Oddałem moją Asterkę Bożą G na konserwację podwozia plus małe roboty blacharsko lakiernicze. To mój "projekt" utrzymania tego auta w jak najlepszym stanie bo tak lubię i proszę nie rozważajcie tego w kategoriach rozsądku. Bardziej kaprysu.
Mam wrażenie, że nie zrobili tego co zrobić mieli ale przynajmniej kasę




























#samochody #motoryzacja
@WUJICO: Tak, w pewnym sensie. Chodzi głównie oto, że osoba mająca coś takiego w komentarzu zazwyczaj jest po prostu handlarzem mającym co najmniej kilka samochodów i sama się tak trochę nie orientuje o które auto ludzie pytają jak dzwonią.