@Polishdoomer02: moje bledy, a wlasciwie jeden blad przez te wszystkie lata, choc nie wiem czy mozna to nazwac bledem - to moje s----------e i aspolecznosc przeze co nigdzie i z nikim mi sie nie udawalo, a jesli mialem sile udawac w nowym srodowisku to tylko przez chwile, potem wychodzilo szydlo z worka i kolejni ludzie mieli mnie za z---a, ktorym jestem w rzeczywistosci
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie wiem czy to odpowiednie pytanie na tagu gdzie wiele osób musi brać leki żeby w ogóle mieć odwagę wyjść z domu.

No a duża część osób urodziła się nie tyle co z przeciętnymi genami, tylko kolokwialnie pisząc z gownianymi. Nie w przeciętnej finansowo rodzinie tylko w robolskiej na minimalnej.

Także polecam doceniać co masz.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak szczerze powiedziawszy to będąc słabym po prostu szukaj jak najlżejszej roboty lub gdzie się najmniej pracuje i miej wywalone bo i tak życie twoje czy bogatych w stosunku do wszechświata może nie mieć żadnego znaczenia, a nawet jeśli ma to i tak się tego nie dowiesz za życia
  • Odpowiedz
Ja się tak zasiedziałem w domu, tak przesiąknąłem samotnością że jakby teraz jakimś cudem ktoś mnie wyrwał na miasto posiedzieć, wypić itp to bym nie poszedł. Jestem dzikusem. Mój azyl, ale równocześnie piekło, to mój pokój. Tylko tu czuję się bezpiecznie, ale i fatalnie.

#depresja #samotnosc #zalesie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to z bliskimi znajomymi x którymi się masz ochotę się spotykaj


@say-my-name: napisać coś takiego przegrywowi xD Ja nie mam aż tak tragicznej sytuacji, ale moi znajomi nie mieszkają w tym samym mieście, a mam ich zaledwie kilku i widuję się z nimi raz na kilka lat. Gdyby nie szkolenia, to bym pewnie nie wyjeżdżał z miasta, bo po co?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dużo w tym prawdy. Po 30. osobowość jest w zasadzie ukształtowana. Zacząłem coś czytać o psychologii w wieku dwudziestu lat i dzięki temu nie przegrywam na wszystkich polach życia tylko obecnie na polu związków z różowymi. Jednak gdybym nie zaczął pracy nad sobą, to pewnie #schizofrenia by była jak nic, a obecnie jako #przegrywpo30tce w miarę poprawnie funkcjonuję
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Potem przychodzi taki 30, 35-latek na terapie i chciałby to wszystko nadrobić - nie da się.


Ale gwarantuję że pan psychoterapeuta będzie wmawiał ci że to jest wszystko do ogarnięcia bez problemu, tylko musisz kilka(naście) lat przychodzić do niego na terapię raz w tygodniu za 200zł. A jak się po tym czasie nie uda to i tak wszystko twoja wina bo się rzekomo nie starałeś wystarczająco ( ͡°
  • Odpowiedz