to gramatyczny już w pierwszym słowie.


@Kosiek30: Drogi w liczbie mnogiej odmienia się na drodzy. To podkreślenie jak drodzy są w utrzymaniu dla pracodawcy. Użycie pełnego "moi drodzy" może mieć wydźwięk niewolniczy dlatego też drodzy można uznać za poprawne.
  • Odpowiedz
@Kosiek30: Nie wiem dlaczego się oburzasz, w końcu świadomość ile kosztuje zus na każdego pracownika, wyjaśnia jednoznacznie, ze zwrot drodzy jest wyjątkowo na miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zamówiłem sobie żarcie liofilizowane z lyofood.pl, chciałem spróbować jak smakuje, plusem jest to że ma długi okres przydatności, do tej pory zjadłem kurczak meksykański i tikki masala , oba dania smakowały jak bym dętke od rometa o--------ł, smakowo nie polecam

#jedzenie #lyofood #zycie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 76
U mnie w rodzinie jest spora awantura po mojej decyzji odnośnie chrztu a w zasadzie jego braku u drugiego dziecka.

Stwierdziłem (bez aprobaty żony), że żadnego chrztu nie będzie. Oczywiście mama i tata od razu CO LUDZIE I RODZINA POWIEDZO.

Nie wiem czy jestem dziwny ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale nie chodzę do kościoła i dla mnie chrzest dziecka w tym wypadku to istna hipokryzja.
Ludzie odprawiają ten rytuał a nie uczestniczą w życiu
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Caracas: trzymaj się, też drugiego nie mam zamiaru chrzcić, w kościele byłem ostatnio na swoim ślubie i na chrzcinach 1 dziecka, nie ma to absolutnie sensu
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 75
@Caracas: słabo tylko, że nie podjeliście tej decyzji wspólnie z żoną, no ale kto by się tam przejmował jakąś babą i jej opinią ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach