Dawno mnie tu u Was nie było, Mirasy!
Właśnie wróciliśmy z Gór Izerskich, po których chodziliśmy w sumie 3 dni z założeniem, że nie korzystamy z jakiejkolwiek ludzkiej infrastruktury w zakresie wyżywienia i noclegi. Czyli całe jedzenie w plecaku i pozyskiwanie wody w terenie.
No ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali składanych krzeseł, hamaków bagażowych, dmuchanej lampy i innych umilaczy.
Całość w moim przypadku wchodzi do Gregory Zulu 65, waga całkowita
Właśnie wróciliśmy z Gór Izerskich, po których chodziliśmy w sumie 3 dni z założeniem, że nie korzystamy z jakiejkolwiek ludzkiej infrastruktury w zakresie wyżywienia i noclegi. Czyli całe jedzenie w plecaku i pozyskiwanie wody w terenie.
No ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali składanych krzeseł, hamaków bagażowych, dmuchanej lampy i innych umilaczy.
Całość w moim przypadku wchodzi do Gregory Zulu 65, waga całkowita




























#gory #bieszczady #trekking
Ale ja bym podjechał kawałek, chociaż do Lutowisk, tam już ciekawiej się robi.
Chyba że lubisz się przedzierać przez chynchy i las poza szlakami śladami ruin wsi to wtedy UD mają dużo do zaoferowania :)