Mirasy, mam pytanie, może mądre, może głupie, nie wiem.
Co sądzicie o zapisaniu się do jakiejś sekty typu zielonoświątkowcy, jehowi, mormoni w celach matrymonialnych?

W sensie: pójdziecie tam, starsi zboru was zeswatają z jakąś dobrą szarą myszką, dziewicą z wartościami chrześcijańskimi. Ona będzie wam wierna, dla was dobra, będzie nosić piękne spódnice do ziemi i urodzi wam 6-tkę dzieci?

Dobry pomysł na wyjście z przegrywu? Znacie kogoś, kto tak zrobił ? Widzicie jakieś wady?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeba mieć odpowiednią mentalność do tego. W sensie sprawdź czy jesteś podatny na auto sugestie i czy w to wierzysz. Jeśli chcesz się w to bawić to chyba najlepiej wierzyć w to co się robi. A co znalezienia szarej myszki z takiego grona to nawet nie głupi pomysł ale z tego co kojarzę to w takich sektach raczej nie ma ludzi biednych. Zawsze przyjemnie średnio zamożni się tam znajdują, przynajmniej tutaj u
  • Odpowiedz
#przegryw #wiara #religia #chrzescijanstwo
Dziś zawiodłem Pana Boga, ale jutro postaram się czynić lepiej.
Pamiętajmy, że Biblia nie opowiada o ludziach idealnych. Biblia to opowieść o ludziach nieidealnych, zmagających się ze swoimi problemami.
Bóg nie chce, żebyś ty przyszedł do niego, gdy "naprawisz" się sam, Pan Bóg chce, żebyś przyszedł do niego ze swoimi problemami, żebyście razem nad nimi pracowali.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bracia: starajcie się o większe dary:
a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Bracia: starajcie się o większe dary:
a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a nienawiści bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@korell: Przeczytałem całe rozdziały, z kontekstem i tak:
1 Kor 10:

Skoro to tylko pamiątkowy chlebek to czemu niepoważanie go powoduje, że ktoś jest winny Ciała i Krwi?

1Kor 10,16 BP "Czy kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, nie jest udziałem we krwi Chrystusa? Czy chleb, który łamiemy, nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?"

Przecież tutaj apostoł mówi czym jest łamanie chleba i picie wina oraz ostrzega byśmy nie łamali się chlebem, a potem świadomie grzeszyli
  • Odpowiedz
@JezusJestChrystusem:

Czy tutaj apostoł nie potwierdza, że chodzi o odczytanie słów Jezusa duchowo?

Wręcz przeciwnie, pokazuje, że mamy uczestnictwo w Chrystusie jak nasi przodkowie.

Jeżeli coś staje się przedmiotem adoracji, to czy nie wymaga to absolutnej pewności, że jest to
  • Odpowiedz
od kiedy kk to jest instytucja państwowa?


@onepnch: Sie czepiasz. Ja jestem calkowicie za tym zeby zniesc fundusz koscielny a ci co chca niech placa chocby w podatkach. Ja jestem za ale czarna sekta raczej nie do konca :P
  • Odpowiedz
Łamanie chleba i picie wina to wyznanie wiary w to, że Jezus przyszedł w ciele (i oddał za nas swoje życie) i w to, że przez Jego krew jesteśmy zbawieni. I to nie z nas to zbawienie, lecz z łaski Boga! Mamy być wspólnotą w Chrystusie - chleb to duchowo Jego ciało, wino to duchowo Jego krew. Wspólnota ciała i krwi Chrystusa, Jezusa. #chrzescijanstwo #wiara #jezus
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@n_____S: Dla mnie to nie jest obraz miłosierdzia, tylko raczej skomplikowana gra: najpierw daje się nam życie z 'wadą fabryczną', potem surowo ocenia za błędy, a na koniec oferuje zbawienie jako wielki dar. Wygląda to trochę jak zabawa z dzieckiem – dawanie czegoś, zabieranie pod byle pretekstem i testowanie posłuszeństwa. Trudno mówić o wspólnocie i miłości tam, gdzie relacja opiera się na długu wdzięczności za błędy przodków
  • Odpowiedz