pożądasz interakcji społecznych

Już samo pisanie na wykopie jest taką interakcją


@t4f9oy55: To, że taka osoba bierze udział w interakcji, nie znaczy, że jej pożąda. Coś takiego jak "pisanie na wykopie" to jak najmniej angażująca jej forma, a dochodzi do niej tylko dlatego, że taka osoba siłą rzeczy potrzebuje wymienić informacje z podobnymi jej osobami, co nie zmienia faktu, że wolałaby nie musieć nawet tego.
  • Odpowiedz
@maupishoon: To się często miesza, bardziej mówimy o spektrum, czyli mniej/bardziej niż kategoryczne tak/nie.
U mnie to byłoby w tej kolejności schizoid - unikajaca - autyzm - osobowość masochistyczna.
Skad wiem? - nie wiem, bredzę.
Nie wiem jak wizyta u psychiatry miałaby pomóc, może coś na anhedonie mógłby rzucić, ale poza tym to nie wierzę że mnie da się zmienić.
To co piszesz to bardziej mi pachnie unikajaca niż spd.
  • Odpowiedz
@symulacjaszczescia: Heeej, to ten jutuber, który:
- udaje, że to co robi nie jest terapią, mimo że jest ("ale zgodnie z kodeksem etyki zawodowej nie jest, bo nie spełnia jakiegoś punktu regulaminu, więc spoko" xD),
- rozmawia na streamach ze swoją partnerką jak przełożony z podwładnym,
- pośrednio doprowadził jakiegoś kolesia do samobója,
- udaje, że hinduskie hokus pokus jest tak samo skuteczne jak "zachodnia medycyna", tylko "rasizm skreśla hinduskie
  • Odpowiedz
@Clint_Farloon: tl;dr: był taki streamer, Reckful, który miał problemy z depresją i myślami samobójczymi. Zrobili sobie sesje streamów na żywo "wcale nie terapia" gdzie Reckful opowiadał o tym co czuje, jakie ma myśli itp. a dr K/HealthyGamerGG w zasadzie drążył tematy, podsuwał pomysły na cel w życiu itp. itd.
W wielu momentach streamów słychać i widać było, że Reckful jest na skraju załamania nerwowego, ale dr K. dalej parł w
  • Odpowiedz
@Moseva: Też, ale poradziłem sobie bez niczyjej pomocy - nie miałem wyjścia oraz wsparcia.

Dlatego wiem, co taki człowiek czuje i z czym sie zmaga na co dzień.
  • Odpowiedz
Moja też tak robiła. Momentem zwrotnym była sytuacja w 6 klasie gdy wylądowałem z gorączką 40 stopni, ledwo kontaktowałem. Od tego dnia wystarczył katar i można było w csa pykać zamiast matematyki się uczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@analboss: Bzdury normictwa jak zwykle. Pozwól że odpowiem najprościej jak się da, memem.

Jeżeli ktoś średnio wyglądający ma dynamikę to tak, będzie miał może i znajomych. Ale wszelkie bliższe relacje będą wzbudzały co najwyżej politowanie i śmiech u kobiet. Dla nich to zwykł typ robiący z siebie błazna, pajaca z którego co najwyżej można się pośmiać bo nie zna swojego miejsca xD
kaminarii - @analboss: Bzdury normictwa jak zwykle. Pozwól że odpowiem najprościej ja...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@morgiel: nie wiem czy prawda, ale ja jako schizoid mam dużą wrażliwość na uczciwość i na sprawiedliwość.
Mówię co myślę <ale nie że obrażam ludzi> wyrażam opinie przez które nie zyskam poklasku a wręcz przeciwnie.
  • Odpowiedz
Ja jako schizoid mam podobnie, ale jednak potrzebuję minimum akceptacji.

Najlepsze porównanie to chciałbym być w społeczeństwie tym, kim w czasach jaskiniowych była osoba siedząca na skraju ogniska i obserwująca czy nie idą drapieżniki,
ktoś kto wciąż profituje z bycia we wspólnocie i bycia akceptowanym i potrzebnym, ale jednak zostawiony na uboczu samemu sobie.

Czyli ja nie potrzebuje wielu relacji i multum ludzi do zwierzania się czy rozmowy o d00pie maryni, ale jednak potrzebuję minimum
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@analboss W wypisie z wariatkowa zaburzenia osobowości mieszane z przewagą schizoida, terapeuta wspominał, że się prawie łapię na diagnozę psychopatii więc równie dobrze mogę mieć wszystko ( ͡º ͜ʖ͡º)

A meltdown to całkiem pasujące określenie
  • Odpowiedz