Jan Laguna był kiedyś odnoszącym sukcesy piłkarzem reprezentacji Polski. Zasłynął m.in. mocnym strzałem w trakcie meczu ze Związkiem Radzieckim, kiedy piłka po jego uderzeniu złamała poprzeczkę. Po zakończeniu kariery Laguna został sędzią piłkarskim, dzięki czemu uniknął losu swoich kolegów z boiska, którym nie poszczęściło się tak dobrze.
#pilkanozna #film #wykop30plus #nostalgia
galmok - Jan Laguna był kiedyś odnoszącym sukcesy piłkarzem reprezentacji Polski. Zas...

źródło: comment_1582287686pyjwOlGFtZALwo5xz3cL0e.jpg

Pobierz
#ejejejej Mirabelki i Mirki z tagu #muzyka to co? pojedziemy z koksem? Rozkręcimy imprezę?? :D
Zapraszam do wrzucania wszystkich: zarówno takich "dziadków" jak ja (37lvl) jak i #gimbynieznajo albo #znajo. Wrzućcie swój the best kawałek i coś o nim napiszcie (dlaczego ten, z czym Wam się kojarzy i takie tam :D)
To ja zacznę pierwszy: akurat ten kawałek siedzi mi w głowie jak
acidd - #ejejejej Mirabelki i Mirki z tagu #muzyka to co? pojedziemy z koksem? Rozkrę...
@acidd: w sumie takich przełomowych kawałków to jest u mnie sporo, ale ten jeden wpadł mi w ucho i pamięć szczególnie. Chyba dlatego, że jako gówniak w latach 80 zachwycilem się teledyskiem( pierwszym 3d w historii muzyki) oraz niesamowitym słynnym riffem gitarowym( ͡° ͜ʖ ͡°)
odislaw - @acidd: w sumie takich przełomowych kawałków to jest u mnie sporo, ale ten ...
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam niewiele ponad 30 lat i chyba jestem wrakiem człowieka. Chyba, bo nigdy nie byłem okazem zdrowia więc może moje problemy to coś normalnego i zgodnie z radą mojego lekarza pierwszego kontaktu (stary trep z pod znaku: „Kto nie umarł ten zdrowy”) powinienem się przyzwyczaić. Nie mam na nic energii, jestem otępiały i mam problemy z koncentracją. Od jakiegoś czasu coraz częściej mam jakieś afty, jęczmienie na oku czy wysypy pryszczy jak u nastolatka. Katar czy ból gardła mam średnio raz na dwa tygodnie. Zrezygnowałem całkowicie z alkoholu bo kac nawet po paru piwach zaczął być nie do zniesienia. Po pierwszej wizycie na siłowni w tym roku (po paroletniej przerwie) odnowiła mi się stara kontuzja brzucha, mój „core” mięśniowy to jakiś żart. Odnoszę wrażenie, że mam coraz więcej pieprzyków na ciele. Czuję dyskomfort w stawach po prawej stronie ciała, jakby były mniej sprawne, niż te po lewej. Podobno zacząłem niewyraźnie mówić (sam się na tym łapię, że mi się zwyczajnie nie chce). Robię śmierdzące i kleiste gówna. Jest tego więcej, jednym słowem cała masa może drobnych ale uciążliwych/potencjalnie niebezpiecznych problemów.

Lekarz pierwszego kontaktu nie widzi problemu i jedyne co robi to wypisuje antybiotyki na przeziębienie (które przestałem wykupywać od paru lat). Wizyty prywatne też niewiele wnoszą- byłem z brzuchem, skasowali 100zł, przepisali nospe, kazali przestać ćwiczyć i czekać aż przejdzie: no to czekam a boli mnie nawet jak pochylam się i wstaję do wiązania butów.

Chciałbym wykonać coś w stylu ogólnego przeglądu stanu zdrowia, którego wyniki przeanalizuje specjalista z holistycznym podejściem, który powie mi co mam zrobić aby poprawić swój stan. Nie chcę maskować objawów suplementami, dietami, czy cudownymi metodami oddychania, medytacji itp.
Mój mąż szuka nowej pracy, bo w starej się już zasiedział i źle na niego wpływa. Wczoraj, za moją stanowczą namową byliśmy kupić nową marynarkę i spodnie, żeby się dobrze prezentował i lepiej czuł na zbliżającej się rozmowie kwalifikacyjnej. Teraz skracam trochę rękawy w marynarce i myślę o nim. Przyjemnie jest patrzeć jak nabiera pewności siebie, staram się go wspierać i motywować. Mam nadzieję, że odniesie sukces i zacznie coś nowego, bo
#anonimowemirkowyznania
Jestem w 17 tygodniu wyczekiwanej ciąży, kilka dni temu byliśmy na badaniach. Ginekolog podczas usg próbował ustalić płeć i stwierdził, że to dziewczynka, ale ze znakiem zapytania, bo płód miał skrzyżowane nóżki i nie widział dokładnie. Płód jest zdrowy i świetnie się rozwija. Ja się cieszę, bo nie nastawiałam się na córkę lub syna, mój mąż natomiast od początku brał pod uwagę tylko syna, tylko i wyłącznie. Ma ziemię uprawną, która od 100 lat jest w jego rodzinie, chciał to przekazać synowi, żeby kontynuował ojcowiznę. Na nic się zdaje tłumaczenie, że to nie te czasy, że syn mógłby nie chcieć być rolnikiem, że córka też może prowadzić gospodarstwo, że dzieci nie są po to by spełniać wyobrażenia rodziców. On nazwał siebie przegrywem, nie okazuje entuzjazmu (wiem że gdyby był to chłopiec to skakałby pod sufit), jest przygaszony. Daję mu czas żeby się oswoił z myślą o córce i tłumaczę mu że błędnie zakładał jakąś nierealną opcję. Trochę się boję, że po porodzie nie do końca zaakceptuje dziecko. Jest mi przykro z tego powodu - sam parł do poczęcia, chciał mieć dziecko a teraz jest niezadowolony, choć uczulałam go że powinien zmienić wizję, jeszcze za nim zaczeliśmy się starać.
#ciaza #macierzynstwo #tacierzynstwo #rodzice #wykop30plus

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną