Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu.

Idzie na Kaliską do kasy biletowej i mówi:
- Poproszę bilet do Pekinu.
Kasjerka w szoku, ale mówi że wyda mu bilet do Warszawy, tam mu podpowiedzą co dalej.

Warszawa Centralna:
- Poproszę bilet do Pekinu.
Kasjerka w szoku, ale Pekin to gdzieś na wschodzie - dała mu bilet do Moskwy i tam pojedzie sobie dalej.

Dzień później - Dworzec Białoruski w Moskwie:
- Dzień dobry,
Poetka Wisława Szymborska czekała w aptece w kolejce. Towarzyszył jej znajomy (Piotr Skrzynecki), który głośnio powiedział:
- Wisełka, kup jeszcze dwie prezerwatywy!!!
Szymborska zrobiła się czerwona, ale nie odezwała się. Gdy przy okienku kupowała leki, podszedł znajomy, a wówczas powiedziała:
- I poproszę te dwie prezerwatywy w jak najmniejszym rozmiarze.
-----------------------------------
Reklamuje się tę anegdotę jako ripostę godną #nobel. Dla mnie jest tak samo #cringe jak jej #poezja.
#heheszki #