Mieszkam na osiedlu domków. Moja sąsiadka z naprzeciwka ma psa, takiego jakiegoś większego kundla. Pies ma budę, ma zawsze pełną miskę i w ogóle jest zadbany. Jedyny problem to taki, że cały dzień szczeka. Jak jest lato i okna pootwierane to nie da się wytrzymać bo cały dzień słychać jednostajne szczekanie. Zimą też szczeka, też go słychać bo jest głośny. Stoi przy furtce i szczeka, w nocy stoi i szczeka. Nieważne czy
@Krzemien: Jest na to rada. Pies nie ucierpi, a będzie spokój. Potrzebujesz czujnika natężenia hałasu, paralizatora i jakiegoś sterownika, arduino czy cuś oraz odrobinę czasu. Montujesz układ, kalibrujesz na odgłos szczekania psa i w momencie, gdy ten zaczyna szczekać paralizator robi iskrę. Oczywiście w odległości takiej, by pies tego nie chapnął. Pies #!$%@? i zaczyna znów szczekać - paralizator znów robi 'tszsz'. Po paru godzinach nauczy się nie szczekać.
@Krzemien: Pies szczeka z jakiegoś konkretnego powodu. Jeśli to nie terytorialność, to może być np. nuda. Wtedy rozwiązaniem będą spacery lub drugi pies do towarzystwa. Weź sąsiadkę popytaj trochę, co ci szkodzi.
1) Bądź mną.
2) Miej siostrę.
3) Siostra poszła na piwo z koleżankami.
4) Arsenal Londyn.
A) "Saute, przyjedź po mnie, nie chce się mi wracać z buta".
5) Wsiądź w "Czerwonego Szerszenia".
6) Zabierz siostrę z miasta, "Dobry brat, jedź na stację, kupię Ci hot-doga, że ruszyłeś dupę".
7) Zajedź na stację po hotdoga.
8) Zeżryj.
9) Wróć do domu. Czuj, że coś jeździ po żołądku.
10) Biegunka łelkam tu.
Wiecie, co Wam powiem? Ludzka znieczulica jest bezgraniczna i bezdenna.
Kiedy wracałam dziś do domu przez centrum miasta, tuż obok sklepu ujrzałam starego, czarnego kota, który jedynie delikatnie się poruszał. Łzy napłynęły mi do oczu, momentalnie zaczęłam myśleć o tym, że przeszło obok niego tak wielu ludzi, a nikt nie zainteresował się jego losem. Każdy siedzi sobie w cieplutkim domku, wygrzewając stópki pod kocykiem, a on...? Porzucony, zaniedbany, na pewno głodny i
Przypomniała mi się pewna historia z mojej starej prac bazy.

Pracowałem w pewnym banku jako kasjero-dysponent ładnie się zwie a był to stanowisko zwykłego kasjera. Ofc z planem sprzedażowym.

Mieliśmy w oddziale ochroniarza trochę stuleja i #twnogf ale straszy erotoman gawendziarz. Nazwijmy go Janusz. Janusza praca polegała na patrzenia 3/4 dnia w kamery i obserwowanie co się dzieje na dwóch salach. Jako że było to nudne to przynosił swojego laptopa i oglądał
@ousiek: Chodzi nie o same historii, bo każdy ma jakoś ciekawą historię, a o zwięzły opis tej historii w prawilnym stylu Mirko. Jak to było przedstawiono powyżej we wpisie czołowym. Niestety, jeszcze nie umiem nawijać w taki sposób, a chciałbym się nauczyć. Nie tyle były ważne fakty i ciąg wydarzeń (przyszła babka do banku...) ile prawilny sposób prezentacji.

Jakoś tak.
#truestory z cyklu #januszeinformatyki

1. Wypij sobie piwo, albo sześć.
2. Poszperaj sobie romy do chińskiego #android'biedy #tablet'a.
3. Łoo procesor taki sam, model "podobny" to będzie chodzić.
4. Wgraj bo obecny system hurr durr #!$%@? tak motzno.
5. Zapomnij zbackupować obecnego na wszelki wypadek. "Przecie nie będę do niego wracać"
6. Ciesz się z tableta z niedziałającym dotykiem.
7. Szukaj fabrycznego romu w sieci, bo przecie musi być gdzieś
Mirki co się #!$%@?ło to ja nie…

tl:dr


Wróciłem sobie z treningu, godzina 23 i wchodzę do swojego korytka się wykąpać, poleżeć chwilę, się zrelaksować. Leżę sobie kulturalnie, nikomu nie wadząc (mieszkam sam, więc nikomu nie wadzenie jest dosyć łatwe), gdy nagle drzwi do łazienki się otwierają. Wchodzi do mnie jakaś babcia – taka zbiedzona, przygarbiona, malutka, z wyrazem zagubienia na twarzy. Ja z lekkim WTF nad głową z beniz niczym spławik
Well, when i was 4, my dad bought a trusty XBox. you know, the first, ruggedy, blocky one from 2001. we had tons and tons and tons of fun playing all kinds of games together - until he died, when i was just 6.

i couldnt touch that console for 10 years.

but once i did, i noticed something.

we used to play a racing game, Rally Sports Challenge. actually pretty awesome
Pobierz
źródło: comment_hYayFRDL7avgUWuA4NKz0I0pOgPs2Maj.jpg
#chinskaszafa

Dziś dwie sytuacje, jedna która mnie mega rozbawiła i druga która mnie mega #!$%@?ła.

Zacznijmy od tej przyjemniejszej. Wracam do domu, widzę że na rogu z naczepy babeczka sprzedaje górę pomarańczy. Myślę sobie, że w sumie taką dobrą pomarańcze bym sobie zjadł bo jakoś na takie słodkie nie umiem tutaj trafić. No zobaczymy jak tam takie z naczepy smakują. Stoi obok babeczka, wita się ze mną, mówi coś do mnie mega
Pobierz
źródło: comment_bdF3Ldvuk1050VhX0RcGBl2JheuP539M.jpg
1. Zaplanuj oświadczyny na dzisiaj.
2. Kup pierścionek za dużo hajsu, bo umowa na stałe już na stole w #pracbaza
3. Dopnij wszystko na ostatni guzik- plan idealny.
4. Siedź w pracy i czekaj na telefon od dziewczyny, że kończy zajęcia w #studbaza
5. Kierownik zaprasza Cię do pokoju na rozmowe.
6. Dowiedz się że jednak nie przedłużają umowy.
7. Miej #!$%@? cały dzień.
8. Ciesz się z super zaplanowanych zaręcznyn( ͡
1. Jesteś w odwiedzinach u mamy. Ranek. Za 2h pociąg. Zrób sobie herbatę z zamiarem jej wypicia na spokojnie.
2. Idziesz z herbatą do pokoju. Schylasz się, by pogłaskać psa. Czujesz smród. Pies pewnie puścił bąka.
З. Siadasz wygodnie w fotelu, odpalasz jakieś tam Trudne sprawy czy inny badziew.
4. Przychodzi kotek na kolanka. Łał super poranek. ()
5. Smród over 9000. Kot z długą
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@Endorfinek:
@liqui6:
@project:
@sayan:
@Dzyszla:
@daro2822:
@puncek:
@WuDwaKa:
@TheMan:
@ratunkowa-plyta-chodnikowa:
@narzekacz:
@Fagaldo_Antonio:
@mattpoz:
zdjecie z jednego z dyzurow, dlugo zastanawialem sie czy wrzucac, ale chcialbym troche przelamac stereotyp lekarza spiacego na dyzurach. 58 letni facet po operacji raka krtani, wyloniona tracheostomia- ta dziurka w szyi. karetka wezwana z powodu podkrwawiania z tej dziurki.
W czasie jazdy doszlo do masywnego