#anonimowemirkowyznania
Mam 27 lat, rozkręciłem biznes, który mi dobrze idzie i poświęciłem się hobby. Te dwie rzeczy zaabsorbowały tak dużą ilość mojego czasu, że przeoczyłem pewien etap w życiu człowieka. Zrobiło mi się przykro, że większość moich znajomych z "piaskownicy", studiów i szkoły średniej ma już rodziny i dzieci, a ja nawet nie mam tego w planach. Byłem parę razy w związku, ale nigdy nie bylo to tak zażyłe żeby w ogóle
#anonimowemirkowyznania
Czy spotykacie się teraz ze znajomymi albo swoimi rodzinami ? Ja się czuje jak panikarz bo nie chciałem spotkać się z członkami rodziny pracującymi w służbie zdrowia i mnie lekko wyśmiali. A przecież gdyby ludzie poważniej podeszli do tematu pandemii to szybciej byłoby po wszystkim :/ #koronawirus #rodzina #znajomi

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5fa995720a95cb000a8f3f33
Post dodany za pomocą
#anonimowemirkowyznania
#znajomi #znajomosci #relacjemiedzyludzkie ♯psychologia
Jak zacząć być lubianym i rozmawiać z ludźmi aby robić pozytywny odbiór? 23 lvl here, różowa

Nie widzę w sobie wad, a właściwie widzę całą masę, ale dokładnie w relacjach międzyludzkich ich nie dostrzegam. Odstraszam. Nawet jak mi uda się zainicjować jakieś spotkanie z koleżanką to do następnego już nie dochodzi, jestem lekko omijana i tak dalej.

Może ktoś ma jakieś podcasty na ten temat, książki, coś
#anonimowemirkowyznania
Jeżeli jakaś dziewczyna, którą znasz x czasu, nigdy do Ciebie nie pisze pierwsza i to Ty zawsze pierwszy do niej piszesz, to gdy odpowiada zdawkowo, nigdy o nic nie pyta, nie ciągnie rozmowy, to odpuść sobie taką znajomość, ona ma Cię gdzieś, jesteś jej zbędny do życia, trzyma Cię w znajomych tak po prostu, bo może nie chce Ci przykrości sprawić itd.

Jeżeli sparuje Ciebie z kimś w apce randkowej, piszesz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dobrze prawisz, chociaż myślę że dużo facetów tak robi w akcie desperacji, bo nie poznali ŻADNEJ, która by im nie odpisywała zdawkowo, więc myślą że tak musi być.


@Slavcel: No dokładnie. Sam byłem w takiej sytuacji gdzie próbowałem ciągnąć takie znajomości, bo nawet nie miałem porównania że dziewczyna może się zachowywać inaczej. A odpuszczać nie chciałem bo "trzeba próbować". Dopiero jak się spotka pierwszą osobę która naprawdę chętnie pisze
#anonimowemirkowyznania
Wiele takich historii już tu było ale no muszę, bo nie wiem czy ja jestem głupi czy inni #!$%@?ęci :)

Rozstałem się z wieloletnią partnerką. Było lepiej, było gorzej i się skończyło, nie ma co rozstrzygać o winie bo pewnie jest po środku.. i ten wpis nie jest nawet o niej a o jej/naszych przyjaciołach? W naszym układzie generalnie, to ja płaciłem za wynajem mieszkania i ja byłem stroną umowy itp
#anonimowemirkowyznania
Jak poznać nowych znajomych w nowym mieście? Mieszkam tu ponad rok (wojewódzkie), ale praktycznie nikogo nowego nie poznałem, nie licząc osób z pracy. Niestety z nimi jedyne co można robić to chlać wódę, do niczego innego się nie nadają. A niby w korpo ludzie będący na lepszym poziomie xD.


Do głowy przychodzą mi dwie rzeczy: zapisać się na coś i iść, albo poznać znajomych znajomych. Z tym drugim jest taki problem,
Po co komu znajomi i dziewczyna w tych czasach? Znajomi oszukają cię i kłamią w żywe oczy albo i też śmieją się z was za waszymi plecami. Dziewczyna? Po co komu? Będzie tylko z tobą w związku bo będzie tylko pragnęła pieniędzy od ciebie albo być z tobą w kłamliwym związku gdzie z boku ma jakiegoś Klaudiusza, albo jakiegoś Enrique z erasmusa. Musicie się pogodzić z samotnością do końca życia.
#przegryw #
Pewnie wielu z was należy do różnych tzw "paczek" czyli znajomych gdzie jest jedna #!$%@? osoba, której nikt nie lubi ale w jakiś magiczny sposób należy do waszej paczki ale nic nie robi, wszystko na sępa, jeszcze trzeba się dopraszać by przyszedł/przyszła. Zgaduję że taka osoba kiedyś została do tej paczki dołączona przez kogoś kogo już w niej nie ma? ( )

#wege #znajomi #paczka #grupa #
@rbk17: mieliśmy taką osobę w LO ale jak poszliśmy na studia to przestaliśmy utrzymywać z nim jakikolwiek kontakt. Później robił śmieszne odpały jak po 3-4 latach zerowego kontaktu pisał wiadomość / sms: "ej chodźmy zagrać w nogę na boisko" tak jakby nigdy nic się nie zmieniło. Albo pisał dlaczego się nie kontaktujemy a sam nie zrobił nic w kierunku odnowienia znajomości.
@rbk17: powiem ci tak. Mniejsze miasto i po prostu zazwyczaj jak jemy gdzieś to ja po prostu zamawiam sobie coś jest wege a znajomi zamawiają sobie normalnie to na co mają ochotę. Imprezy typu ognisko czy coś to ja zazwyczaj nie jem bo nie lubię jeść do alkoholu więc tutaj też problemu nie ma. Imprezy rodzinne to zawsze jest coś dla mnie przygotowane bez mięsa. Ogółem bycie wege może być na
Czy to normalne,że w wieku ~25lat tak ciężko wyciągnąć ludzi z domu? Mam paczkę znajomych,wszyscy lvl 25-26, nikt nie ma dzieci ani innych większych zobowiązań poza pracą. Jak chcemy umówić się na zwykłe piwo trzeba ustalać termin wręcz tygodniami a czasami miesiącami do przodu. Ostatnio koleżanka lvl 26 stwierdziła,że nie wpadnie do nas na piwo po grillu bo chce jej się do domu,bo już jest stara (XDDD). Nie mówię już o wspólnych
#anonimowemirkowyznania
Czy chodzenie w miejsca, gdzie przeważnie idzie się ze znajomymi jest dziwne? Chodzi o miejsca typu jakieś klubokawiarnie, kawiarnie, puby, knajpy z jedzeniem. Załóżmy, że idę tam sam, piję sobie kawkę/piwo, nawet nie siedzę na telefonie tylko sobie i myślę, patrzę co się dzieje. To jest creepy? Jest w ogóle szansa, że randomowo się z kimś tam poznam (nie chodzi mi o jakieś związkowe poznanie, po prostu pogadać), czy to raczej
#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirki,w sumie nie wiem po co to piszę? Może dlatego że pisanie tego w nocy,daję mi jakoś ulgę czy coś? :/ Jednakże napiszę tu mój problem, w ciągu jednego roku szkolnego technikum, zatraciłem jakiekolwiek zainteresowanie do tejże placówki, nauczyciele w większości są spoko, da radę, najgorzej jest z znajomymi z klasy, w sensie nic do nich nie mam,są spoko ale większość jest ze wsi, nie da się ich spotykać a
@AnonimoweMirkoWyznania: Trochę lipa bo jak skończycie szkoły to każdy pójdzie w swoją stronę i być może więcej się już nie zobaczycie.
Więc jak z nikim teraz nie masz opcji 'porozrabiać' to później tym bardziej jej nie będzie.
Miałem podobną sytuację, poszedłem do liceum (z kilkoma dziewczynami z podst.) ale wytrzymałem pół roku. Przeniosłem się do innej szkoły gdzie byli kumple.
Co tam się odpierdzielało to do teraz się łapię za głowę
OgnistaPrzyjaciółka: Jak masz możliwość i inne, ciekawsze opcje w twoim mieście, to się przenieś ¯\_(ツ)_/¯ W szkole średniej stosunkowo łatwo jest to zrobić. Jak jesteś na tyle dynamiczny, że nie miałbyś problemu z otworzeniem ust w całkowicie nowym miejscu, to myślę, że warto rozważyć taki scenariusz.
Chociaż z drugiej strony, na 99% stracisz kontakt z ludźmi poznanymi w technikum, jak już stamtąd się wydostaniesz i pójdziesz gdzieś dalej. Ale jeśli faktycznie
#anonimowemirkowyznania
Mam (nie wiem, czy dziwną) sprawę. Stresuje mnie perspektywa spotykania ludzi, których słabo znam w miejscach publicznych, zwłaszcza autobusach. Jeśli zobaczę osobę, którą dobrze i długo znam, to jest spoko i nawet mnie to cieszy. Ale co jakiś czas zdarza się przypadkiem minąćć kogoś, kogo znam słabo albo kolegę z podstawówki niewidzianego od X lat i wtedy po prostu udaję, że nie widzę i nie rozpoznaję takiego kogoś. Wiem, że słabo
#anonimowemirkowyznania
Powiedzcie mi jak do #!$%@? poznać znajomych w wieku 24 lat.

-pracuję (nie mam za bardzo jak w obecnej firmie poznać kogoś bliżej, zresztą i tak nikogo z obecnej pracy nie chciałbym)

-studiuję dziennie (zacząłem rok temu, miałem wrażenie, że ludzie po prostu tworzą grupki znajomych albo znajomych-znajomych ze szkoły , od kwietnia wszystko jest online i wygląda na to, że tak zostanie)

-uczęszczam na siłownię (nie bardzo wyobrażam sobie poznawać
#anonimowemirkowyznania
Nie wiem czy dobrze postąpiłem.
Kilka miesięcy temu poznałem pewną dziewczynę. Ona ma 28, ja 23 lata. Zaprzyjaźniliśmy się dość blisko, ona jest nowa w okolicy, nie zna tu wielu osób. Nie powiem, zakochałem się w niej, ale jakby od początku dawała mi sygnały, że raczej nic z tego nie będzie, więc ok, zachowała się fair. Zżyliśmy się bardzo. Znalazła tu pracę, wynajmuje mieszkanie. Jednak, ma też długi. Poprosiła mnie o
#anonimowemirkowyznania
Ostatnio zerwałem znajomość z 4 osobami, jedynymi ludźmi, których mógłbym nazwać znajomymi/kolegami. Tym samym wróciłem do etapu #przegryw w którym znajdowałem się 4 lata temu i szczerze? W ogóle nie jest mi przykro ( ͡° ͜ʖ ͡°)-
Wielu przegrywów użala się nad tym, że nie ma z kim wyjść na miasto i są samotni. Cztery lata temu znajdowałem się w tym samym
#anonimowemirkowyznania
Mirki czy uważacie/widzieliście na własnym przykładzie, że każda paczka, grupa towarzyska musi się w końcu rozpaść, bo każdy idzie w swoją stronę?

Gdy zacząłem studiować byłem typowy #przegryw, który miał paru znajomych na krzyż (a i tak wyjścia towarzyskie mogłem do tego momentu zliczyć na palcach obu rąk). Zawsze chciałem mieć swoją paczkę znajomych, ale gdziekolwiek się nie pojawiłem tam były już "zabetonowane" grupki. W #studbaza było już trochę lepiej
@AnonimoweMirkoWyznania: lvl 35 tu, ekipa z podstawowki - zero kontatku, z liceum - rozpadlo sie ostatnio, ze studiow z ekipy 15-20 osob zostalo 5. Kazdy w innym miejscu w EU, ale raz do roku sie widujemy plus calkiem spoko kontakt na co dzien... To chyba naturalna kolej rzeczy. Zmieniaja sie priorytety, rozne drogi, rodzina, itd.