Znajomi mają wieloletnie związki, zmieniają robotę na lepszą lub awansują, samorozwój itp.. a ja dalej czuję jakbym stał w miejscu. Nie wiem co chcę robić w życiu i nie wiem z kim chcę je spędzić. A co najgorsze nie wiem czy mi to przeszkadza, może przekroczyłem granicę na terytorium "whatever happens, happens".

#przemyslenia #depresja #samotnosc
L3gion - Znajomi mają wieloletnie związki, zmieniają robotę na lepszą lub awansują, s...

źródło: artworks-C3ALZ9ylkAX0tD9K-NwliQA-t500x500

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: Moim zdaniem powinieneś się rzucić na głęboką wodę i uciec do miasta. Za te 1000 cebulionów mógłbyś wynająć pokój i wyrwać się ze strefy komfortu. Tkwiąc na tej wiosce będziesz popadać coraz bardziej w obłęd
  • Odpowiedz
@mirek3838838: duża ilość odrzuceń ryje bardzo psyche coś o tym wiem trzeba się pogodzić z samotnością to jest najlepsze rozwiązanie i jedyne dla nieatrakcyjnych i niedynamicznych ludzi
  • Odpowiedz
@abc-def: cope, to jest po prostu pewien konwenans. Jak Ciebie ktoś zaczepi albo zapyta o godzinę to też nie uciekniesz od razu lub po jednym zdaniu. To, że zostaje z nim w interakcji nie znaczy automatycznie, że jest jakoś zainteresowana albo, że w ogóle chce z nim rozmawiać.
  • Odpowiedz
Sam już nie wiem o co chodzi

może to nie koleżeństwa ci brakuje tylko innego typu relacji?

samotność to raczej nie sam brak obecności ludzi, bardziej bym to rozumiał jako brak znaczących relacji na których nam zależy

można być wśród ludzi i czuć się samotnym.
@michal1498:
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach