Dlaczego świat jest zły?
Przypomniałam sobie pewną sytuację:
Zatłoczony tramwaj, stoję przy drzwiach, przede mną jakiś chłopiec - na oko wczesna gimbaza - przyciskający chusteczkę do krwawiącego nosa. Patrzę na niego, rozglądam się po innych: nikt nie zwraca uwagi. Wysiadam, chłopiec również. Staje na przystanku i dalej trzyma chusteczkę. Zaraz go minę, więc przeprowadzam w głowie cała dyskusję: Co zrobić? Podejść? Czy jest ktoś innym? Co mówili w szkole o krwotoku z nosa? Głupio.
Przypomniałam sobie pewną sytuację:
Zatłoczony tramwaj, stoję przy drzwiach, przede mną jakiś chłopiec - na oko wczesna gimbaza - przyciskający chusteczkę do krwawiącego nosa. Patrzę na niego, rozglądam się po innych: nikt nie zwraca uwagi. Wysiadam, chłopiec również. Staje na przystanku i dalej trzyma chusteczkę. Zaraz go minę, więc przeprowadzam w głowie cała dyskusję: Co zrobić? Podejść? Czy jest ktoś innym? Co mówili w szkole o krwotoku z nosa? Głupio.























- miej na rano
- wstań 5.25
- autobus tez jest o 5.25
- ogarnij sie
- zamów taksówkę pod bankomat
@smutnyrobol: ja bym się w tym punkcie poddał i wrócił spać