Generalnie na podwórku nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych, co mocno utrudnia sprawę, ale każdy kto tu mieszka mniej więcej wie, jak parkować, żeby zmieściło się jak najwięcej samochodów, aż samochodów przyrasta w tempie astronomicznym to każde miejsce jest na wagę złota. Szczególnie dla mnie, gdzie od dawna wracam z pracy późno w nocy, kiedy już wszyscy mają zaparkowane samochody.

No, ale jeden #!$%@? tego nie rozumie. Dziad ma pięćdziesiąt lat i stare
Miejsce akcji: winda
Kto: nicari, sąsiad z wąsem z drugiego piętra

Poznałam dzisiaj całe swoje sąsiedztwo. Blok nowy, ludzie się dopiero wprowadzają/wykańczają mieszkania.
Poznałam wszystkich. Ci obok mnie pylą mu na balkon (z piętra niżej), a on potem musi swoje antyki sprzed dwustu czy trzystu lat myć. To niszczy antyki, wie pani jak to niszczy?
Sąsiad z parteru wsadza zapałkę do włącznika światła i wypala światło, gdy coś robi na korytarzu, przez
#patologiazmiasta #rakcontent #sasiedzi
Moi sąsiedzi od wczoraj trzymają na klatce schodowej worek pełen brudnych pieluch xD już #!$%@? pomijam fakt, że cały czas spocznik na ich kondygnacji #!$%@? jakimiś śmieciami, ale trzymanie pieluchy przez ponad 24h to już przegięcie. Miesiąc temu sąsiad przyszedł do mnie (czy raczej zostawił mi karteczkę), że mam nie wprowadzać roweru na klatkę bo zarazki, a on tam przecież trzyma wózek dla dziecka. #!$%@?.
@iLovePierogi: Pod żadnym pozorem ich nie wyręczaj, bo już tak zostanie. Pomysł z uszkodzeniem worka może spowodować, że pieluchy się rozsypią po klatce i nie zostaną przez nich posprzątane. Napisz coś w ten deseń i przyklej w widocznym miejscu klatki schodowej:
"Lokatorzy mieszkania nr X piętro Y proszeni są o wynoszenie swoich śmieci do altany śmietnikowej."
Mirki powiedzcie mi, czy mogę coś zrobić z sąsiadami, poza #!$%@?, którzy ciągle się czepiają. Sytuacja z tej chwili. 19:20 ... słucham sobie muzyki, której głośność nie jest ustawiona nawet na połowę mocy. Debilom z dołu to przeszkadza, zaczynają #!$%@?ć ... nie wiem młotkiem, pustym łbem czy #!$%@? wie czym w rury, bo im to przeszkadza im mam z ciszyć. To nie jest pierwsza taka sytuacja. Kiedyś miałem okazję z nimi dyskutować
Jakiś czas temu u mnie w bloku była taka sytuacja. Moja sąsiadka z dołu ma kota, taki typowy gułaj, co szcza po klatce. Na tym samym piętrze mieszka też taka rodzinka, która również ma koty, z tym że one są normalne i kulturalne, zawsze dzień dobry itp. Nie za bardzo się lubią z tamtym jednym, po nocach słychać jak drą japy. Ten kot gułaj już został nieraz przyłapany na sraniu na wycieraczkę
Parkuję moje auto na parkingu pod blokiem (za zamkniętą bramą) na miejscu tzw. ogólnodostępnym.
Problem jest taki, że:
1) Chwilowo nie mam pomysłu gdzie tym autem jeździć (po przeprowadzce wszędzie blisko - ruszam go średnio raz na tydzień, ostatnio nawet 2 tygodnie stoi)
2) Mam numery "trochę" niepasujące do tutejszych
3) Samochód ma 19 lat, ale jest ładny i ma zadatki na klasyka (także stanem technicznym). Dla pokolenia IKEA to stary grat.
@jparmia: Siedze sobie samotnie w domu, koło godziny 23 a jako że niedawno sie wprowadziliśmy to każdego niezlokalizowanego dzwięku bałam się jak cholera. Nagle widze że ktoś idzie koło moich okien przychodzi sąsiadka daje mi otwart list zaadresowany do mnie i mowi ja nie wiedziałam, że to do Ciebie. Dobrze, że go chociaż oddała. #sasiedzi @urokisasiadów #gownopost