W Niemczech występuje trend w kierunku jednoosobowych gospodarstw domowych: według prognoz Federalnego Urzędu Statystycznego znacznie więcej osób będzie mieszkać samotnie za 20 lat - prawie co drugie gospodarstwo domowe będzie zamieszkiwać tylko jedna osoba.
Jak patrzę na rodziny, na pary, na rodzeństwa, na przyjaźnie, na grupy osób coś robiące, na koleżeńskie relacje jakie wszyscy dookoła mają to się zastanawiam, czy ja śnię, a może jestem nie z tej planety, albo zainstalowali mi jakieś wybrakowane oprogramowanie, bo za nic nie potrafię ogarnąć i zrozumieć jak ludzie to robią. To jest jakaś czarna magia, czy ktoś uczy tych wszystkich ludzi jak nawiązywać relacje, czy to przychodzi innym naturalnie?
Mirasy i Mirabele. Jesteście sami? Samotni? Nie macie z kim pogadać? Chcecie poznać kogoś ciekawego? Jest taki fajny discord który stawia serio na jakość nie na ilość. Jak narazie jakość przednia, jak chcecie wbić piszcie pw to zobaczmy co i jak :D #chcepogadac #discord #samotnosc
#anonimowemirkowyznania Zabawne, że jeszcze jakiś czas temu #samotnosc nie była niczym szczególnym - a przynajmniej odnosiłem takie wrażenie. Nie licząc rodziny (czyli trzech osób) jestem sam. Brak przyjaciół, różowej czy jakichkolwiek znajomych. Po skończeniu liceum, jak to często bywa, drogi rozchodzą się w różne strony i nawet najlepsze relacje mogą zostać nadszarpnięte lub całkowicie zerwane. Niestety dość wyraźnie tego doświadczyłem przez ostatnie lata, co w ostatnich miesiącach aż nadto uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
DiabelskaUkochana: Prawda jest taka Mireczku, że fajni ludzie mają zawsze jakichś znajomych, może warto popatrzeć wgłąb siebie, albo właśnie przejść się do specjalisty.
Nie potrafię nawet rozmawiać z osobami w pracy, mimo sytuacji w której rozmowa się toczyła na tematy w których mogłem się wtrącić i coś powiedzieć, przyłączyć się czy coś. Próbowałem wyjść ze swojej strefy komfortu, próbowałem przyłączyć się do rozmowy, koniec końców wyszło tak, że przyszedłem, posiedziałem, a po chwili poszedłem sobie, i pewnie będą o mnie dziwnie myśleć albo śmiać się (a najprędzej nie będą i mnie nawet nie zauważyli, ale
#!$%@? charakter to #!$%@? całe życie.Lepiej być brzydki jak noc,ale być rozgarniętym,pracowitym gościem,niż spierdoxem który wszystkich frustruje. #przegryw ##!$%@? #feels #blackpill #samotnosc #fobiaspoleczna #depresja
@Arstotzkaball: Otóż nie. Bycie ładnym spierdoksem z charakteru: ludzie, szczególnie kobiety traktują cię dobrze ze względu na twoje dobre geny i przymykają oko na twoje odpały.
Bycie rozgarniętym ale brzydkim: Nieważne jak się starasz ludzie, szczególnie kobiety tobą gardzą i wyolbrzymiają każde twoje niepowodzenie.
Chciałoby się trochę ciepła ze strony innych ludzi ale po jakimś czasie zdaje sobie sprawę że sam tego ciepła nie generuję, jestem w skrajnej apatii, zgnuśniały, bez pozytywnego spojrzenia na życie. Ciężko wówczas przyciągnąć takich ciepłych, fajnych ludzi którzy mogą choć trochę ocieplić moje serduszko, i koło się zamyka. #samotnosc #zalesie
W sumie muszę zapytać...Jak powstali samcy alfa.Według teorii tutaj,to genetyka jest głównym czynnikiem,no ale przecież wszyscy mieliśmy tego samego przodka pasącego owce gdzieś na kaukazie.Tak więc pytanie,jak ,,genetycznie,,powstali samcy alfa? #przegryw #blackpill #feels #fobiaspoleczna #samotnosc #chad #stulejacontent #incel
@#!$%@?: Tylko z tego co wiem to neandertale to w większości były alfy(na babską logikę)bo niczego się nie bali,nawet śmierci.Natomiast homo sapiens to w większości byli rozgarnięte bety,którzy planowali budowy osad....
@Arstotzkaball: mutacje i różne wariacje, nawet jakby brat z siostrą całe życie to z czasem by się bardzo ich pra bachory różniły. Różnorodność według ewolucji to klucz do sukcesu, ale za ile tam lat wszyscy mężczyźni będą wyglądali jak chady a laski jak lalki barbie :) Jak operacje plastyczne będą bardziej popularne. Według mnie nie ma czegoś takie jak samcy alfa każdy ma inny dobór cech xd Mozliwe że chodzi Ci
zaczynam studia i już każdego dnia jestem cały zestresowany :/ Nawet się zacząłem lekko trząść w najgorszym momencie dzisiaj. Bo już w tym miesiącu będzie trzeba zrobić prezentację w dwie osoby, a mam przed tym lęk. Nikogo nie znam, dopiero dzisiaj dołączyłem do grupy na fb. Najgorsze, że to będzie trwać 3 lub 5 lat, wolałbym już pracować w jakiejś marnej, ale spokojnej pracy #fobiaspoleczna #samotnosc #przegryw
@myszka231: pierwsze kroki są zawsze najgorsze, jeśli nic z tym nie zaczniesz robić, to później będzie tylko gorzej, mówię Ci to z własnego doświadczenia wykaż się inteligencją i ucz się na błędach innych chyba, że uznasz że tak Ci jest po prostu dobrze - to wtedy wszystko w porządku
Jest taki typ,w szkolę mnie gnoił.2 lata po szkolę kiedy przechodził koło mnie,próbował mi docinać,ale zignorowałem.Typ nie ma jednej ręki,ale zawsze łazi w bandzie,dobrze zrobiłem,że zignorowałem? #psychologia #pytanie #pytaniedoeksperta #fobiaspoleczna #samotnosc
Od 2 lat nie potrafię zapomnieć o dziewczynie w której się zauroczyłem. Poznałem ją na kursie, była to JEDYNA ładna dziewczyna z jaką było mi dane zamienić parę słów w całym moim dwudziestoparoletnim życiu, jedna z niewielu z którą pisałem na messengerze, w dodatku to ona do mnie cichego spierdoksa pierwsza wyciągnęła rękę. Żyje sobie teraz kompletnie nieświadoma że sprawiła że na chwilę moje życie nabrało kolorów, nawet nie zdaje sobie sprawy
@Bryto23: #!$%@? o szopenie Nie musisz wyznawać miłości Na kawę zaproś Tylko nie zachowuj się jak napalony gowniarz Bądź sobą Odmówi, nic nie tracisz Przyjdzie bedziesz się jarał kolejne 2 lata
Nie chce mi się żyć. Nie jestem smutny ani nic ale po prostu mi się nie chce. Otworzyłem messengera i dostałem sztyletem prosto w serce bo się zorientowałem ze nie mam takiej osoby na codzień żeby sobie pogadać o #!$%@? o bardziej konkretnych rzeczach, o problemach. Po prostu nie mam. Wszyscy mają we mnie wysrane i nie mam tego nawet czym zamaskować, po co mam chodzić do pracy, uczyć się, robić cokolwiek
@Meybah: Też czuję bezsens tego wszystkiego, do czego tu dążyć, nie mam materialnych potrzeb, wstaję codziennie rano nie wiem po co, ale chociaż w robocie mam jakiś kontakt z ludźmi..
Nienawidzę weekendów i chyba stałem się pracoholikiem.
Gdy przychodzi piątkowy wieczór mój nastrój drastycznie spada i wyczekuję poniedziałku by znowu wrócić do pracy. Nie jest to zwykły pracoholizm, ale ucieczka od samotności jaka nęka mnie pod koniec tygodnia. Bywało, że chodziłem do pracy nawet w weekendy, bo pustka w mieszkaniu niszczyła mnie tak bardzo, że musiałem gdzieś wyjść. Najgorzej jest chyba w sobotę rano (w piątek jestem jeszcze zbyt zmęczony), tułam się
Dobrze że są używki, które łagodzą ból istnienia i bezsens życia w kolejny samotny piątkowy wieczór. Nie ma już nadziei. Każde wyjście do ludzi do jeszcze większy strach i poczucie tego że jest się gorszym.
#przegryw #blackpill #fobiaspoleczna #depresja #samotnosc ##!$%@? #feels