@Jakr: no superśmieszny pasek (równie śmieszne musiały być żarty z abolicji niewolnictwa w XIX wieku), tylko mam niepokojące przeczucie, że niektórzy uznają trzy pierwsze obrazki za realistyczny scenariusz, który "zmusza" do jedzenia mięsa.
  • Odpowiedz
Pracuję właśnie nad produkcją biomasy z mikroorganizmów i ciekawi mnie jedna rzecz.
Część z was którzy nie jedzą produktów odzwierzęcych z przekonania, je np soję, seitan itp jako ważne źródło białka. Czy np białka izolowane z drożdży przygotowany w sposób wygodny konsumpcyjnie, w formie analogicznej do tofu byłyby dla was obojętne i chcielibyście je jeść czy nie, bo na poziomie komórkowym i metabolicznym bliżej drożdżom do zwierząt niż roślin? Ich skład aminokwasowy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

500g mąki gryczanej, opakowanie drożdży instant, przyprawy i jakieś 200ml wody, może trochę więcej żeby ciasto miało luźną konsysystencję. potem do zimnego pieca i nastawiamy na 180 stopni z termoobiegiem na około 1h
  • Odpowiedz
Polecam obejrzenie tych zdjęć. Komentarze też fajne, np. "ludzie nie szanują niczego", tak jakby osoba to pisząca nie przyczyniała się do zaistniałego stanu rzeczy XD (no chyba, że pisze też o sobie).

Ostrzeżenie: pudelek i każde zdjęcie na osobnej stronie

#ekologia #ziemia #ludzie #zwierzaczki #natura trochę #wegetarianizm i #weganizm (może zainteresuje obserwujących te tagi, jeśli nie -
Aerials - Polecam obejrzenie tych zdjęć. Komentarze też fajne, np. "ludzie nie szanuj...

źródło: comment_oVn3Vd6C3DHfPZrY440RwzGoTCjZaLdb.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sspiderr: Spoko, dzisiaj był pogrzeb mojego dziadka. Wcześniej zapowiedziałem, że albo mi wege szamę zamówią na stypę, albo niech mi jedzenia nie zamawiają, bo szkoda wyrzucić i szkoda pieniędzy. Także zamówili wege szamę. Ku mojemu zaskoczeniu zamiast rosołku dostaję krem z pomidorów z grzaneczkami - naprawdę na poziomie. Byłem mega podekscytowany co wyczarują na drugie danie w takim razie. No i wyczarowali ... rybę. Na szczęście ktoś się na nią
  • Odpowiedz