Powiedzcie, czy właśnie zostałem zrobiony w bamboleo, czy tylko tak mi się wydaje?
Jakoś ponad rok temu zarysowałem lekko hakiem auto przy cofaniu na parkingu. Rysa naprawdę niewielka, ledwo widoczna, podobne likwidowałem u siebie za max kilkaset złotych. Babka odmówiła rozliczenia w żywej gotówce, podpisałem oświadczenie i zapomniałem o temacie. To drugie auto to był jakiś stary grat, miejski model Alfy Romeo 10+ lat, wartość pewnie ze 20k, o ile nawet tyle.
Potem odnowiłem
Jakoś ponad rok temu zarysowałem lekko hakiem auto przy cofaniu na parkingu. Rysa naprawdę niewielka, ledwo widoczna, podobne likwidowałem u siebie za max kilkaset złotych. Babka odmówiła rozliczenia w żywej gotówce, podpisałem oświadczenie i zapomniałem o temacie. To drugie auto to był jakiś stary grat, miejski model Alfy Romeo 10+ lat, wartość pewnie ze 20k, o ile nawet tyle.
Potem odnowiłem



























Jakaś Pani zarysowała mi dwudziestoletniego chrupka, następnie zostawiła swoje dane (szanuje mocno). Nie będę go naprawiał, w jaki sposób wyciągnąć jak najwięcej kasy od ubezpieczyciela?
Oddać sprawę do firmy zajmującej się odszkodowaniami? Przed wyceną czy po wycenie? Po zgłoszeniu do firmy ubezpieczeniowej sprawcy czy przed? Ma ktoś jakieś doświadczenie w tym zakresie?
#ubezpieczenia #ubezpieczenie #ubezpieczenieoc #prawojazdy #stluczka #oc #
Jak ja bym chciał, żeby wszystkie naprawy były bezgotówkowe z ubezpieczeń.