@Fjubens: wow o dziwo tutaj otwarty "związek" działa w dwie strony czyli pewnie typ jest jakimś chadem, bo inaczej to by wyglądało tak, że jej "mąż" musiałby znosić, że po jego domu kręci se chłopak jego "żony" xd
  • Odpowiedz
@Akinori456: dermatolog, zbadać czy mieszki włosów jeszcze są obecne czy już zwłókniały (wtedy już nic nie zrobisz), zrobić morfologie. W międzyczasie kupić dermenę i loxon max i pryskać na to co ci jeszcze zostało.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co to za bzdury? Znam kilka języków, a książek to w życiu przeczytałem za dużo, a nie za mało. Zamiast tego trzeba było w liceum i na studiach więcej imprezować i się socjalizować, to może bym nie siedział dzisiaj na tagu...
  • Odpowiedz
A, to dlatego plują minę twarz, gdy proponuje gdzieś wyjście razem! Po prostu jestem śmieciem i odpadem oraz podczłowiekiem z uwagi na genitalia!

Jakie to wszystko proste!
  • Odpowiedz
@Fjubens no, niestety, jestem tylko podczłowiekiem marnującym tlen, bo nie chcę na złość mieć dwóch metrów.
Ale spokojnie, na zachodzie już nieomylne, pełne tolerancji, miłości i współczucia kobiety lobbują, by takich subhumanów z poza 15-20% najprzystojniejszych pakować do obozów koncentracyjnych, więzień albo kastrować przy narodzinach - na bazie projekcji wyglądu w życiu dorosłym.
  • Odpowiedz
#depresja #samotnosc #przegrywpo30tce #autyzm Nieironicznie Billie Eilish trafia mi do serca. Bob Dylan też.
Moje emocje, to wykluczenie. Nieumiejętność odnalezienia się w społeczeństwie. Ten smutek, anhedonia, ta pustka, to potworne zagubienie, ta niemoc mimo lat, ten strach przed życiem, to przeczucie że jednak nie będzie żadnego happy endu. Pomaga gdzieś tam myśl że jak będzie za ciężko to... Nie chcę nawet zgadywać co to
mamracjewieszotym - #depresja #samotnosc #przegrywpo30tce #autyzm    Nieironicznie Bi...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: u mnie praca (stanowisko kierownicze) i problemy związkowe, wpędziły mnie w problemy mentalne. Rozważałem pomóc psychiatry i leki ale to jak sam zauważyłeś było by po prostu zagłuszanie przyczyny problemów.
Pomogła zmiana pracy, solidne zmiany w związku i czas aby uspokoić psyche.
  • Odpowiedz
Pomysł na potencjalny podryw: zaadoptować kota, nazwać go Klocek.
Jak już trafi się jakaś pannica, która pomyślnie zdobędzie te +7 na 10 punktów w skali Ale-bym-jom-ukułowa, zadać jej któreś z pytań poniżej, koniecznie przy koleżankach, albo ogólnie w miejscu publicznym - to bardzo ważne:
"hej cipcia chcesz wpaść do mnie pobawić się Klockiem?"
"co sądzisz o zabawach (z) Klockiem?"
"mam dziś wolny dom i będę bawił się Klockiem, przyłączysz się?"
Ocena pomysłu.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Kobieta wchodzi w związek i pierwsze co robi to widzi w partnerze "potencjał" Jeśli jest, zostaje, jeśli się zawiedzie - odchodzi. W tym wypadku się nie zawiodła.
Jeżeli "Ćwiąkała" (nie znam) wysypie się, będzie miał długi, powinie się noga...na 90% ta kobieta go rzuci.
  • Odpowiedz
Zanim ktoś powie, że okej ale on jest znany i pewnie ma kasę - to oni się nie znają od wczoraj przecież i zaakceptowała go nawet zanim był sławny.


@mirko_anonim: Możliwe że odpowiedziałeś sobie sam. Pozdrawiam.

PS. Chodzi o to że im wcześniej się ludzie poznają, tym większa szansa że kobieta będzie jeszcze normalna. A dwa - to co było te XX lat temu nie działa teraz. Czasy się zmieniają.
  • Odpowiedz