Jestem przykuty do łóżka, wstaje tylko do łazienki, siedzieć nie daje rady. Mam r-------y kręgosłup kwalifikujący się do operacji. Operację będę miał w innym mieście. Czeka mnie wizyta kwalifikująca, potem anestozjolog, potem sama operacja i pewnie wizyty kontrolne. Problemem jest transport. Nie jestem w stanie sam kierować, a nawet być pasażerem. Jedynie leżenie na wznak z wyciągniętymi nogami mnie nie boli. Oczywiście są lepsze i gorsze dni. Boli do tego stopnia, że
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vadzior: Jeżeli masz kwity na operację w ręku, rodzinny chyba też o tym wie. Ma obowiązek wystawić ci zlecenie na transport medyczny w dogodnym dla ciebie terminie i on tego ma dopilnować, nie ty.
Po operacji załatwiaj od razu rehabilitację poszpitalną - nie daj się zbyć, albo nie daj sobie wmówić, że sam sobie ją załatwisz. To też należy się jak psu buda.
  • Odpowiedz
@Basic: pewnie sugestia by dzwonić po śmieciarkę, lekarze zawsze niewyraźnie piszą.
ale może niech się wypowie ktoś, kto lepiej się zna na medycynie.

  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
siema, miałem naderwane ściegno, które znowu n--------a (na ręku). mieszkam na razie w zupełnie innym miescie niz moj lekarz poz, wiecej niz 300 km od niego. co teraz? nie chcę się uwiązywać, bo czytalem, że potrzebuję wybrac sobie konkretną przychodnie, a zmienic przychodnie w ciagu roku moge tylko 2x - a wciaz istnieje mozliwosc, ze bede musial wrocic do domu. MOja oryginalna przychodnia nie swiadczy uslugi teleporady, wiec
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jak jednorazowo to istnieje coś takiego jak "wyjątek" przyjęcia nieswojego pacjenta. Można bodajże dwa razy. Wiem, bo sam z tego korzystałem jak jeszcze nie wiedziałem, gdzie lepiej mieć lekarza - blisko pracy czy domu i pielęgniarka zasugerowała to rozwiązanie "nagłej porady".
  • Odpowiedz