- odbywający zajęcia kliniczne w grupach 10-14 osobowych, bo bardzo często "prowadzący nie przyjdzie"
- których 95%+ zajęć wygląda tak jak "zbierzcie wywiad z pacjentami, na końcu ich omówimy, ja pójdę wypisać zlecenia i do was wrócę" (wróci na sam koniec)"
- gdzie progi są tak niskie od wielu lat, że widać jak zmienia się mentalność studentów lekarskiego (patrz: instagramy/tiktoki bananowych julek)
-





















I wnioski są takie jak na obrazku i które czesto tutaj wielu innych lekarzy opisuje.
Odziałów jest tak mało, że nie ma gdzie ich trzymac.
Z obserwacji widzę, że część po zakonczeniu rezydentury nie moze znalesc pracy na nfz i probuje sil w prywacie ale bez reklamy i instagrama nie są w stanie
źródło: img_1_1765054665721
Pobierz