#koty #zwierzaczki #sasiedzi
Sąsiądów znowu nie ma już nie wiem ile, a ich kot mi się znowu na chatę wbija i miałczy. Chyba mu pójdę po jakiegoś kitkata czy inne pedigripał. Może jak zje to sobie pójdzie
Nie wiem czy on jest serio głodny, czy po prostu opętany ale miałczy i mruczy na zmianę i się ciągle gdzieś rozgląda. Nie znam się na kotach.
Pobierz tusiatko - #koty #zwierzaczki #sasiedzi
Sąsiądów znowu nie ma już nie wiem ile, a ich...
źródło: comment_BcEkzkjbvxCDnz9poOFePsl523llN8Iv.jpg
Witam,

Dzisiaj podzielę się z wami problemem z gatunku #gorzkiezale.

Na ostatnim piętrze mojego bloku (mieszkam dwa piętra niżej) na nowym osiedlu mam sąsiada-kanalię. Koleś notorycznie robił imprezy po nocach, syf na klatce, raz nawet doszło do szarpaniny z jego udziałem, gdy inny sąsiad poszedł go uciszyć. Kanalia wyprowadziła się kilka miesięcy temu. Wydawać by się mogło, że sytuacja została opanowana...

Ha, ale kanalia miała młodszego brata (gówniak rocznik '93)! Tata
@patrykolos: Dzwonić na policję do skutku. W końcu zamiast mandatów pójdzie wniosek do sądu, sam byłem na takiej rozprawie. Mieszkałem nad pubem. Mi osobiście nie przeszkadzało, ale sąsiedzi dzwonili. Mandaty nie pomagały, więc dzielnicowy zaproponował sprawę w sądzie, sąsiad nawet był oskarzycielem posiłkowym
Mirki i Mirabelki, ciąg dalszy przygód z #dobrysasiad. Mam dom w zabudowie szeregowej. Sąsiad ma u siebie gniazdo szerszeni w szczelinie ocieplenia elewacji. Olałbym całą sprawę, bo to jego dom i jego szerszenie, jakby co jakiś czas nie wpadało kilka do mnie. Mam dwójkę małych dzieci więc jak tylko zobaczyłem gdzie to gniazdo i poleciałem z nim pogadać. Niestety, gość jest albo przygłupi albo cierpi na afazję. Ja do niego po
#prawo #pytanie #sasiedzi #mieszkaniewbloku #sasiedzicwele

Żyję w bloku na przedostatnim piętrze. Od jakiegoś czasu mam problem z sąsiadami z piętra wyżej, którzy tak głośno chodzą po swoim mieszkaniu, że u mnie słychać naprawdę mocne dudnienie. Nie jest to jakieś chwilowe #!$%@? w podłogę, jednorazowe przesunięcie mebla czy użycie jakiegoś sprzętu kuchennego, bo to są zachowania, z którymi należy się pogodzić. Mówię o ciągłym #!$%@? boso po drewnianej podłodze, które tak wyraźnie słychać,
@dlaczegoale: Nie jestem przewrażliwiony. Byś posiedziała tutaj kilka dni, to zrozumiałabyś jak jest #!$%@?. :3 Ściany są tak cienkie, że wszelkie dźwięki niosą się niewyobrażalnie. Wady konstrukcyjnie nie zwalniają innych ludzi ze zwykłego myślenia i zachowania jakiejkolwiek kultury współżycia. Ja potrafię się dostosować do słabych warunków: noszę papcie, nie mam sprzętu grającego - używam słuchawek, odkurzam mieszkanie tylko w dzień (a pały z góry potrafiły to robić nawet po północy). Dlaczego
@dtkb: to musi być gdzies na nowym blokowisku..... znajoma mieszka w ząbkach jakiś czas temu wprowadzila sie tam laska z męzem ok 40 lat, wystawili sobie fotele/krzesla na klatce i popielniczke i jarają... jak im się zwróciło uwagę odpowiedziała:

ja myslalam ze się do duzego europejskiego miasta przeprowadzam a nie na jakiś zaścianek.....
Hehe mircy co sie wczoraj #!$%@? to ja nie. Siedzę sobie na mieszkaniu ja lvl 17, nagle słyszę inbe pod klatka sąsiada ( nawet nie wiedziałem ze nim jest w sumie) z sebkiem, moim tak jakby starym. Poszło p papierki na klatce, które rozdupcyly szczyle tych #!$%@?. Gowniaki nawet sie przyznały, a seba naprawdę delikatnie mu powiedział żeby posprzatali bo potem jest na nas ( fuck Logic albowiem mnie prawie nigdy w
@PsychicalDancer: ej #!$%@? takie społeczniaki są najgorsze, ty jej #!$%@? a potem psy się dojebią za taką szmatę, musisz to dobrze obmyśleć, żeby nie było na ciebie i żeby nikt cie nie widział jak i co, na bank se poradzisz bo widzę że dobra z ciebie morda, trzymaj się sztywniutko, z fartem brat
#tldr Mam problem z psychicznie chorymi sąsiadami, którzy m.in. remontują łazienkę o 2 nad ranem.

Mirki, mam problem, a że jestem użytkowniczką wykopu od kilku lat to wiem, że jeszcze w was nadzieja i może mi doradzicie co zrobić.
Mieszkam w bloku i odkąd pamiętam mieszka nade mną „patologiczna” rodzina. Rodzinka w składzie: dziadek, babcia, córka oraz jej dwóch synów w wieku bodajże 18 i 20 lat (starszy nie do końca pełnosprawny
Z biegiem czasu można się było do tego przyzwyczaić i czasem pośmieszkować z ich trybu życia. Jednak generalnie w większości przypadków byli nieszkodliwi.


@dysia:
1. idź do radcy prawnego
2. załóż sprawę cywilna o odszkodowanie ( radca prawy ci powie co i jak sie przygotowac)
3. Ubezpiecz mieszkanie ( na wypadek specjalnego zalania etc to ubezpieczyciel w ciagu 2 dni naprwi i bedzie na podstawie regresu od nich żądał zwrotu kasy)
Jak denerwują mnie moi sąsiedzi.Raz jak byłem mały to do mojego domu zadzwoniła przerażona wychowawczyni(było to chyba w 3 klasie podstawówki) z pytaniami co się ze mną dzieje,jak to się stało i w ogóle.Okazało się,że sąsiadki powiedziały mojej wychowawczyni,że leże śmiertelnie chory w szpitalu,gdy ja tak naprawdę przeziębiony leżałem w domu.Ale to co nagadały ostatnio rozwaliło mnie.Otóż w poprzednim tygodniu byłem z rodzicami na wakacjach w Pradze.Po powrocie jednak okazało się,że historia
Pobierz JaSzwajcar - Jak denerwują mnie moi sąsiedzi.Raz jak byłem mały to do mojego domu zad...
źródło: comment_RncBtA6VAOaAyp0GBEcmnDcxME4CtZNf.jpg