Opowiem tym wpisem pewną historię. Historię pewnej pracy.
Odrzucałam oferty, ale trafiła się jedna, której nie odrzuciłam. Na rozmowie miałam bardzo dobre wrażenie i przeoczyłam (o tym później) pewne oznaki tego co mnie spotka.
Zwolniłam się, pożegnałam i odeszłam. Miałam fajny czas na odpoczynek i urlop. Przyszedł pierwszy dzień pracy i był fantastyczny, ludzie uśmiechnięci, biuro fajne. Bajka.
Drugi

































Komentarz usunięty przez moderatora