Mirki mam prośbę o jakąś podpowiedź bo od wczoraj spać nie mogę. Miałem kolizję, babka wymusiła i mam wgniecenie nadkola potrzaskaną lampę itd. Przyjechała policja, ona odmówiła przyjęcia mandatu. Na miejscu oczywiście była już jakimś cudem laweta z lokalnej firmy holujacej auto, naprawiającej szkodę z wynajmem auta zastępczego za cesję odszkodowania (skorzystalem). Problem w tym, że człowiek w stresie podpisywał i się nie zastanawiał (my nie czytali). Ogólnie firma wygląda legit i
@Margharette: dziękuję Ci za podpowiedź i zasięgnięcie wiedzy, podobnie mówili mi w firmie, która zabrała moje auto, ale wiadomo, że zielonce to można każdy makaron na uszy nawinąć. Teraz będę spokojniej spał.
Mirki trochę długo ale potrzebuję porady. Wczoraj na parkingu kobieta parkując zarysowała mi tylny zderzak. Na początku zaproponowała mi 100 zł :) ( zarysowała moje auto prawdopodobnie prawą felgą przy wjeździe na miejsce parkingowe obok mojego auta) Obejrzała swoje auto i po chwili zmieniła zdanie. Stwierdziła, że u niej nie ma widocznych uszkodzeń i nic jej nie udowodnię. Powiedziałem, że w takim razie wzywam Policję. Mam świadka tego zdarzenia, który widział wszystko i zostawił
@slaper Przy uszkodzeniu zostawia się mimowolnie lakier na samochodzie, możliwa ekspertyza specjalisty mogłaby pomóc udowodnić, że to uszkodzenie od jej felg.
@Crisu: jak będą w porządku to wydadzą, ale spodziewaj się odpowiedzi "nie bo rodo". Inaczej poproś ich tylko żeby zabezpieczyli go dla policji, ewentualnie od razu dzwoń na policje
Hej mirki, dziś wyjeżdżać tyłem z parkingu uderzyłeś w gosica, jak widać na zdjęciu zrobiło się dosyć spore wgniecenie. Chłop chciał ode mnie 500 zł, powiedziałem że tyle nie dam i mogę dać max 200, on wtedy powiedział że w takim razie wzywa policję, powiedziałem żeby wzywał i nagle zmieniła mi się gadka, że pasuje mu te 200 zł. Co sądzicie o takiej akcji, i jak byście wycenili taka szkodę? #samochody
Porysowany tylni zderzak z mojej winy. Chciałem się dogadać, żeby nie tracić zniżek OC (mam 3 samochody). Poszkodowany chce 1300 zł do ręki za malowanie zderzaka w 14 letnim aucie (!). Rozumiem, że inflacja itp, ale jakieś 2 lata temu malowanie elementu kosztowało mnie 300-500 w zależności od lokalizacji i "renomy" lakiernika. Ile wg was stracę na 3 samochodach po usunięciu szkody z OC (aktualnie mam pełne 60% zniżki)?
@forfiterex: nie, on chce 1400zl, bo jak sie nie dogadasz dostaniesz 1500zl madatu i utrate znizek. Jakby mi ktos z jego winy zrobil chocby mini ryske ktorej i tak nie chce naprawiac to bralbym wlasnie 1400zl, albo nawet 1600 - sprawca uniknalby 1500 mandatu, punktow i utraty znizek. Life is brutal
Czesc, wczoraj miałem małą obcierkę niestety z mojej winy. Auto było z wypożyczalni więc niestety policja musiała być na miejscu. Dostałem najniższy z możliwych mandatów jednak nie o to chodzi. Prawko mam od paru miesięcy, i jak dotąd nie wykupywałem polisy. Za 3 miesiące kończy mi się oc poprzedniego właściciela więc powoli rozglądam się za nową polisą. Jak ugryźć temat żeby zapłacić jak najmniej? Auto było wzięte na mnie, bez żadnych współwłaścicieli.
@zekk321: Jak to wczoraj bylo to mozesz juz albo za nieldugi czas zrobic sobie swoja polise. Szkoda sie pewnie najszybciej za miesiac pojawi, wiec bym w tym czasie zrobil do momentu jak jestes bezszkodowy
@bigger: Rozumiem, jest jakaś możliwość żeby mimo wszystko było trochę taniej? Przepisanie powiedzmy na jednego z rodziców, który posiada już jakieś zniżki ma sens?
witam, na parkingu obtarłem komuś zderzak zostawiłem namiar, skontaktowaliśmy się ze sobą i facet twierdzi że ma połamany zderzak moim zdaniem nie możliwe jest to po takiej obcierce i mam wrażenie że chce mi jakieś poprzednie uszkodzenie wcisnąć, jutro jadę się spotkać i spisać oświadczenie co mogę zrobić w wypadku gdy nie zgadzam się z jego zdaniem? #stluczka #oc #motoryzacja
@bocianlatajacy: Uściślijmy. 1. Gościu naprawia auto z twojego OC = nie interesuje cię, no chyba że potwierdzisz (o ile zapyta cię twój ubezpieczyciel jak to było) dachowanie na parkingu ( ͡°͜ʖ͡°) 2. Dogadujesz się z nim by nie stracić zniżki = dokładnie sprawdzasz co uszkodziłeś bo ty płacisz. Szkody ocenia rzeczoznawca - jesteś rzeczoznawcą?
Cześć Mirki, znajomy prowadzi małą firmę transportową. Pracownik w czasie dostawy na parkingu cofając przytarł zaparkowany samochód. Ze względu na gabaryty pojazdu nie odczuł tego i odjechał. Teraz policja zgłosiła się do niego jako właściciela pojazdu. Niestety nie ma 100% pewności kto prowadził dostawczaka, a nie chce nikogo bezpodstawnie zgłaszać. Co w takiej sytacji gdyby nie wskazał sprawcy?
@repcak_1: toż na pewno ma jakieś papiery na dostawy i kto akurat kierował, sam napisałeś, że mała firma więc wielu kierowców nie ma...parę chwil i się znajdzie tamten kierowca.
Jakiś mandacik nieduży i pójdzie z ubezpieczenia, więc niech wskaże. Taka kolizja poza drogą publiczną to bez punktów i mandat wg taryfikatora od 20 wzwyż
O czym trzeba pamiętać, jeżeli dogadujemy się z osobą poszkodowaną "do ręki"? Zaliczyłem małą wtope na parkingu. Moja wina i to bez dwóch zdań, uszkodzenia są drobne no ale cóż - każdemu coś może się zdarzyć. Wiem, że wypadałoby ugodę ale jeszcze pech chciał, że teraz mam covida xD Więc mam teraz rozkmine jak to załatwić, a chciałbym sobie już tym nie zaprzątać głowy aczkolwiek wiem, że to może być tylko złudny
@LaudatorLibertatis: Przecież nr polisy i firmę każdy może sobie sprawdzić po numerze rejestracyjnym na ufg.pl
@kaoen9: co do reszty, to tak jak napisał, dobrze by było takie oświadczenie na którym poszkodowany potwierdza że otrzymał pieniądze i że wyczerpuje to jego roszczenia.
Cześć Sytuacja wygląda tak dziś między godziną 11:45 a 12:05 zostały zniszczone 2 samochody na parkingu przy ul Kilinskiego 14 w Ełku Sprawca uciekł i niestety kamer blisko nigdzie nie ma policja wezwana na miejsce zebrała notatke i mają szukać Wiem ze w wykopie siła i moze akurat jakiś mirek coświ
Co za z-----e święta. Jakiś durny babsztyl musiał p-------ć w tył mojego ukochanego samochodu. Myję, pucuję, dbam codziennie, a tu coś takiego. Zbita lampa, urwana połowa zderzaka, jakies blachy pod zderzakiem pogiętę, nadkole wgiętę i cholera wie co jeszcze. Jeszcze lawetę muszę na 500km załatwiać. Spać nie mogę, jestem załamany. Do tej pory stan igiełka. A jak sobie przypomne jej - "no hamowałałm ale on jechał dalej" to mam nagłą ochotę bicia
@Uata: ostatnio ogarnialem stluczke firmowego auta, wszystko przez internet, mily telefon od ubezpiieczyciela z informacją co i jak, 4 dni i kasa na koncie duzo wieksza niz myslalem. Polecam
@JudzinStouner: Nie do końca. Dajesz auto do ASO i jeździsz zastępczym do czasu aż twoje nie będzie naprawione. Jak dobrze się dogadasz to nawet możesz dostać nowe auto demo z wyższego segmentu niż twoje.
Cześć wszystkim, dziś wieczorem po dotarciu na parking zauważyłem że mam porysowany bok auta. Nie wiem kiedy mógł mi to ktoś zarysować na parkingu, bo cały dzień nie korzystałem z samochodu. Moje pytanie jest takie, czy jest szansa aby policja ustaliła sprawcę tego zdarzenia, czy nawet sobie nie zaprzątać tym głowy? Dodam, że na naszym osiedlu nie ma kamer, bo sprawdzałem. Czy może jest tak, że jeśli ta osoba zgłosi się do
Siema miraski, ze swojej pełnej winy stuknąłem złoma na drodze. Jako certyfikowany gówniarz, czekałem aż osobnik wybiegnie i zacznie mnie o--------ć i bić się o moje oc, ale chłop nic nawet nie zrobił. Później nawet jakiś chłop mu zajechał drogę, by mu powiedzieć, że w niego stuknąłem, a ten z-----ł chłopowi zimną szczenę. Migałem mu i nawet planowałem wyjść do niego, ale chłop zero reakcji, jak się mijaliśmy, to mi też z-----ł
Miałem stłuczkę, nie z mojej winy. Kilka elementów uszkodzonych takich jak oba lewe drzwi(wgniecione, porysowane), wgnieciony błotnik przedni, rysy na zderzaku z przodu i z tyłu plus podarte plastikowe osłony progu i innego elementu. Zgłosiłem szkodę, wybrałem sposób przez aplikację (wysłanie zdjęć szkody), gdyż zostałem zapewniony, że będę mógł później zmienić sposób na rzeczoznawcę jeśli zechcę. Przyszła wycena ze zdjęć opiewająca na 4k. Tutaj mam pytanie opłaca się zmienić sposób wyceny na
@pozdro6oo jak chcesz żeby było zrobione to oddawaj na bezgotówkowe i w ogóle nie patrz na wyceny, jak chcesz kasę bo i tak nie zrobisz to najpierw wizyta u lakiernika to ci wyceni, a potem będziesz mieć porównanie czy dają dużo czy mogą wiecej
Cześć. Słuchajcie, mam pytanko. Zaszła dzisiaj nie przyjemna sytuacja, a mianowicie mała kolizja na osiedlu przy parkingu. Mój samochód stoczył się delikatnie z miejsca parkingu, gdyż ktoś przez przypadek spuścił go z ręcznego, a bieg nie był wrzucony.
Z lewej strony od kierowcy jechał inny samochód (nie wiem z jaką prędkością).
Byłem świadkiem jak starszy pan cofając uderzył w samochód na parkingu (sprawca VW Polo - poszkodowany Nowa Alfa). Dziadek po całym zdarzeniu podjechał do przodu - myślałem, że wyjdzie i ogarnie temat - jednak on odjechał. Mi udało się strzelić fotę tamtego auta na tle poszkodowanego. Chwilę poczekałem na osobę od Alfy ale bez skutecznie. Nie miałem
Mircy, dziś stojąc na światłach stoczył się na mnie poprzedzający pojazd. Kierująca nie raczyła zjechać na bok pomimo moich gestów i klaksonów i uciekła. Na szczęście wszystko nagrała kamerka. Na pierwszy rzut oka pojazd nie jest uszkodzony ale kto wie co się stało pod zderzakiem. Jak postąpić w tej sytuacji? Zgłaszać na policję czy do ubezpieczyciela? Nigdy nie miałem stłuczki i nie wiem zbytnio co robić. #polskiedrogi #stopcham