Analizuje swoje życie i stwierdzam, że ani wcześniej ani tym bardziej dzisiaj nie pasuje do obecnego świata i jego zwyczajów. Ludzie nie do końca rozumieją mnie, a ja nie rozumiem ich. Przez to częściowo trochę się od nich sam izolowalem i mam ochotę trochę izolować, ale jednocześnie potrzebowałem i dalej potrzebuje jakiś interakcji międzyludzkich. Pułapka bez wyjścia.
Szeroko rozumiane normictwo jest w mniejszym bądź większym stopniu dynamiczne. Lubi imprezować, chlać itd. Ja
Szeroko rozumiane normictwo jest w mniejszym bądź większym stopniu dynamiczne. Lubi imprezować, chlać itd. Ja


























Problem przegrywów to overthinking i bierność. Sam jestem tego doskonałym przykładem. Całe moje najlepsze lata (czyt. młodość) byłem biernym obserwatorem życia innych. Czasem mam wrażenie, że mam spory bagaż doświadczeń tylko.. no właśnie cudzych. Sporo przeżyłem ale w trzeciej osobie. Tworzenie w głowie alternatywnych scenariuszy, gotowych rozwiązań, czekanie na idealny moment.
Tak mi przeleciała młodość. Obecnie moi rówieśnicy planują kolejne dzieci a ja analizuje ich partnerów (którzy nie grzeszą
źródło: comment_159061175019QVz8uQaqKAwGsuczutfJ
Pobierz@mirko_anonim: To przez overthinking byłem wyzywany ze względu na wygląd i to przez bierność zostałem setki razy jechany lub zlewany jak do kogoś się odezwałem jako pierwszy.
Takie p---------e "zaraz opowiem ci co tak naprawdę jest twoim problemem bo ty sam nie umiesz tego zauważyć" to arogancja, ignorancja i głupota, a nawet w niektórych przypadkach bycie zwyczajnie szkodliwym człowiekiem.
Nie jesteś super rzetelnym, racjonalnym i precyzyjnie obserwującym