@staryalkus Miałem podobnie, ale na szczęście na studiach również udało mi się spotkać fajnych ludzi i zmontować kolejną paczkę znajomych. Naturalnym jest że licealne/gimnazjalne przyjaźnie nie zawsze potrafią przetrwać upływ czasu, w moim przypadku spotkania z licealną lub gimnazjalną ekipą są bardzo trudne z racji że część już ma rodzinę, ludzie rozjechali się po świecie.
co do czarnka to nie uznaję jego wykształcenia, tak jak żadnej innej osoby, która ma w kwitkach kul, ta "uczelnia" nie ma nic wspólnego z nauką i edukacją, nieukończenie tego czegoś oznaczałoby ciężkie upośledzenie umysłowe, wyżej stawiam absolwentów wsrh niż kulu, uważam też, że absolwent jakiegoś humanistycznego kierunku na uw/uj ogarniający dyskusję na średnim poziomie zjadłby czarnka bez większych problemów, to tak jakby rozmawiać z patrykiem jakim, przecież oni w garniturach dalej
@xWiteQx: a co ty jesteś w podstawówce że się musisz z klasą dogadywać? Jasne że fajnie jest mieć kilku znajomych do pogadania czy chociażby dowiedzenia się czegoś jak byłeś nieobecny, ale poza szkołą i w niej nie szukaj kolegów na siłę, bo to nie klasa za ciebie będzie później zdawała sprawdzian czy wychodziła z zagrożenia. Krótko mówiąc radź sobie sam jak w prawdziwym życiu a nie szukaj na siłę znajomości.