Dziś mija 12 lat od śmierci mojego Taty. Szybki kurs dorastania, trochę błądzenia, trochę szemranego towarzystwa. Dużo zagubienia, dużo upokorzeń i samotności.
Szanujcie i kochajcie swoich rodziców(oczywiście pomijam pewne patologiczne przypadki) i starajcie się podarować im trochę czasu i czułości. Bądźcie wdzięczni bogu/losowi jeśli mogli was wychować a nie odejść z tego świata przedwcześnie. Zadzwoń dziś do rodziców i powiedz im coś miłego, za ten cały trud wychowania, ok?
Sama jestem już
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

6 689 - 1 = 6 688

Tytuł: Bez strachu. Jak umiera człowiek
Autor: Magdalena Rigamonti, Adam Ragiel
Gatunek:
Brydzo - 6 689 - 1 = 6 688

Tytuł: Bez strachu. Jak umiera człowiek
Autor: Magdale...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zwyklylogin: Nie ma czegoś takiego jak "śmierć ze starości". Starość, technicznie rzecz biorąc, osłabia po prostu nasz organizm, przez co jest większa szansa ze zabije nas cokolwiek, co bez trudu byśmy zniesli za młodu.
  • Odpowiedz
Kiedyś w starej szkole, znalazłem jakiś skrawek papieru (zapewne zapisany na którejś godzinie wychowawczej),
a na karteczce pismem nauczyciela:

Przyjemne uczucie dające zadowolenie

zaś po drugiej stronie pismem ucznia:

ŚMIERĆ
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach