@hacerking: przypomniała mi się moja daleka kuzynka, bo nosiła takie samo nazwisko, jak Wy. Miała 15 lat kiedy zmarła, wszystko działo się w wakacje, przed jej pójściem do LO. Zginęła potrącona przez samochód. Do dziś pamiętam jej pogrzeb - nigdy później nie widziałem takiej rozpaczy. Nie podchodziłem do trumny, widziałem ją z daleka. Płakał cały kościół, oprócz mojego dziadka i mnie (mój dziadek to twardy chłop zahartowany przez wojnę, mnie
  • Odpowiedz
Od razu na wstępie mówię, że nie chciałbym w tym wpisie rozpoczynać dysputy nt. tego czy wierzący czy niewierzący mają rację, ale mam pytanie do niewierzących mirków.
Jak podchodzicie do tematu śmierci. Jeśli zakładamy, że nie ma żadnego bytu wyższego, a życie po śmierci nie istnieje, to czy odczuwacie strach, że jednak gdy nadejdzie ten moment, to po prostu zgaśnie światło? Sam jestem niewierzący, a jednak nie potrafię wyobrazić sobie, jak będzie
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dodgers: oj tam, oj tam też miałem nie oglądać z tego powodu, ale zobaczyłem jego wywiad z Farną i Musiałem i mi się spodobało. Ten odcinek po prostu wymiata bo temat mocny, ksiądz prawilny i jebitny, ale co najważniejsze nie jest to jakieś pierdu-pierdu, nie jest to MIAŁKIE.
  • Odpowiedz
  • 0
@nieumiemtanczyc: Tak średnio bym powiedział. Nagrobki zajmują mniej miejsca, można pochować tam więcej osób, a dobrze zadbane są trwalsze. Poza tym co, jakby trzeba było takie drzewo z jakichś względów wyciąć?
  • Odpowiedz