✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam 30 lat jestem zupelnie samotny, niezle zarabiam i mam wlasne mieszkanie. Kusi mnie coraz mocniej wyjazd za granice zeby sprobowac szczescia glownie z powodu samotnosci. Kompletnie nie moge narzekac na sytuacje ekonomiczna. Obawiam sie za granica pewnie bedzie to magazyn, badz kierowca i troche mnie to martwi ale z drugiej strony czuje sie tak samotny i nie lubie mentalnosci slowianskiej. Dla mnie od polski po rosje to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim logicznie myśląc to ciężko mi uwierzyć że imigrant pracujący na magazynie serio będzie atrakcyjną partią dla tamtejszych dziewczyn. Słyszałam o odwrotnych sytuacjach, czyli polkach znajdujących sobie męża obcokrajowca, ale dla facetów taki wyjazd to często właśnie skazanie się na samotność albo kontakty z innymi Polakami pracującymi w fabryce smrodu.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki jak to jest z tym życiu chłopa? Od zawsze było ciężko z kobietami (chociaż wg mnie dawniej, te 5-10 lat temu łatwiej) ale

1) Kiedyś (czyli dawno) jako nastolatek/młody dorosły jarałem się jak jakaś z internetu zgodziła się na spotkanie, stresowałem się ale też motyle w brzuchu, jak spotkanie było neutralne to i tak wyobrażałem sobie w głowie wspólne życie, bardzo chciałem żeby na spotkaniu było jakieś przytulenie
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki jak to jest z tym życiu chłopa? Od zaws...

źródło: ze7iZvFz6tbaTmsV

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 4
Anonim (nie OP): Normalna sprawa, potwierdzam z perspektywy kobiety, że my też tak często mamy. Jeszcze 20-30 marzy się o tej miłości i dramatyzuje, co to będzie za tragedia jak nie znajdę tego jedynego. Koło 30 jak już masz stabilną fajną pracę i codzienną przyjemną rutynę, po pracy czasem wyjścia z kumpelkami, czasem hobby, czasem jakieś kursy, i żyje się dobrze. A faceci mocno poprzebierani, większość yo już albo po rozwodach
  • Odpowiedz
UWAGA zamieszczam tutaj ostrzeżenie przed bardzo toksyczną postacią jaką niewątpliwie jest @mlodyhuop01 znany wcześniej pod nickami takimi jak @dam2k01 czy @przegryw_wykopu. Facet bez przerwy ściąga ludzi w dół pisząc im, że są oskarkami "a tak poza tym to i tak jest over i po c--j cokolwiek robicie". Jak wygląda rzeczywistość? Otóż on sam wychodzi z domu na studia, dorabiał u niemca, na własną rękę dokształca się z programowania
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Należy się małe sprostowanie bo ktoś mi wytknął w wiadomości prywatnej, że jestem bajkopisarz bo "nikt nie zarabia w pierwszej pracy (nawet jako programista) 10 000 zł". Jest to absolutna prawda, ja jednak nigdy tego nie sugerowałem! Obecne zarobki Malali7 TO JEGO DRUGA PRACA i pisałem to nie raz! Do pierwszej dostał się dzięki statusowi studenta elitarnego wiet AGH pokonując 1 000 innych CV, przesiedział w tej pracy rok osiągając szczyt zarobkowy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
tl;dr problem samotności
Cześć,
czuję, że mam głębszy problem ze sobą, którym muszę się podzielić.
Mam ogromne poczucie samotności, ale jako ekstrawertyk mam dużo znajomych. Zdarza mi się regularnie wychodzić w grupie na jakieś spotkania, świetnie się bawić i non-stop uśmiechać (i to szczerze, bez poczucia tzw samotności w grupie), ale każdy moment, kiedy jestem sam to absolutna zapaść. Każdy weekend, w którym spędzam choć dzień/wieczór sam to nieustające przygnębienie,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam ogromne poczucie samotności, ale jako ekstrawertyk mam dużo znajomych.


@mirko_anonim: zazdro, nie czuj się wyjątkowy, a w/g tych kryteriów inni mają gorzej, ale to i tak jest względne( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wiem, że taką ścianę tekstu przeczytały maks dwie osoby,


@mirko_anonim: tylko tak piszesz...( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Szczerze to od zawsze fascynowali mnie ludzie potrafiący wstać z kolan i obrócić życie na nogi z niewyobrażalnie ciężkiej sytuacji. Jak ktoś ma ułożonych rodziców, bardzo dobre wychowanie i przechodzi kolejno przez wszystkie etapy życia na akceptowalnym społecznie poziomie kończąc z ciekawą pracą będącą jednocześnie hobby i wszystkim co w życiu trzeba do godnego bytu, to też należą się oczywiście gratulacje za trwanie w dobrych nawykach.

Wielu daje radę ułożyć sobie życie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niemalala7: bo to ogólnie robi większe wrażenie, jak ktoś się wygrzebuje z problemów, niż jak ktoś tych problemów nie ma. Na takiej samej zasadzie funkcjonuje chwalenie ludzi za to, że podjęli się rzucenia palenia albo picia. Wszyscy im dobrze życzą i motywują, a ludzi co nigdy nie palili albo nie pili wszyscy olewają.
  • Odpowiedz
  • 1
@eaxata: Prawda. Do wyjścia z nałogu trzeba mega silnej psychiki. Przecież tacy trzeźwi heroiniści co potrafią do końca życia nie ćpać to jest garstka ludzi na całym świecie.
  • Odpowiedz
Ehh, każdej nocy, każdego wieczoru, każdego snu, marzę o przeszłości, spoglądam na sceny, jak na stary dobry film. Wtedy to jeszcze było dobrze, było wszystko dobrze. Było tak, jak miało być, tak jak powinno. Potem wszystko zaczęło się sypać, aż do upadku ostatecznego w grudniu zeszłego roku, gdy zostałem prawie sam z właściwej rodziny. Osiągnięte zostało wówczas dno. Jednak jeszcze kilka lat temu liczyłem, łudziłem się, że da radę wszystko zbudować od
Van-der-Ledre - Ehh, każdej nocy, każdego wieczoru, każdego snu, marzę o przeszłości,...

źródło: tegojuzniema

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Van-der-Ledre: gratuluję że dla Ciebie starsze czasy i przeszłość to bardzo pozytywna rzecz, ale dla niektórych tutaj przeszłość to piekło i dramat od któych chcą się odciąć. Dla Ciebie przeszłość to magia. Dla wielu z nas najgorszy dramat i tragedia. Niemniej w Twoich wpisach widać jakąś nadzieję, mimo że czasami brzmisz jak kolega z okolic Lublina który raczył nas poetyckimi postami i skończył pod kołami pociągu...
  • Odpowiedz
Mija jakoś 1.5 roku od kiedy uświadomiłem sobie że jestem na dnie, są okresy w których pojawia mi się w glo i nadzieja że jakoś to będzie. Niestety są to tylko krótkie przebłyski.

Ostatnimi dniami ogarnęło mnie mocne przygnębienie i nie wiem co z tym zrobić (,)

Chciałbym mieć jakie powód/motywację do dalszej egzystencji i walki z trudnościami

#przegryw #samotnosc #depresja #
Szymif - Mija jakoś 1.5 roku od kiedy uświadomiłem sobie że jestem na dnie, są okresy...

źródło: temp_file7810895353121419096

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też macie takie wrażenie, że bycie piwniczakiem w dziecięcym i później młodzieńczym okresie może wam nieodwracalnie zryć łeb?

Chuop stara się teraz socjalizować, wychodzić do ludzi, ale poza lekką poprawą problemu nieśmiałości to wciąż czuje się nieswojo w obecności innych. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, a jeżeli rozmawiam o czymś więcej niż 5 minut (niezwiązanym z pracą, uniwerkiem) to jest to ogromny sukces. Tematy się szybko urywają a jeżeli jestem w grupie
jednosuw - Też macie takie wrażenie, że bycie piwniczakiem w dziecięcym i później mło...

źródło: schizoid

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jednosuw: ja nie mam zadnego problemu z zagadaniem do kogos kogo nie znam i dobrze sie czuje w towarzystwie, ale dokladnie jak i ty, po wymianie kilku zdan nie wiem co powiedziec i siedze cicho. Mi to nie przeszkadza, ale normicy to sobie koduja ze chlop nawet sie nic nie odezwal jakis p------y.
Teraz staram sie gadac cokolwiek, ale ciezko sie jest przestawic z myslenia introvert nerd who doesnt like
  • Odpowiedz
naprawdę uważam, że jestem na tyle ładna (nie garbata) i wcale jeszcze nie tak stara, że zasługuję na fajnego chłopaka, z którym będę się dobrze bawić i który będzie sprawiał, że poczucie własnej wartości mi będzie rosło a nie spadało :/ #samotnosc
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Glock17 też tak miałem a teraz już jestem 3 lata po ślubie w szczęśliwym związku. Mamy własne mieszkanie i kota. A miałem już myśli że do 27 roku życia tak pociągnę a potem walne magika.
Relacji koleżeńskich z innymi ludźmi nie mam, ale nauczyłem się z tym żyć.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej mirki... chyba także potrzebuję pomocy jak poprzednik. Do napisania tego zainspirowała mnie ta historia, która mimo że jest zupełnie inna od mojej to myślę że doskonale wiem co czuję OP. Tak samo jak on z każdym dniem tracę chęci do czegokolwiek, aż w końcu i do samego życia. No ale od początku.

Jeśli chodzi o mój wiek to mam jeszcze jedynkę z przodu, więc no młody
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@depresyjnydziad: alko strasznie zaciera dni. Chlejesz wieczorem, nie pamiętasz wieczoru a tu już minęło pół kolejnego dnia jak Ci lekko kac mija. Reszty dnia nie będziesz pamietał bo czekasz by się n-----ć i tak w kółko.
  • Odpowiedz