Podatek od linków to nie podatek
Postanowiłem poszukać nieco w temacie ostatnio dyskutowanej ustawy, bo informacje medialne na ten temat wydawały mi się mało precyzyjne.
Tzw. "podatek od linków" to w rzeczywistości żaden podatek, tylko tantiemy należne właścicielom praw autorskich na mocy dodatkowych praw pośrednich (ancillary copyright). Prawo o takiej formule od 2013 roku obowiązuje w Niemczech. Przepis jest skierowany przeciwko wyszukiwarkom i agregatorom treści, które wyszukując informacje prasowe udostępniają nie same tylko linki,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Niemczech problem ten został częściowo rozwiązany poprzez udzielanie przez koncerny medialne darmowej licencji dla wyszukiwarek, tak aby mogły publikować nagłówki i krótkie fragmenty.


@KubaGrom: W Niemczech tak zwany "podatek od linków" został wprowadzony pod naciskiem dużych wydawców, którzy uznali, że agregaty i wyszukiwarki ich okradają. Gdy prawo weszło w życie i nagle okazało się, że ci sami wydawcy mocno stracili na odsłonach, wtedy wpadli na pomysł by udzielić Google
  • Odpowiedz
mali wydawcy też mogą udzielać darmową licencję


@KubaGrom: Jasne, że mogą. Tylko takiemu Google prościej było po prostu "przyciąć" ich wyniki, niż kontaktować się z każdym małym wydawcą w sieci. Myślę, że tu będzie podobnie - więksi się skontaktują, będziesz mógł z ich serwisu wrzucić ładne znalezisko z opisem i grafiką. A treści pochodzące z małych serwisów albo się wytnie, ale będziemy zmuszeni pokazywać je w bardzo okrojonej wersji (co
  • Odpowiedz
Podatek od linków to nie podatek
Postanowiłem poszukać nieco w temacie ostatnio dyskutowanej ustawy, bo informacje medialne na ten temat wydawały mi się mało precyzyjne.

Tzw. "podatek od linków" to w rzeczywistości żaden podatek, tylko tantiemy należne właścicielom praw autorskich (ancillary copyright). Prawo o takiej formule od 2013 roku obowiązuje w Niemczech. Przepis jest skierowany przeciwko wyszukiwarkom i agregatorom treści, które wyszukując informacje prasowe udostępniają nie same tylko linki, tylko jeszcze zaciągają z linkowanych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co, jeśli na stronie internetowej będzie komunikat, że strona nie stosuje się do prawa unijnego i jeśli jest się użytkownikiem z kraju członkowskiego. Należy opuścić stronę i to wszystko. Użytkownik będzie miał "X" jako symbol akceptacji warunków (ich braku).
#informatyka #ue #art13 #rodo #webdev #gdpr
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@penguin: bet ma przecież bokadę. Pierwsze lepsze strony dotyczące bukmacherki na google posiadają takie wpisy:

Serwis przeznaczony jest dla osób, które mieszkają na terenie krajów, w których zakłady bukmacherskie i reklamowanie firm bukmacherskich jest legalne.

Korzystasz z serwisu na własną odpowiedzialność.

Operator serwisu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody, wynikłe z korzystania z serwisu abcbukmacherki.pl.


Nie trzeba nic blokować - wystarczy info że korzystasz na własną odpowiedzialność. Dlatego wydaje
  • Odpowiedz
@kuba130000: Jakie nowe zasady? Zasady pozostaną takie jak są obecnie - jedyne co się zmieni to realna możliwość ich egzekwowania.

Filtrowane będzie tylko to, co zastrzegą właściciele praw autorskich i nie wiem co niby ma być w tym złego - są właścicielami, więc mają prawa do swoich dzieł. Nie żyjemy w komunie, gdzie prawo własności nie istnieje.
  • Odpowiedz
jesteś właścicielem swojego awataru? Lepiej go usuń, bo tak będzie działał art. 13. Jednak żyjemy w komunie, bo sobie go przywłaszczyłeś, jeżeli nie jesteś właścicielem.


@kuba130000: Nie, art. 13 nie będzie tak działał. Art 13 nic nie zmienia w kontekście dozwolonego użytku i praw autorskich. Art 13 jedynie dodaje możliwość lepszego egzekwowania ochrony praw autorskich.
  • Odpowiedz
W sumie to kisnę. Przynajmniej od pół roku wiadomo, że UE chce wprowadzić artykuł 13, nazywano to nawet Acta 2.0. Potem nastała cisza. Teraz, mniej więcej od tygodnia wszystkie portale tematyczne się obudziły i nawołują do protestów. Tyle, że raczej już za późno na malowanie flag i protesty przed sejmem i na ulicach jak to miało miejsce z Acta. Zresztą na proteście przeciw Acta byłam i mam mieszane uczucia, większość protestujących to
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach