zloty są np. raz na dwa miesiące


@grap32: Czyli się nimi nie przejmuj - do roboty będziesz jeździł codziennie, a na uczelnię bardzo rzadko, więc może być daleko.

tylko teraz to się wiąże z podróżami raz na rozmowe kwalifikacyjną


@grap32: No kilka razy musisz te 100 km przejechać, żeby potem było wygodnie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Potrzebuję waszej rady ale boję sie napisać pod własnym loginem. Rok temu wynajełam mieszkanie na pół z obcą dziewczyną, jakąś znajomą właścicielki. W umowie napisane że mieszkanie po remoncie ale było kilka smaczków wynikających z używania rzeczy przez innych np. Brudny materac w moim pokoju...Wlłaścicielka mieszka chyba w UK.
Wszystko było ok do grudnia- wszystko po kolei zaczęło się psuć.
1. Okazało się że szafki są pomalowane farbą olejną, która
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Boję się to powiedzieć wlascicielce.


@AnonimoweMirkoWyznania: co to znaczysz "boisz się powiedzieć"? Gniazdko samo z siebie się nie pieprzy, kran sam z siebie nie odpada, a łazienka sama z siebie nie pleśnieje. Jeśli jesteś pewna że nie robiłaś nic złego to z czym masz opory? Szczególnie że cytuję:

Współlokatorka mowi ze rok temu tez tak bylo tylko zamalowali chyba pod najem.

Czyli masz dowody i wychodzi, że właścicielka doskonale wiedziała
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Telefon w kieszeń - > Podpuszczasz koleżankę żeby znów powiedziała, że gniazdko strzelało, a remont polegał na przemalowaniu - > Piszesz do właścicielki
Strzelające gniazdka są potencjalnie niebezpieczne, i właścicielka powinna zadbać o to, żeby takie coś nie miało miejsca. Łuszcząca się farba to problem farby lub mebla, nie użytkowania (co innego np. głębokie rysy - bo niewielkie zarysowania wynikają z normalnego użytkowania), odpadająca deszczownica jest problemem wynikającym albo
  • Odpowiedz
Cześć Miraski, potrzebuję szybkiej porady.

Otóż moja siostra wynajmuje pokój w takim jakby "domu studenckim.". Jest to taki budynek, podzielony na pokoje i każdy wynajmuje swój. Siostra podpisała umowę w lutym, do końca sierpnia tego roku. Do tej pory budynkiem "zarządzał" zięć jak sie później okazało, właścicielki (w umowie nigdzie nie było napisane, że to nie on jest właścicielem budynku, a jego teściowa). Otóż coś się chyba popsuło (#pdk) I
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jarunia: No przede wszystkim to dobrze się zorientować, kto w ogóle jest właścicielem budynku. Jeżeli w umowie jest podana księga wieczysta (a moim zdaniem powinna być, ale nie zawsze jest) to możecie to sprawdzić online tutaj https://ekw.ms.gov.pl. Moim zdaniem lepiej dmuchać na zimnę i czujność wskazana, lepiej być w takich sprawach nadgorliwym niż potem żałować. Teoretycznie przelewając za maj, czerwiec, lipiec i sierpień nowej właścicielce może za jakiś czas dostać
  • Odpowiedz
Jak myślicie,wynajmować mieszkanie lepiej jest bezpośrednio od właściciela z którymi bywa różnie ,czy od pośrednika.Zawsze wynajmowałem od właściciela i raz był to dramat,czy jeśli wynajmę przez biuro nieruchomości właściciel ma prawo przyjść na kontrole mieszkania?
#wynajem #mieszkanie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DonPierto: pośrednik weźmie tylko kasę za to xD i umyje ręce, bo umowę podpiszesz z właścicielem. Unikaj pośredników, zazwyczaj biorą 50 procent czynszu pierwszego za to że był z Tobą obejrzeć mieszkanie. Śmiech na sali. Właściciel nie ma prawa wchodzić do Twojego mieszkania jak wynajmiesz. Chyba że zgodzisz się na to w umowie inaczej nie.
  • Odpowiedz
Hej, wiem że rynek #mieszkanie #mieszkania we #wroclaw ciezki, ale jak ktoś szuka mieszkania na Facie przy Parku Grabiszynskim, trzy pokoje, 1600 bodajże plus czynsz to wychodzi koło 2500 to mogę podać namiar na mirabelkę która wynajmuje mieszkanie właśnie w tej lokalizacji. Trzy pokoje, kuchnia, łazienka, balkon, winda, parking ze szlabanem. Aktualnie mieszkanie wynajmują dwie parki które składają się na czynsz ale wkrótce się rozchodzą więc
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@MyshaM: różne rzeczy widziałem/słyszałem, za bardzo szufladkujesz. Znam podobną sytuację: chłopak mieszka w pokoju z dziewczyną. Chciał mieszkać z dziewczyną, bo jest gejem, z facetem by mu było trudniej :-)
  • Odpowiedz
@Damasweger: no jednorazowa, zwykle właśnie w wysokości miesięcznego kosztu mieszkania, imo trochę sporo jak za usługi na tak niskim poziomie.

Zapis będzie, tylko nie wkop się czasem w agencje dające do podpisania umowę na ulicy tuż przed obejrzeniem mieszkania czy płacenie za obejrzenie przed obejrzeniem lokalu.
  • Odpowiedz
@jan7796: tak na prawdę to nic nie trzepie, bo za 600k to inwestycja zacznie sie zwracać dopiero po 13 latach wynajmowania. W międzyczasie trzeba będzie zrobic 2 remonty generalne i kilka mniejszych, w zależności od lokatorów...
  • Odpowiedz
@analboss: Zdecydowanie nie każde, chociażby musi mieć odpowiednio ułożone okna ;) Dostęp do wody można doprowadzić, bardziej podchwytliwa jest kanalizacja - tutaj jest pewnie pomiędzy tymi kawalerkami po lewej stronie.. a kawalerka z prawej ma pewnie zamontowany silniczek rozdrabniająco przepychający. Słowem tak, instalacje trzeba dostosować.
  • Odpowiedz
#wynajem #mieszkanie

Co Wy byście zrobili - wynajęli z różową mieszkanie blisko pracy (3-4 km) 1200 zł + rachunki (czyli 1700 z opłatami), czy zamieszkali w mieszkaniu należącym do kogoś ze swojej rodziny (bez odstępnego, płacąc same rachunki - zamknięcie się w 400 zł za wszystkim, bo czynsz tani), dojeżdżając 50 - 60 minut w jedną stronę komunikacją miejską (PKP + tramwaj, odległość ~50 km; bilet na m-c
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomkee: Zdecydowanie brałabym mieszkanie u rodziny - za parę miesięcy/lat z oszczędzonej kasy uzbieracie na wkład własny do czegoś swojego, a wynajem to pakowanie tej samej kasy w kieszeń obcej osobie. Lepiej chyba 2-3 lata marnować tych 60 godzin miesięcznie na dojazd niż 30 lat płacić komuś za wynajem i na starość nie mieć gdzie mieszkać.
  • Odpowiedz
Wynajmował ktoś z was mieszkanie kiedyś mircy przez biuro nieruchomości? Z jednego z ogłoszeń odezwała się babka z biura i zapytała o to jakie mieszkania mnie interesują i czy mógłby ktoś z nich się ze mną skontaktować z ewentualną ofertą. Do tej pory wynajmowałem bezpośrednio od właściciela, ale pomyślałem że w sumie można spróbowac. Warto się w to bawić? Żeby potem nie było jakiegoś badtripu :v
#wynajem #mieszkanie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Kondono lepiej od właściciela bezpośrednio. Biura moga mieć przygotowane drafty umowy z różnymi pułapkami na najemców. Standardem jest pominiecie możliwości przedwczesnego wypowiedzenia umowy. Jeżeli potrafisz te pułapki wyłapać i zneutralizować możesz się w to bawić. Oczywiście do tego dochodzi prowizja dla biura
  • Odpowiedz
Cześć mireczki. Mam pewnien problem, otóż wyprowadzam się z mieszkania w którym wynajmuje pokój i właściciel robi mi pod górkę. Sprawa wygląda następująco. Właściciel wszedł do mieszkania pod moją nieobecnosc i zaczął SAM na podstawie własnego widzimisie obliczać szkody za które mógłby potrącić mnie z kaucji. Wyszło mu tego 770zl(co jest strasznie zawyżoną kwotą). Zgodziłem się na to i podpisałem dokument na którym była podana wycena szkód i domniemane szkody. W tym
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@2cool2beAgod: jeśli masz umowę na wynajem to gość nie może wejść do tego domu bez twojej wiedzy, możesz założyć sprawę ale musiałbyś mieć dowód na to. Z kaucji nie może pokrywać szkód zalania ktore opisujesz. Jak nie szkoda Ci tej kasy to odpuść bo szkoda nerwów, zapłać i wyprowadź się. Jak chcesz się odegrać to zbieraj dowody, nagrania, dokumenty i załatwiaj prawnika, jak straszy Cię wyższymi kosztami to ma coś
  • Odpowiedz
@MrPickles: Zdjęcie oczywiście robione szerokokątnym obiektywem. W rzeczywistości 25m2 to moim zdaniem zbyt mało aby żyć dłużej, do tego dochodzi spadzisty dach który potęguje wrażenie że mieszkasz w schowku. Pewnie z rachunkami 1600 za miejsce gdzie może mieszkać jedna osoba bez kuchni to jak dla mnie słaby deal ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Czy mireczki z #warszawa nie wiedzą nic o jakiejś kawalerce na pradze południe, saskiej kępie i tamtych okolicach do wynajecia za jakis czas? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#wynajem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najem okazjonalny wraz z notarialnie potwierdzonym oświadczeniem najemców o dobrowolnym poddaniu się egzekucji. Nie ma bezpieczniejszej opcji.
  • Odpowiedz
@yaah: Jeżeli mają umowę najmu to sprawa nie jest tak prosta - w takim wypadku naruszasz mir domowy i jest na to paragraf. To, że faktycznie Ty jesteś właścicielem mieszkania nie ma znaczenia.
  • Odpowiedz
Hej Mirki i Mirabelki spod tagów #prawo #wynajem #mieszkania,

Tl;dr: wynajmuję mieszkanie i właściciel chce obciążyć mnie kosztami podatku od terenów zielonych twierdząc, że ten podatek jest jedną z opłat za użytkowanie części wspólnych.

Jakiś czas temu w tym wpisie pytałam o poradę w sporze z właścicielem wynajmowanego przeze mnie mieszkania.
W umowie najmu mam następujący
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@protoooli

Nie chcę mówić, że po prostu nie zapłacę bo wtedy to on może być złośliwy i na koniec najmu może potrącić mi to z kaucji a nie chcę iść z tym do sądu jeśli się tak stanie.


Dlaczego nie chcesz iść do sądu?
  • Odpowiedz
@sorhu: no i co? Bujalbys sie po sadach? Ja bym dostal tylko koniecznosc zaplaty 20zl + koszty postepowania a ty ile? Sam pelnomocnik na rozprawie wiecej cie wykosztuje niz te 20zl. Jesli idziesz do sadu o takie cos to bedziesz mial tylko straty. Nic wiecej nie zyskasz.
  • Odpowiedz