Ponieważ wizje życia pozagrobowego noszą wyraźne piętno ludzkiej wyobraźni, osoby niewierzące odnoszą się do nich niechętnie. Czy perspektywa ateistyczna, która opiera się na uznaniu śmierci za bezwzględny koniec istnienia, jest jednak dla nas bardziej przystępna?

Aby się nad tym zastanowić, przyjrzałem się filmowi Alpy (2011) Yórgosa Lánthimosa, odwołując się do kilku uwag filozofa Rolanda Barthesa.

Odnośnik do wpisu: Surrealizm śmierci

------
przemyslanekadry - Ponieważ wizje życia pozagrobowego noszą wyraźne piętno ludzkiej w...

źródło: comment_1633251796vwjIjVNMEKWjlVXA8tKgyM.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemyslane_kadry: Zapowiada się ciekawie, ale w tym wszystkim za dużo jest o filmie, a za mało o tym o czym faktycznie miało być. Przynajmniej w moich oczach. Nie zrozum mnie źle, przeczytałem całość i podobało mi się. Tylko spodziewałem się raczej, że film będzie tłem, albo wstępem do czegoś głębszego. No ale też tak krótka forma prawdopodobnie nie pozwala rozwinąć szerzej tematu. Czuć w tym wszystkim trochę takie copywriterskie podejście
  • Odpowiedz
@hej_wisos: Dzięki za komentarz. Strukturalizm i poststrukturalizm to nigdy nie były moje główne zainteresowania. Barthesa lubię za inne rzeczy, m. in. ścisły związek filozofii z życiem codziennym, który widać w jego tekstach. W każdym razie jeśli chodzi o poststrukturalizm, to jego motyw przewodni wydaje mi się dość przystępny. Strukturalizm zakłada, że znaki nie mają żadnych absolutnych znaczeń. Znak składa się z dwóch elementów: znaczącego (znaczenie) i znaczonego (np. dźwięk, znak
  • Odpowiedz
No i dobrze. Czyli jednak czarni nie są bezkarni?
W Polsce Caritas wiekszośc pieniedzy ma od darczyńców, w Niemczech wiekszość z budżetu państwa.
Tak, wośp przy nich jest mały. Tylko po co porównania jak Owsiak współpracuje z Caritasem?
  • Odpowiedz
@hej_wisos: bardzo wiele symboli świątynnych wskazuje na Jezusa:

- chleb pokładny - "Ja jestem chlebem żywota"
- menora - "Ja jestem światłością świata"
- jedyna brama od wschodu - "Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony"
- kamień podstawy ewen szetija - "kamień odrzucony przed budujących stałsię
  • Odpowiedz
Kilka przemyslen o wierze w Boga na niedziele.

Jak pogodzic to ze wierzemy ze to co dzieje sie na swiecie jest najlepsza opcja z mozliwych kiedy widzimy w naszym zyciu to ze np. inni maja od nas o wiele wiecej albo dzieje sie jakas tragedia ktora bezposrednio zmienia nasze zycie na gorsze. Mysle ze ludzie maja z problemy z taka wiara zwlaszcza gdy slysza ze Bog daje innym zdrowie, chce naszego dobra
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemba1: jeżeli mowa o cierpieniu to pytanie w jakiego Boga wierzymy i dokładnie w co - cierpienie w religii chrześcijańskiej ma głęboki sens i w świece hedonizmu przyjemności i faszerowania się dopaminą bez cierpienia nie raz człowiek nie dostałby płaskacza by się opamiętał i wybudził z przywiązania tylko do doczesności i tego co cielesne/materialne.

Pisząc o Bogu piszemy o świecie duchowym a nie materialnym. Bez umiejętności dawania z siebie samego
  • Odpowiedz
@hej_wisos: To prawda, bardziej chodziło mi o uwypuklenie tego, że wiele osób myśli, że jak się ma miliony na koncie i możesz sobie pozwolić na wszystko i dodatkowo jesteś zdrowy, to cierpienie takiego człowieka nie dotyczy - w takim przypadku sądzą że tylko jest szczęście i ekstaza - a jest często wręcz przeciwnie. Po prostu ludzie bardzo często szukają ukojenia swojego cieprienia w świecie materialnym i wtedy praktycznie nigdy go
  • Odpowiedz