Nie wiem w ogóle jak zacząć ten wpis ale aż mam łzy w oczach. Jestem pielęgniarką i pracuje na pediatrii. Dwa dni temu przywieźli nam chłopca po zabiegu szczękowym, z rozpinaną świeżo cukrzycą typu 1. Wiadomo jak to na oddziale, każdy z mamą, tatą a on sam. Oczywiście, bywają dzieci z domu dziecka, z ośrodków opiekuńczych jednak, chłopak ciągle mnie prosił o pożyczenie telefonu,celem rozmowy z mamą. W końcu zapytałam, czy mama
Mirki z #wroclaw okolice pracy grunwaldzkiego.. Pracuje na Endo dziecięcym. Mam chłopak w spektrum z ośrodka opiekuńczego spoza Wrocławia. Opiekun nie spakował mu klapek ani skarpet. Może ktoś ma jakieś których nie używa. Rozmiar 40 #pomoc
Mirki! Po raz pierwszy w swojej 8 letniej kariery pracy na SOR byłam zgłosić zawiadomienie na policję o groźbach karalnych i znieważeniu przez pijanego gościa podczas wczorajszego dyżuru. Na pytanie przez policjantkę czy domagam się zadość uczynienia, opowiedziałam ,że oczywiście i podałam nazwę fundacji, która działa na rzecz dzieci autystycznych. Jeśli chociaż jakieś dziecko z tego faktu będzie mialo choć przez godzinę możliwość uczestniczenia w zajęciach z terapeutą to i tak czuję
@majjja_domowa: 19/20. Nauczycielka ma jakieś adhd albo źle połączone zwoje (nie wiem jak to się nazywa, ale chodzi o to, że np pisząc b z d się myli - lateralizacja czy jakoś tak
Jakbyście pytali dlaczego na SORach śmierdzi a planowa diagnostyka tyle trwa. Siedzę sobie w pracy i na 12 pacjentów 9 mam z promilami. Oczywiście każda osoba już po minimum jednym TK. Jedna wielka izba wytrzeźwień
#powodz we #wroclaw zbiera swoje zniwo. Ciała zalanych leżą dosłownie na ulicach i chodnikach. Nikt ich nie wywozi, nie wiadomo kiedy zostaną wywiezieni na pochówek. Jest gorzej niż podczas pandemii covid.
Dosłownie przed chwilą widziałem rozkładające się ciało całkowicie zalanego wrocławianina w samym centrum stolicy #dolnyslask
Właśnie mi się przypomniało jak 4 lata temu, odpoczywając w salonie, usłyszałam huk. Wychodzę na balkon a tam ten o to gość. Totalnie nie wiedziałam co robić, telefon, szukam " pomoc dla dzikich ptaków", dzwonię ale oczywiście nikt nie odbierał. Jedna Pani, która odebrała kazała mi go zostawić na ogrodzie i stwierdziła, że jak odleci to dobrze a jak nie to umrze. NO CHOL***. Zapakowałam go do pojemnika i zawiozłam rowerem na
Drogie Mireczki! Pewnie większość z was śpi i tak tego nie przeczyta ale.chociaz napiszę, żeby się wyżalić. Siedzę na dyżurze i jestem mi mega mega przykro. Wczoraj był dzień dziecka. Wiem że jestem już stara krową i nie dla mnie takie dni jednak jest to chyba pierwszy raz gdzie nie usłyszałam od swojej mamy ( ojca brak) wszystkiego dobrego córcia. Mamę widziałam ostatni raz w marcu, gdzie niestety poróżniła nas polityka i mimo
@LatajacyJeczmien no właśnie.. ja wiem jakie są mojej mamy poglądy i ok. Mimo to w życiu bym jej nie powiedziała ,że jest siaka i owaka bo ją kocham. Nawet jakby miała poglądy i wierzyła w mumie na Marsie to ok. Ma prawo. To że nie mam trochę inne poglądy.. bardziej liberalnej od niej to też nie uważam za nic złego bo każdy ma prawo do życia jak lubi( oczywiście jak nie
@spawngdapl bardzo ci współczuję. Na prawdę bardzo. Domyślam się jako osoba medyczna ( w sumie tylko tyle) jakie to obciążenie dla ciebie. Jednak myślę że majac twoje ręce, opiekę i pewnie też miłe słowa przy sobie, na pewno jest jej lepiej. To że nie pokazuje, to nie znaczy że nie czuje
@NieBendePrasowac terapię przechodziłam, nawet trzykrotnie więc nie wiem po czy to wywnioskowałeś że takiej nie było. Myślę że każdy człowiek przechodzi różne sprawy inaczej. To że jest mi przykro nie znaczy że nie funkcjonuje w społeczeństwie. Tak naprawdę ta terapię nic mnie nie nauczyła. Leków żadnych nie chce brać. Życie ogólnie mam ok. A to że dzieci w wieku dojrzewania będą miały mnie w dupie. Liczę się z tym. Wychowujemy je
@NieBendePrasowac nie chce pisać o swoim życiu za bardzo bo to pewnie jak u wielu ludzi sprowadziłoby się do napisania książki. Życie dużo mnie nauczyło i dużo zweryfikowało. Dużo nauczyłam się od męża i tak naprawdę to on mnie i moje emocje postawił na nogi. Znam swoją wartość, wiek kim jestem i co mogę. Pracuje jednocześnie dalej się kształcąc ( mimo że mąż nie chciał abym szła ponownie na studia to
Martwię się, mój stan pogarsza się z dnia na dzień. Teraz to lawinowo idzie. Jak już pisałam doszło do złamania kompresacyjnego kręgosłupa, krąg obniżył się o 25%. Z tego powodu doszło do obrzęku szpiku kostnego i stanu zapalnego. Coraz bardziej mnie boli i coraz bardziej nogi mi drętwieją, oprócz tego tułów mi sztywnieje, to takie uczucie jakby mój tros ktoś wsadził w gips. Czuję się, jak żywy posąg. Jestem dość mocno przestraszona, ponieważ z
@ignis84 ja z jednym z braci pracowałam i to spowodowało moją traumę..chyba wolałabym jechać z tętniakiem do Warszawy czy na Śląsk niż powierzyć im siebie czy kogoś z mojej rodziny po tym jak potraktowali jedna dziewczynkę
Jestem pielęgniarką i pracuje na pediatrii.
Dwa dni temu przywieźli nam chłopca po zabiegu szczękowym, z rozpinaną świeżo cukrzycą typu 1. Wiadomo jak to na oddziale, każdy z mamą, tatą a on sam. Oczywiście, bywają dzieci z domu dziecka, z ośrodków opiekuńczych jednak, chłopak ciągle mnie prosił o pożyczenie telefonu,celem rozmowy z mamą. W końcu zapytałam, czy mama