tl;dr


12 grudnia 2019
Powrót do domu (~16), wjeżdżam na rondo, a podczas jego opuszczania nagle z prawej strony wjeżdża auto, a ja w nie uderzam... Ewidentnie ja jestem poszkodowany, ale dziewczyna uparła się, że to ja powinienem jej ustąpić pierwszeństwa i chce policję. No dobra, to dzwonię. Panowie przyjeżdżają prawie po godzinie czasu. Na wstępie mówią, że ona jest winna i idą na miejsce zdarzenia. Po chwili policjant woła mnie i
@Soczi to ja mam dla Ciebie lekcje numer 5:

Auta zastępcze z OC sprawcy to kolejna mina. Znajomego tak przekręcili na 4tys zl, firma która mu wypożyczyła samochód nie dopilnowała formalności i nie otrzymała wynagrodzenia z OC sprawcy więc kazali zapłacić temu znajomemu. On stwierdzil że brak wypłaty z OC jest ich wina bo nie dopilnowali terminu. Sprawa skończyła się w sądzie gdzie niestety przegrał i musiał zaplacic.
  • Odpowiedz
Mirki, miałem dzisiaj taka akcje stojąc na parkingu supermarketu, zawracał tam jakiś pojazd i zrobił się korek, podjechałem pod auto, bo myślałem że to klient i po prostu czeka żeby pojechać na miejsce parkingowe a tu nagle zaczęło cofać i uderzyło w mój zderzak. Czy gdyby wezwać policję mógłbym też ponieść jakieś konsekwencje? Nie wiem że za blisko stałem czy coś, bo jakoś się zamuliłem i nawet nie zdążyłem zatrąbić, dogadaliśmy się
Cześć,
Mój tata brał udział w śmiertelnym wypadku samochodowym, w którym nie było jego winy. Samochód oczywiście skasowany, więc ubezpieczyciel sprawcy dał auto zastępcze. Minęło 3-4 miesiące, sprawa dalej niewyjaśniona, a tu ubezpieczyciel (Watra) wysłał pismo, że "odmawia przyjęcia odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania. (...) Na podstawie analizy, na obecnym etapie brak jest podstaw do przyjęcia winy po stronie kierującego drugim samochodem XXX."
Innymi słowy: gość wjechał samochód taty, rozwalając go kompletnie, ale
Pytanie czy oni mogą tak zrobić?


@pilovsky:
Zasadniczo idea ubezpieczenia działa tak, że to Ty sobie naprawiasz/wypożyczasz czy w każdy inny sposób naprawiasz szkodę, a potem dochodzisz tych kosztów od ubezpieczyciela.

Wszelkie (bardzo popularne) rozwiązania że to ubezpieczyciel organizuje samochód, czy dogaduje się bezgotówkowo z warsztatem, są to po prostu dodatkowe opcje, mające swoje cele i swoje motywacje, jednak nie będące wprost obowiązkiem ubezpieczyciela.

Zgaduję, że póki co nie ma prawomocnego
  • Odpowiedz
Siema, cofalem na parkingu biedronki a koles stal za mna ze zgaszonym samochodem, (nie na miejscu parkingowym, tylko na srodku parkingu) i w niego walnalem. U niego tlyko zderzak porysowany. U mnie drzwi cale. Kogo wina? Parking prawie w ogole nie oswietlony
#stluczka #kolizja
Mirki, gościu mi wjechał w tył samochodu, u mnie szkody takie jak widać na focie, tj. pęknięcie zderzaka w jednym miejscu, zarysowania, uszkodzona ramka na tablicę rejestracyjną, częściowo odłamany kontakt od haka holowniczego i stłuczone lampki nad tablica rejestracyjną. Z OC sprawcy dostałam wyliczenie opiewające na 533 zł. Jako że się nie znam, to pytam: wystarczająco na naprawę tych uszkodzeń? Teść mówi, że za mało. W poniedziałek dopiero pójdę do warsztatu podpytać.
sugasuga - Mirki, gościu mi wjechał w tył samochodu, u mnie szkody takie jak widać na...

źródło: comment_EKluH55LVyydCso9uqfjgFBM1BIKYuMB.jpg

Pobierz
Zdecydowanie za mało. Pewnie policzyli Ci na zamiennych częściach, co jest niezgodne z prawem (są wyroki sądów itd, a często stosują taką praktykę, oznaczają to w kosztorysie jako P, czyli jakość porównywalna do oryginału). Jeśli miałaś oryginalny zderzak i reszte, to możesz chcieć oryginalnych części. Nieważne, czy auto ma 2 lata czy 20. Do tego koszt lakierowania elementu. Kolejna sprawa. Masz hak. Mógł pochłonąć zdecydowaną siłę uderzenia, wiec mogło pójść w ramę
  • Odpowiedz
Miałam dziś mała stłuczkę bo ślisko i koleś przede mną zahamował nagle jak nienormalny, ale serio było ślisko i mimo mojego szybkiego hamowania sunęłam parenaście metrów i wjechałam kolesiowi w tył i efekt jest taki że wjechałam mu w hak i u niego nie było żadnych uszkodzeń, u mnie wgnieciona tablica rejestracyjna no i poprosił żebyśmy zjechali na stację benzynową no to tak też zrobiłam i wraz z żona zaczęli mi dyktować
Mirki taka sprawa, wczoraj mojej różowej pod sklepem w którym pracuje ktoś fest uszkodził auto. Drzwi od bagażnika do wymiany i wgnieciony błotnik na wysokości szyby razem ze słupkiem.
Zrobił to dostawca sklepu firmowym autem, prawdopodobnie jak cofał to zawadził otwartą windą. I #!$%@?ł sobie. Ani be, ani me, zastępczyni kierownika sklepu to zauważyła i wydzwoniła go, więc dał swoje namiary kontaktowe i mówił żeby dzwonić. Dzisiaj dziewczyna była w sklepie żeby
@Heroina340: Jak typ uciekł na początku to się z nim nie dogaduj.
Zbierz dane świadków, idź na policję (bo może kombinować) i zgłoś do jego lub swojej ubezpieczalni. Dostaniesz pewnie całkę, więc i tak będziesz musiał zapierdzielać po blacharzach.
Jeśli furka nie nadaje się do jazdy to bierz zastępczy - niektóre ubezpieczalnie oferują gotówkę zamiast wynajmu auta.
  • Odpowiedz
Ale mnie #!$%@?ło PZU.
Odnośnie tego wpisu. PZU najpierw wyceniło mój samochód na 12'300zł, a po moim odwołaniu w którym wysłałem faktury poświadczające np. remont skrzyni biegów, historię serwisowania tylko w ASO, oraz modyfikacjach których dokonałem żeby z silnika 110KM po 400kkm przebiegu wypluwać zdrowe 116km (wysłałem wykres z hamowni) gnoje mi obniżyły wartość samochodu z przed wypadku do 11'700zł XDDDDD
A no tak, odwołanie bo dostałem szkodę całkowitą. ASO wyceniło
@impossibru: Co ich to obchodzi, że nowe amortyzatory IDS kosztują 4000 złotych? W aucie były zamontowane przez kilka jak nie kilkanaście lat, więc dochodzi amortyzacja. Przy kosztorysie takie są zasady. Nigdy nie dostaniesz takiej kwoty jaką faktycznie by musiało ponieść ASO. To nie jest naprawa w ASO, gdzie towarzystwo pokrywa naprawę na oryginalnych częściach.

We wrześniu była sprawa na wykopie, że PZU za szkody w wysokości 200 000 zł oszacowało zaledwie
  • Odpowiedz
Witam mam problem może ktoś z was wie co robić. Pare dni temu w Niemczech jakiś gościu na skrzyżowaniu zapomniał przytrzymać hamulca i zaczął zjeżdżać w moim kierunku, trąbiłem aż w końcu uderzył hakiem o mój zderzak i zrobił głębokie rysy, po czym uciekł. Chwile po tym pojechałem zgłosić to na policję bo na szczęście udało mi się zrobić zdjęcie jego tablic rejestracyjnych. Gościu po kontakcie z policja przyznał się do winy,
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Xxandrzej: Mi babka na parkingu z lewej strony wyjechała. Walnęła mnie i dzida uciekła. Miałem kamerke więc id razu psy, następnego dnia rzeczoznawca i adwokat. Zadzwoniła do mnie mając nr. z policji chcąc się dogadać. Niestety było dla niej już za późno. Ale powiem Ci że może tak być że ty obcokrajowiec a on Niemiec to policja jemu na rękę idzie.
  • Odpowiedz
Stłuczkowe mirki, pierwszy raz miałem stłuczkę i nie wiem jak to zrobić żeby po spisaniu oświadczenia było dobrze. Od razu piszę że to nie z mojej winy.
Sprawca jest w HDI/warta, ja w PZU. Moim celem jest poprostu porządne doprowadzenie auta do stanu z przed stłuczki(jeżeli nie lepiej). Żadnych pieniędzy luzem od ubezpieczyciela nie chcę, poprostu dobrze zrobione auto. Typowe kosmetyczne pierdzielnięcie + droga lampa xenonowa do wymiany (picrel). Gdzie dzwonić, co
impossibru - Stłuczkowe mirki, pierwszy raz miałem stłuczkę i nie wiem jak to zrobić ...

źródło: comment_GgQI1avkh2fvSdfEoNaIM1nQaMXCMsyo.jpg

Pobierz
Mirki, jak działa ubezpieczenie samochodu oc? Zarysowałem samochód na parkingu ale znam właściciela i powiedział, że chyba jednak będzie lepiej ogarnąć to przez ubezpieczalnie. Czy poniosę jakieś koszty naprawy samochodu który uszkodziłem czy wszystko pokryje moje ubezpieczenie? Może głupie pytanie ale nigdy nie miałem kolizji i nie wiem jak to działa. #ubezpieczenia #kolizja #samochody #stluczka #oc
@yungjake te ubezpieczenia działają trochę inaczej niż ubezpieczenia telefonów itp, gdzie tylko ktoś szuka powodów aby nie wypłacić. Z zasady no - problem jest. Kwestia tylko znajomy - czy będzie chciał iść do mechanika czy dostać kasę . Tobie to rybka ale on niech się nie da wydymać na ew. Wycenie szkody . Ubezpieczyciele lubią zaniżać wypłaty odszkodowań często. Jak coś to pisz , pomogę jak będę umiał , ale nie sądzę
  • Odpowiedz
@snejku-plisken: Każde auto jest do "odratowania" pytanie tylko czy to opłacalne i bezpieczne.
Cały pas tylny do wymiany. Przy takim autku raczej orzekną szkodę całkowitą. Możesz popytać u mechanika ile by to kosztowało, ale raczej skończy się na na małym odszkodowaniu (oczywiście potem odwołanie) i odkup wraku.
  • Odpowiedz
Miałem stłuczkę autem, wypłacono mi 1500zł. Kiedyś widziałem reklamę firm które załatwiają dopłaty do odszkodowań, wysłałem do nich zapytanie o ofertę i proponują 1400zl netto na zasadzie cesji praw do szkody.

Czy ktoś korzystał z takiej oferty? Są jakieś haczyki na które trzeba uważać? Mam wzór umowy i nie widzę tam nic podejrzanego.
Pewnie, że sam mógłbym ugrać więcej ale tutaj nie muszę nic robić.

Do kierowcy Toyoty w którego wjechał w tył inny kierowca dziś koło 18:28 na ulicy Dolina Służewiecka w #warszawa, po czym sprawca uciekł z miejsca zdarzenia:
Mam filmik z kamerki z tego zdarzenia. Obie rejestracje (sprawcy i ofiary) bardzo dobrze widoczne.
Zainteresowany niech wyśle do mnie numer rejestracyjny Toyoty, a ja podeślę mu filmik.

#ogloszenie #stluczka #wypadek