165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano () Co prawda tylko minutę przed, ale już dawno mi się to nie udało. Kto by pomyślał, że wystarczy raz zaszaleć i położyć się wcześniej niż zwykle xD

Warunki przyjemne, 5°C przy umiarkowanym wietrze, ulice mokre ale deszczu już ani śladu. Trochę chciałem się rozpędzić, ale z drugiej strony wybiegłszy
enron - 165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano ...

źródło: CD75FA3B-70B7-442B-989E-97B4569F37E7

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kexu Żeby się zmęczyć to pewnie drugie tyle. Ale żeby brać urlop na żądanie, to musiałbym się naprawdę sponiewierać – może jakieś dodatkowe 30 km albo coś ponad, sam nie wiem. Nawet po najbardziej wycieńczającym biegu w życiu (36 km, 1500 m przewyższeń) czułem się zmęczony ale nie na tyle żeby nie nadawać się do użytku. Nie za bardzo znam swoje prawdziwe limity, są na pewno dość płynne i nie wiem
  • Odpowiedz
  • 1
@randall: jest. Polecam z całego serca. Dużo światła na długo. Mogłaby byc odrobinę lżejsza ale coś za coś. Chcesz światła na długo to albo bateria duża w środku albo z tyłu głowy na opasce.
  • Odpowiedz
@noe44: Na pewno jest lżejsza niż moja podstawowa z decathlona, a używam jej nie tylko do biegania, ale też jak jadę na biwak :)

Dzięki za polecenie :)
  • Odpowiedz
165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleństw.
Dziś spokojna pobudka przed 5 i o 5:20 leniwy start w poszukiwaniu czynnej piekarni. Warunki fajne - mgła, 4°C, brak wiatru i sucho. No ale lenistwo wygrało i włączyłem tempo spacerowe, bo w sumie czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak sobie spokojnie przeczłapałem tuzin kilometrów, a tu nadal żadnej czynnej piekarni! Nawet sieciówki zamknięte... Skończyło się na zakupie
enron - 165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleńs...

źródło: IMG_C1EBEAE58FF4-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach