179 302,07 - 14,25 = 179 287,82

Znowu coś nietypowego - tym razem przebieżka wieczorem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po prostu jak kwadrans przed piątą rano zbierałem się do biegania, to młody wstał na baczność i oznajmił "tato opa" i już było po temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No i wieczorem, gdy go uśpiłem tuż przed jakoś koło 20:30, na grupie osiedlowej ktoś zaproponował truchtanko. Nie trzeba było dwa razy namawiać i
enron - 179 302,07 - 14,25 = 179 287,82

Znowu coś nietypowego - tym razem przebieżka...

źródło: comment_16715964543cg6BYGcAaaDMBO3YeUfVx.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: od czasu do czasu morsuję, ale leżąc pod kołderką rano to zdjęcie mnie wyziębiło :-)


@ponti4c: no widzisz, a ja jak widzę morsujących to dreszczy dostaję ( ͡° ͜ʖ ͡°) Owszem, wskoczyć na golca w śnieg po wyjściu z sauny to luzik, ale wleźć tak do zimnej wody? Tego nie ogrzejesz kurde ()
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 15
179 438,02 - 10,84 - 8,14 - 8,21 - 8,25 - 8,29 - 11,76 - 4,95 - 5,14 - 11,23 - 8,37 = 179 352,84

Zbieranina z ostatnich 3tygodni.. Wczesny przyjazd na swieta do Polski do rodziny, to jedyna opcja by utrzymac jakas forme to bieganko.. Wiec takie tam rundki po okolicy.
Jedyny fail to wczorajsza dookoła cmentarza, patrzac po czasach segment do pobicia 4tego czasu (pierwsza trojka 30s szybciej per km niz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

179 509,57 - 10,70 = 179498,89

HO HO HO, promocja! Drugi długotekstylny enron tej zimy! Zaplusuj, a nigdy nie zmarzniesz! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Według serwisów pogodowych i wszystkich okolicznych czujników Airly oraz WiOŚ było -18°C, a moja stacja pogodowa i ICM uparcie twierdziły że tylko -13°
enron - 179 509,57 - 10,70 = 179498,89

HO HO HO, promocja! Drugi długotekstylny enro...

źródło: comment_16714291538dqIBQOfFuCZIxDpfJcWFo.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

179 555,21 - 14,36 = 179 540,85

Kolejny dzień ze spaniem do późna i spokojnym truchtem. Coś mi to lenistwo za bardzo w krew weszło - ale w końcu poleniuchować czasem też trzeba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No więc mimo pobudki o 6:15 start rekordowo późny, 7:44 - no ale najpierw trzeba było trochę się z młodym pobawić z młodym, wypić kawkę z żoną... i tak jakoś zeszło. Nie nastawiałem się na żadne
enron - 179 555,21 - 14,36 = 179 540,85

Kolejny dzień ze spaniem do późna i spokojny...

źródło: comment_1671372220oCjVCJO7Ywl3uINxYRbOJq.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach