Etapy żałoby
Szok – wiąże się z bezradnością, odczuwaniem chaosu, nierealności otaczającego świata.
Świadomość straty – ból, płacz, depresja, poczucie winy, przewlekły stres.
Wycofanie – czas dla siebie, unikanie pędu codzienności, zamknięcie w sobie, ciągłe zmęczenie, brak odporności.
Powrót – kiedy zaczyna się normalne funkcjonowanie, stopniowy powrót do zainteresowania drobnymi sprawami (małe kroczki), powrót do zdrowia fizycznego, pogodzenie się ze śmiercią.
Odnowa – akceptacja, pogodzenie się ze stratą, całkowity powrót do życia.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Nie rozumiem czemu takie rzeczy dzieją sie zawsze w nieodpowiednich momentach.No prawie ze na święta () Najgorzej ehh...
  • Odpowiedz
Jednak dla na to jakby mała smierć kogoś kogo znaliśmy.


@PiccoloColo: No bez przesady, ale jednak jakiś brak jest. Przykładowo, @MSKM miał fajny avatar, @Czylp siała RiGCz w #prawo, a@powodzenia generował 90% wartościowych past na mirko (jeżeli wyłączymy przeklejki tych z czanów).

Niedługo to tu zostanę tylko ja, jakiś odpowiednik mnie z drugiej strony politycznej barykady, ten trzeci Mirek i jedyne co zostanie to niemrawy
  • Odpowiedz
Murki pijcie że mno żałobny kompot. Podły kot utopił mi dzisiaj poczciwego myszka. RIP R.A.T.7 (). Wienie mi służył ten myszek przez prawie 4 lata, a sieraciuch utopił go w misce cini-minis... Przynajmniej miał dobrą śmierć. Beniz Ci pod ogon przebrzydły kocurze!

Portret pamięciowy winowajcy

#zaloba #pokazkota #smiesznypiesek #morderstwo
mtuszczyk - Murki pijcie że mno żałobny kompot. Podły kot utopił mi dzisiaj poczciweg...

źródło: comment_OuL4CqmXiPnu2zd3QgRJNPdJC7Fsvkuy.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki którzy stracili rodziców/rodzica, jak sobie radziliście po tej stracie? Nie ukrywam, że to najbliższa mi osoba nie tylko rodzic ale też przyjaciel który poświęcił życie aby dobrze wychować swoje dzieci. Nie jestem w stanie sie z tym pogodzić, czuje lęk, chce zadzwonić ale wiem, że po drugiej stronie nikt nie odbierze, nikt mi nie pomoże w razie potrzeby, nie doradzi, przyjaciele czy znajomi to nie to samo, na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

różowa: ja straciłam tatę z dnia na dzień, zmarł w wypadku po latach sielankowego wręcz życia, jakie zapewnili z mamą mojej siostrze i mi. Od tego czasu minęło prawie 1,5 roku. Jego śmierć byla tak niespodziewana, że na tamten moment nie potrafiłam sobie z tym poradzić i wyparłam to ze świadomości i tak to się żyje na tej wsi. Nie przeżyłam żałoby po nim, nie przebolałam tego, bo było to dla
  • Odpowiedz