Ojciec w weekend miał stłuczkę - ktoś mu wjechał w tyłek. Szkody nie były aż takie wielkie, więc spisano oświadczenie. Brakuje numeru polisy (ale to akurat nie problem, można ściągnąć z bazy UFG) i chyba co najważniejsze podpisu sprawcy. Dane takie jak adres zamieszkania, pesel itp. sprawcy są.
Rozumiem, że bez podpisu sprawcy takie oświadczenie można przysłowiowo do kosza na śmieci wyrzucić [gościu podał numer telefonu do kontaktu, ale "Nie ma takiego
Rozumiem, że bez podpisu sprawcy takie oświadczenie można przysłowiowo do kosza na śmieci wyrzucić [gościu podał numer telefonu do kontaktu, ale "Nie ma takiego



























#polskiedrogi #stopcham