@analboss: miałem podobnie i to kilka razy. W szkole/na uczelni św. trójca zawsze razem itd. Po zajęciach szedłem gnić w domu przed kąkutrem, a ziomeczki coś tam se wspólnie kminili.
Oni teraz mają poukładane życia, a ja dalej gniję w cyklu praxa-dom.
Jedyny pozytyw, że dzięki tym płytkim relacjom nigdy nie czułem straty po zaniknięciu takich znajomości.
Inna rzecz, że jak se uświadamiam konsekwencje takiego stanu rzeczy, to.robi mi się
  • Odpowiedz
@Szymii01: Teoretycznie tak.
W klasyfikacji medycznej schizofrenia jest uznawana przede wszystkim za ciężką, przewlekłą chorobę psychiczną (zaburzenie psychotyczne), a nie typową chorobę neurologiczną.

Mimo to współczesna nauka coraz częściej postrzega ją jako zaburzenie neurorozwojowe o podłożu biologicznym. Oznacza to, że choć objawy mają charakter psychiczny, wynikają one z konkretnych nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu mózgu.
Dziedzina medycyny: Diagnostyką i leczeniem schizofrenii zajmuje się psychiatra, a nie
  • Odpowiedz
@Szymii01: Z tymi lekami to nie jest taka prosta sprawa jak pisze lukija. Standardowe neuroleptyki świetnie wycinają głosy czy paranoje (objawy pozytywne), ale na objawy negatywne, czyli tę pustkę i brak napędu, często działają słabo albo wręcz je pogłębiają, bo jeszcze mocniej blokują dopaminę w układzie nagrody.
Ta pustka o której piszesz to klinicznie anhedonia i alogia. Żeby to ruszyło, zazwyczaj trzeba celować w nowsze leki typu kariprazyna albo arypiprazol.
  • Odpowiedz
#schizoid

Macie tak czasami że nie możecie wydusić z siebie żadnego słowa i odmawiacie mówienia?

Ja jak jestem w dole to tak się potrafię zamknąć w sobie jak jakiś schizofrenik w katatoni
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@rsrvo618: Potrzeba by było niesamowicie dużo wysiłku, sprytu, motywacji, dyscypliny żeby coś zmienić. Ale gdybym to wszystko miał to przecież nie byłbym w miejscu w którym jestem. Mój mózg jest popsuty.
Marnosc - @rsrvo618: Potrzeba by było niesamowicie dużo wysiłku, sprytu, motywacji, d...

źródło: Screen_954

Pobierz
  • Odpowiedz
@Szymii01: to i to razem, kariprazyne biorę do dziś, solian przez za duża prolaktyna musiałam odłożyć i przestawała działać z czasem i podniosłam dawkę aż do 1600 mg
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: normikom brakuje empatii bo patrzą na cały świat przez pryzmat siebie, a i tak finalnie nie są nawet świadomi i wdzięczni co dostali od rodziców na starcie, od losu natury w genach i w zwykłym szczęściu nawet w rozejściu o środowisko dorastania i dojrzewania.
Najśmieszniejsze są osoby typu "kowal losu" a jak się szczegółów takiego dopytasz to rodzice często na start takiej osobie dały takie rzeczy na które większość
  • Odpowiedz
@HuopskiRozum: Ja trochę oski, ale normictwo kocha gaslighting. Napisz cokolwiek niezgodnego z ich ograniczoną wizją świata, to się od razu na ciebie rzucą jak dzikie zwierzęta i będą ci wmawiać, że to ty jesteś problemem, że to z tobą jest coś nie tak. Jak mniemam jest to dla nich dobra okazja by podreperować sobie ego czyimś kosztem, przez chwilę się wywyższyć poniżając drugiego.
  • Odpowiedz